Funkcjonariusze Policji pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności tragedii, do której doszło w środowy wieczór. Na miejscu pracowali także strażacy i ratownicy medyczni.
Choć bezpieczeństwo na polskich drogach systematycznie się poprawia, tragicznych zdarzeń nadal nie udaje się całkowicie wyeliminować. Według danych za 2025 rok na drogach w Polsce doszło do około 21 tysięcy wypadków. Życie straciło w nich ponad 1,6 tysiąca osób, a blisko 25 tysięcy zostało rannych.
Do kolejnego śmiertelnego zdarzenia doszło w środę, 10 czerwca, w Lubiatowie w powiecie złotoryjskim. O godzinie 17.45 dyżurny Stanowiska Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Złotoryi otrzymał zgłoszenie o samochodzie osobowym, który uderzył w przepust i znalazł się w przydrożnym rowie.
– Po przybyciu na miejsce zdarzenia ustalono, że kierowca nadal znajduje się w aucie, brak wyczuwalnych funkcji życiowych. Przystąpiono do natychmiastowej ewakuacji poszkodowanego z pojazdu oraz rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową. – wspomina asp. Piotr Kubica z PSP w Złotoryi.
W działania zaangażowani byli strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Złotoryi, strażacy z JRG nr 1 w Legnicy, druhowie z OSP Prusice i OSP Wysocko, a także zespół ratownictwa medycznego i policjanci. Niestety, pomimo długotrwałej oraz zaawansowanej akcji ratunkowej życia kierowcy nie udało się uratować.
Na czas prowadzonych działań ratowniczych droga była całkowicie zablokowana. Okoliczności oraz dokładne przyczyny wypadku będą wyjaśniane przez policję.
























