Po katastrofie, do jakiej doszło w trakcie prac związanych z odbudową kładki do ogródków działkowych w Lwówku Śląskim, burmistrz wskazuje nowe rozwiązania.
„Zwiększony zrzut wody z zapory w Pilchowicach zaskoczył Wykonawcę i Projektanta. Podczas prac prowadzonych przy podwyższonym poziomie wody filar przechylił się od pionu o 60 cm. Skala wcześniejszych uszkodzeń oraz szkód po powodzi okazała się większa, niż wskazywały ekspertyzy” – napisał w mediach społecznościowych burmistrz Kobiałka, który poinformował o konieczności rozebrania jednego z filarów kładki prowadzącej do Rodzinnych Ogrodów Działkowych Wyzwolenie w Lwówku Śląskim.
Faktem niepodważalnym jest, iż kładka została uszkodzona przez powódź, jaka nawiedziła nasz region we wrześniu 2024 roku. Po powodzi zapadła decyzja o jej wyłączeniu z użytkowania. Sytuacja taka trwała rok. Dopiero jesienią 2025 roku na miejscu pojawili się żołnierze, którzy zdjęli metalowo- drewnianą konstrukcję kładki.
Mijały kolejne miesiąca, a nad rzeką Bóbr pomiędzy ulicami Działkową a Wyzwolenia w Lwówku Śląskim nic się nie działo. Dopiero z początkiem 2026 roku na plac budowy wszedł wyłoniony w przetargu wykonawca. Rolną firmy była realizacja zabezpieczenia istniejących podpór i filarów oraz remont podpór obiektu, montaż łożysk pod nową konstrukcję kładki, wykonanie stref przejściowych, wykonanie nawierzchni na dojazdach do obiektu, montaż balustrad zabezpieczających i wykonanie profilowania skarp.
Niestety, w trakcie prac nikt nie przewidział wahań poziomów wody. Burmistrz wskazuje, iż zwiększony zrzut wody z zapory w Pilchowicach zaskoczył Wykonawcę i Projektanta. Niemniej Tauron, jak i Zarządzanie Kryzysowe wskazują, iż zrzut wody z zapory w Pilchowicach był na normalnym poziomie.
O wyjaśnienia sytuacji redakcja Lwówecki.info poprosiła Dawida Kobiałkę Burmistrza Gminy i Miasta Lwówek Śląski, zwróciliśmy się także o informację do Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, jak również do spółki Tauron Ekoenergia.
Lwówecki.info: Jak doszło do przechylenia się filaru kładki na rzece Bóbr?
Burmistrz Dawid Kobiałka: „10 lutego 2026 r . w okolicach godziny 13.00 na terenie inwestycji pn.: „Odbudowa kładki nad rzeką Bóbr”, zauważono nagłe zwiększenie poziomu lustra wody oraz przyspieszenie nurtu rzeki. Wykonawca podjął decyzję o natychmiastowym zaprzestaniu prac i ewakuacji zarówno sprzętu oraz pracowników przebywających w korycie rzeki i prowadzących roboty zabezpieczające przy podporze nurtowej F2.
W dniu 11 lutego 2026 r. w godzinach rannych Wykonawca zadania zaobserwował odchylenie podpory F2 od swojego pierwotnego pionu. Niezwłocznie zawiadomił inwestora tj. Gminę Lwówek Śląski oraz Inspektora Nadzoru Inwestorskiego Panią mgr. inż. Adę Rokicką o zaistniałej sytuacji. Po sporządzeniu pomiarów geodezyjnych oraz analizie uzyskanego materiału, ustalono, że podpora nurtowa F2 odchyliła się o ok 60 cm, dlatego też podjęto decyzję o natychmiastowej rozbiórce przedmiotowej podpory, w celu uniknięcia uszkodzenia sąsiedniego przyczółku mostowego (od strony ogródków działkowych).”
Lwówecki.info: Jaki związek z tym miał „Zwiększony zrzut wody z zapory w Pilchowicach”?
Burmistrz Lwówka Śląskiego: „Firma Tauron Ekoenergia utrzymuje, że zgodnie z harmonogramem prowadziła zrzut turbinowy na poziomie 30-37 m3, który miał obowiązywać do dnia 30 marca 2026 r. Z powodu dużego zrzutu oraz prawdopodobnie z powodu spływających wód deszczowych uszkodzony podczas powodzi filar przechylił się”.
Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lwówku Śląskim na bieżąco monitoruje sytuację meteorologiczną oraz hydrologiczną na terenie powiatu lwóweckiego, w tym w szczególności funkcjonowanie zapory w Pilchowicach oraz stan rzeki Bóbr.
Łukasz Strzelecki Kierownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego: „Centrum pozostaje w stałym kontakcie z firmą TAURON Ekoenergia, odpowiedzialną za gospodarowanie wodą na zbiorniku Pilchowice. PCZK prowadzi monitoring wskazań wodowskazów na rzece Bóbr, dopływów do zbiornika pilchowickiego oraz odpływów (zrzutów) ze zbiornika. Zasady dokonywania zrzutów wody z zapory określa dokument pn. „Instrukcja gospodarowania wodą na zbiorniku Pilchowice”, opracowany przez Politechnika Wrocławska, a także obowiązujące pozwolenie wodnoprawne. Zgodnie z zapisami ww. dokumentów, zrzuty wody nieprzekraczające 37,2 m³/s nie wymagają konsultacji z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego. Ta wielkość wynika z maksymalnej przepustowości turbin zainstalowanych na zaporze
W okresie od 10 do 11 lutego 2026 r. wielkość zrzutów ze zbiornika Pilchowice przedstawiała się następująco (na podstawie codziennych raportów przekazywanych do PCZK przez TAURON Ekoenergia na godz. 6:00 UTC, które następnie przekazywane są do wszystkich gmin z terenu powiatu):
• 10.02.2026 r. – 14,4 m³/s
• 11.02.2026 r. – 17,2 m³/s.
Należy zaznaczyć, iż powyższe dane są nie do końca precyzyjne, ponieważ raporty przekazywane są raz na dobę. Raportowanie z większą częstotliwością (co 2 godziny) odbywa się w przypadku ogłoszenia alarmu przeciwpowodziowego. W analizowanym okresie alarm przeciwpowodziowy nie został ogłoszony.
Według Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lwówku Śląskim w podanym okresie nie doszło do nadmiarowego zrzutu wody ze zbiornika Pilchowice. Zrzuty realizowane były zgodnie z obowiązującą „Instrukcją gospodarowania wodą na zbiorniku Pilchowice”, pozwoleniem wodnoprawnym oraz harmonogramem opróżniania zbiornika w związku z prowadzonym remontem zapory”.
Elektrownia wodna na zbiorniku Pilchowice odprowadza wodę w ilości do 30 m³/s, czyli poniżej dopuszczalnego limitu. Jest to standardowy tryb pracy.
Mariusz Łabuń Dyrektor Departamentu Elektrowni Wodnych Tauron Ekoenergia: „Woda ze Zbiornika Pilchowice odprowadzana może być w ilości maksymalnej 37 m3/s. To jest dokładnie tyle, ile jest określone pozwoleniem wodno-prawnym, które zostało wydane blisko 20 lat temu. W ostatnim okresie elektrownia pracuje z odpływem nie większym niż 30m3/s – o czym wielokrotnie informowaliśmy zainteresowane instytucje. (To jest 7 m3/s mniej niż dopuszcza pozwolenie wodno-prawne). Podkreślam, że jest to normalny tryb pracy elektrowni – jak zawsze, tzn. jak przed opuszczaniem lustra wody na zbiorniku.
Zbiornik obniża się, ponieważ przepuszczaliśmy w ostatnim czasie wodę w tej określonej NORMALNEJ ilości w sposób nieprzerwany.
Podsumowując: woda z elektrowni płynie w dokładnie takiej samej ilości jak zawsze, (NIE wyżej, NIE mocniej, NIE ponad określoną normę). Wszystkie pomiary są dostępne. Ustalenie faktów jest bezproblemowe i bezsporne. Próby powiązania problemów na inwestycji w Lwówku Śląskim z pracą zbiornika świadczą, delikatnie mówiąc, o braku podstawowej wiedzy w zakresie gospodarowania wodą.
Nie chcemy oceniać podejścia inwestora i wykonawcy do realizowanych w rzece prac. To ich kompetencja i odpowiedzialność czy i jak zaplanowali sobie te prace, a przede wszystkim czy i z kim je uzgodnili, czy np. wzięli pod uwagę, że wchodzą do rzeki w trakcie wiosennych roztopów i deszczy, kiedy zwiększony dopływ z natury jest czymś oczywistym lub czy odpowiednio zabezpieczyli teren budowy.
Z naszej strony sprawa jest klarowna i zamknięta. TAURON nie realizował i nie realizuje zrzutów ponadnormatywnych”.
Lwówecki.info: Czy oprócz wskazanej już odpowiedzialności zrzucających wodę z zapory, Gmina obarcza odpowiedzialnością (również tą finansową) Wykonawcę robót, a jeżeli tak, to, jakie działania zostały już podjęte?
Burmistrz Dawid Kobiałka: „Na obecnym etapie Gmina nie obarcza odpowiedzialnością – ani prawną, ani finansową – Wykonawcy zadania. Również w stosunku do spółki Tauron Ekoenergia Sp. z o.o. oraz wykonawców pracujących w ramach wykonywanego obecnie remontu zapory w Pilchowicach, Gmina nie podejmuje obecnie żadnych działań o charakterze restrykcyjnym czy odszkodowawczym. Nie oskarżamy o nic spółki Tauron ani spółek powiązanych.
W tej chwili Gmina, koncentruje się przede wszystkim na merytorycznej komunikacji z przedstawicielami firmy Tauron w celu lepszego zrozumienia dynamiki zrzutów wody, wspieraniu działań zabezpieczających prowadzonych przez ekipy techniczne na miejscu, pracach projektowych oraz gromadzeniu pełnego obrazu wydarzeń, co jest niezbędne do wyciągnięcia konstruktywnych wniosków na przyszłość”.
Lwówecki.info: Kto poniesie koszty odbudowy kładki, opóźnienia, ew. utraty dofinansowania?
Burmistrz: „Gmina i Miasto Lwówek Śląski otrzymała zapewnienie finansowania na inwestycję pn.: „Odbudowa kładki nad rzeką Bóbr” z Ministerstwa Finansów i Gospodarki w kwocie 1.458.274,00 zł. Na chwilę obecną nie ma opóźnień w realizacji inwestycji.
Wykonawca, realizujący etap 1 i etap 3 zgodnie z zawartą umową z dnia 9 stycznia 2026 r. nr IN.7013.42.2025.251 planuje sfinalizować zadanie 30 marca 2026 r. Gmina nie utraciła dofinansowania”.
Po rozbiórce jednego z filarów oczywistym wydaje się pytanie o to, w jakiej formie będzie odbudowana kładka? Burmistrz zapewnia, iż toczą się w tej sprawie konkretne działania, a ich efekt poznamy już wkrótce.
Lwówecki.info: Czy Gmina będzie zmieniać projekt przebudowy, a jeżeli tak, to, na jaki, czy dążyć do odbudowy filara.
Burmistrz Lwówka Śląskiego: „Tak. W wyniku zdarzenia należy dokonać zmian w projekcie budowlanym. Autor projektu niezwłocznie przystąpił do opracowania dokumentacji zamiennej, aby dostosować ją do nowej sytuacji. Gmina nie może narzucać projektantowi rozwiązań technicznych. Odpowiedzialność za rozwiązania techniczne spoczywa wyłącznie na specjaliście. To projektant o odpowiednich uprawnieniach w branży mostowej ponosi pełną odpowiedzialność za przyjęte rozwiązania techniczne.
Jest możliwe rozwiązanie, w którym nie będzie konieczne odbudowywanie tego filara. Czekamy na propozycje Pani Projektant”.
Lwówecki.info: Jaki będzie szacowany koszt zakupu, montażu samej kładki, czyli 4 etapu zadania i kto go wykona (wojsko, obecny wykonawca, czy będzie przetarg)?
Burmistrz Lwówka Śląskiego: „Szacowany koszt zakupu oraz montażu samej konstrukcji kładki, (czyli IV etapu zadania) nie jest jeszcze na ten moment określony. Dokładne liczby oraz wskazanie wykonawcy – czy będzie to wojsko, obecny wykonawca, czy podmiot wyłoniony w nowym postępowaniu przetargowym – zostaną ustalone dopiero po zakończeniu pełnego procesu projektowego. Dopiero gotowa dokumentacja projektowa, pozwoli precyzyjnie oszacować wartość inwestycji i wybrać najkorzystniejszy tryb jej realizacji”.
Tak, więc na chwilę obecną trudno mówić o tym, jak w przyszłości będzie wyglądała kładka, ile będzie kosztował finalnie jej odbudowa i kiedy ten finał, czyli oddanie kładki do użytku nastąpi. Może to jednak ten czas, by pochylić się nad koncepcją, o której w ubiegłym miesiącu pisała redakcja Lwówecki.info, czyli o budowie kładki opartej wyłącznie na brzegach?

























Kłamczuch chciał zrzucić winę za swoją niekompetencję i się nie udało? Katastrofa to jest to, że on i jego pokroju malkontenci dorwali się do władzy.
Czekamy na otwarcie kładki na koniec miesiąca..
„Podczas prac prowadzonych przy podwyższonym poziomie wody filar przechylił się od pionu o 60 cm”
Czasem mam wrażenie że w tym mieście dużo więcej rzeczy i osób przechyla się od pionu 😉
Jednym słowem już wiadomo, że nic nie wiadomo. Masakra! Wykonawca może nie wiedział, że będzie budowa mostu nad płynącą rzeką, a może robi to pierwszy raz i nikt mu o tym nie powiedział? To straszne, kto nami rządzi. A czas leci….
Jak można budować kładkę i nie wiedzieć jak będzie wyglądać?
Macie jakiegoś kandydata na nowego burmistrza?
czas już na referendum?
jaki burmistrz taka kładka
Przecież było podane w komunikacie Tauron, kiedy nastąpi podwyższony zrzut wody.Czyżby wykonawca i inwestor nie wiedzieli o tym fakcie.
Świadczy to o wykonawcy jak i inwestorze.
Widac odrazu ze sami eksperci z dziedziny budownictwa sie wypowiadają. No tak bo kobiałka powinien tam własnym ciałem osłonić ten filar tak jak mariola osłaniała swoje interesiki z działkami.
Filary wytrzymały tyle powodzi i zrzutów wody a teraz już nie?
mariolka powinna za to wszystko skonczyć w wiezieniu, a kobialka byl widziany jak w nocy rzucał kamieniami w ten filar
Następna inwestycja która poniesie dużo większe koszty niż była zakładane. Panie Kobiałka Lwówka nie stać na szastanie milionami.
Spokojnie pani Marta od pijaru przekuje to w złoto a lud łyknie jak młody pelikan
Po to żeby wybrnąć z tego impasu należy tam pobudować kładkę 4-pasmową z pasem zieleni w środku i miejscami postojowymi dla McDonalda – i wtedy wszyscy będą zadowoleni !!!
Co na to dictum Powiatowa Inspektorka Nadzoru Budowlanego we Lwówku? Wstrzymała budowę ???