Z uwagi, iż najbliższa wolna karetka pogotowia jechała z Bolesławca, do udzielenia pierwszej pomocy przedmedycznej nieprzytomnemu mężczyźnie zadysponowano lwóweckich strażaków.
W przypadku zauważenia na ulicy osoby nieprzytomnej masz obowiązek udzielenia jej pierwszej pomocy. Zgodnie z art. 162 §1 Kodeks karny, nieudzielenie pomocy osobie znajdującej się w stanie bezpośredniego zagrożenia życia może stanowić przestępstwo.
Po upewnieniu się, że miejsce jest bezpieczne, należy sprawdzić reakcję poszkodowanego poprzez głośne zwrócenie się do niego oraz delikatne potrząśnięcie za ramiona. Jeżeli poszkodowany nie reaguje na bodźce zewnętrzne, należy udrożnić drogi oddechowe przez odchylenie głowy do tyłu i uniesienie żuchwy oraz przez co najmniej 10 sekund ocenić oddech metodą „widzę–słyszę–czuję”, obserwując ruchy klatki piersiowej, nasłuchując przepływu powietrza i wyczuwając oddech na policzku.
W przypadku stwierdzenia prawidłowego oddechu poszkodowanego należy ułożyć w pozycji bocznej bezpiecznej, natomiast brak prawidłowego oddechu stanowi wskazanie do natychmiastowego rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. W obu przypadkach należy niezwłocznie zadzwonić na numer alarmowy 112.
Do kolejnego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie. Kilka minut przed godziną 17. Dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej otrzymał zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie leżącym przy ulicy Zamkowej w Lwówku Śląskim. Z uwagi, iż najbliższy wolny zespół ratownictwa medycznego jechał z Bolesławca, na miejsce zadysponowano strażaków z JRG PSP w Lwówku Śląskim, którzy udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy przedmedycznej a następnie przekazali poszkodowanego pod opiekę medyków.
























komendant straży PSP był na miejscu. tak trzymać
Oby tylko nie do Jeleniej góry tam sor to masakra,opryskliwe pielęgniarki leży się po 12 godzin i żadnego zainteresowania,a żeby się dodzwonić i zapytać o stan zdrowia to nikt nie odbiera.A miało być lepiej.
nic tylko się uśmiechać…
A to nikt nie mógł podejść ze szpitala we Lwówku, nie było żadnego ratownika medycznego, czy kogoś innego z personelu medycznego ? Przecież to tylko kilka metrów od szpitala, a karetka musiała jechać 18 kilometrów. Przecież w takich nagłych sytuacjach liczy się czas i jak najszybsze udzielenie pomocy poszkodowanemu.
Rząd Tuska ma więcej limuzyn w rządzie niż jest karetek w Polsce i niema sìę co dziwić że niema karetek , i dalej nich rządzi będzie jeszcze lepiej .
Wszystkie redukcje karetek powstały za czasów PIS doktorku.
A kto teraz rządzi ? Dwa lata rządzicie,szpitale likwidujecie ,żadnej inwestycji itd. prawdy nie zakłamiesz, te kłamstwa to już w genach macie razem z Tuskiem. Prawda boli.