Siła wiatru, a właściwie siła ludzkiej głupoty, okazała się na tyle duża, że doszło do zniszczeń w parku miejskim w Lwówku Śląskim. Ławki zostały wyrwane z mocowań i poprzesuwane.
Patrząc na skalę „żywiołu”, można odnieść wrażenie, że przez park przeszło tornado. Różnica polega jednak na tym, że natura nie pozostawia po sobie śladów w postaci celowo zdewastowanej infrastruktury. Jak informują nas czytelnicy, w tym przypadku ktoś postanowił potraktować publiczne mienie jak element siłowni lub tor przeszkód.
Ławki nie pojawiły się w parku przypadkiem. Zostały zakupione i zamontowane za publiczne pieniądze, czyli środki pochodzące z kieszeni wszystkich mieszkańców. Każdy taki akt wandalizmu oznacza konieczność przeznaczenia kolejnych środków na naprawy zamiast na inne potrzebne inwestycje.
Trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenie dla zachowania osób, które dla chwilowej „zabawy” niszczą wspólną przestrzeń. Efekt jest jeden – bałagan, straty i dodatkowa praca dla służb odpowiedzialnych za utrzymanie porządku.

























To jest efekt bezstresowego wychowania . W normalnych czasach to by dostał wpierdziel jeden z drugim to by wiedział jak sie zachowywać
Zamontować kamery.
najlepiej u ciebie w domu pomontować…
ile interwencji podjęła Straż Miejska w Parku od czasu wyboru nowej komendant?
Może wreszcie służby pozostawią samochody i wrócą do tzw, patroli pieszych. Rozrabiających wandali usłyszą a to już prawidłowa prewencja.
Pisałem już kilkakrotnie – bez monitoringu – menele i szumowiny czują się w tym mieście jak w raju ! Straż Miejska kończy pracę o godz. 15 – jak przystało na dobrych urzędników, a menele dobrze o tym wiedząc, rozpoczynają po godzinach pracy Straży swoje zadania ! BRAWO STRAŻ MIEJSKA – TAK TRZYMAĆ – DLA DOBRA BANDZIORÓW, CHULIGANÓW I PIJACZKÓW. Policji, która by na bieżąco interesowała się problemami miejskim, także nie widać. A więc – Hulaj dusza – można dewastować, a co – ktoś im zabroni ???
idź i im zabroń pjoter… do boju… :] a nie wygłaszasz tu mondrości dziewicy…
Na patelni codziennie /w każdy wieczór są „miłośnicy” świeżego powietrza i śpiewu , może odpowiednie służby to dostrzegą i przydreptają podziwiać tych siłaczy.Fajnie by było i ciszej
Po co jest Straż Miejska w Lwówku?
Naćpani takie rzeczy to po narkotykach.
Szczyt głupoty jeszcze nie osiągnięty. To początek zaraz wakacje. Będzie tego więcej
Straszna dzicz w tym mieście.