Strona główna Aktualności Kolejna akcja policji nad Jeziorem Pilchowickim

Kolejna akcja policji nad Jeziorem Pilchowickim

1
797
zatopione samochody jezioro pilchowickie

Opadająca woda odsłania nie tylko brzegi jeziora, ale także to, co przez dziesięciolecia spoczywało pod wodą. Niemal trzy dni policjanci zabezpieczali kolejne znalezisko.

 

Przez ponad sto lat Jezioro Pilchowickie i górująca nad nim zapora były jednym z najważniejszych elementów krajobrazu Doliny Bobru. Powstały jako odpowiedź na katastrofalne powodzie nawiedzające region oraz rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną. Budowę zapory rozpoczęto na początku XX wieku, a jej uruchomienie w 1912 roku całkowicie zmieniło charakter tej części Sudetów Zachodnich. Utworzony zbiornik retencyjny stał się nie tylko zabezpieczeniem przeciwpowodziowym, ale również największą atrakcją turystyczną regionu.

Po dekadach eksploatacji przyszedł czas na największą od momentu powstania modernizację obiektu. W styczniu 2026 roku wykonawca przejął plac budowy, rozpoczynając inwestycję wartą 93 miliony złotych. Zakres prac objął remont korpusu i korony zapory, modernizację przelewu powierzchniowego, wymianę urządzeń hydrotechnicznych, instalacji elektrycznych oraz wdrożenie nowoczesnych systemów sterowania. Jednym z pierwszych widocznych skutków inwestycji było zamknięcie przejazdu przez koronę zapory oraz przygotowania do obniżenia poziomu wody w jeziorze.

Proces spuszczania wody rozpoczął się w lutym 2026 roku. W pierwszym etapie poziom jeziora obniżono o około dziewięć metrów, odsłaniając fragmenty brzegów niewidoczne od wielu lat. Już wtedy mieszkańcy i turyści mogli obserwować, jak zmienia się linia brzegowa, a miejsca przez dziesięciolecia ukryte pod taflą wody ponownie ujrzały światło dzienne. W marcu widoczne były pierwsze skutki operacji, natomiast na początku czerwca ruszył kolejny etap opróżniania zbiornika, który miał umożliwić prowadzenie zasadniczych robót przy konstrukcji zapory.

Wraz z cofającą się wodą zaczęły pojawiać się niezwykłe znaleziska. Już wcześniej, bo na przełomie grudnia i stycznia nurek dokonał tam zaskakującego odkrycia. W wyniku eksploracji dna odnalazł zatopione pojazdy i skrzynie z wojskowymi oznaczeniami. Po przekazaniu informacji policji, w kolejnych tygodniach, przy wsparciu nurków minerów i saperów, z dna zbiornika wydobyto trzy skrzynie z kilkuset sztukami amunicji oraz dodatkową amunicję znajdującą się luzem.

Wojskowi płetwonurkowie potwierdzili również obecność na dnie wraku co najmniej jednego samochodu, ale bez widocznych oznaczeń.

Już po rozpoczęciu spuszczania wody, obniżający się jej poziom przyniósł następne odkrycia. W połowie marca na odsłoniętym brzegu zauważono przedmiot przypominający pocisk. Wezwani na miejsce funkcjonariusze grupy minersko-pirotechnicznej potwierdzili, że jest to pozostałość po działaniach wojennych – najprawdopodobniej niemiecki granatnik przeciwpancerny Panzerfaust. Znalezisko zostało zabezpieczone przez patrol saperski.

W sobotnie popołudnie 6 czerwca 2026 roku jeden z turystów odnalazł na odsłoniętym dnie zardzewiały przedmiot przypominający pozostałość po prowadzonych tu działaniach wojennych. Wezwani na miejsce policjanci potwierdzili, iż może to być niewybuch. Teren został zabezpieczony. W poniedziałek przed południem nad jeziorem pojawili się saperzy, którzy wskazali, że jest to pocisk artyleryjski, który od ponad 80 lat spoczywał w wodzie.

Jednocześnie działania mundurowych prowadzone były przy odsłoniętych przez opadającą wodę wrakach pojazdów. W sumie wynurzyło się trzy wraki samochodów – VW Golf II, Fiat 126p i najprawdopodobniej stare Audi 80.

Modernizacja zapory potrwa jeszcze wiele miesięcy, jednak już teraz proces osuszania części zbiornika pozwolił spojrzeć na Jezioro Pilchowickie z zupełnie innej perspektywy. Na początku lipca jezioro Pilchowickie całkowicie zniknie. Pozostanie jedynie przepływające przez nie rzeka Bóbr. Taki stan utrzyma się do początku przyszłego roku.

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj