Zalane drogi, podtopione domy, połamane drzewa i zerwane linii energetyczne. To obraz burzy, jaka przeszła przez region. Ale to nie koniec pogodowego Armagedonu.
Jeszcze przed nadejściem wieczora mieszkańcy Dolnego Śląska muszą liczyć się z wyjątkowo trudnymi warunkami pogodowymi. Synoptycy ostrzegają przed gwałtownymi burzami, którym towarzyszyć będą ulewne opady deszczu, silny wiatr oraz lokalne opady gradu. W wielu miejscach sytuacja może zmieniać się bardzo szybko, a skutki nawałnic mogą być odczuwalne jeszcze długo po ich przejściu.
Prognozy wskazują, że suma opadów wyniesie od 35 do 55 mm, jednak lokalnie może sięgnąć nawet 80 mm. Dodatkowym zagrożeniem będą porywy wiatru osiągające do 70 km/h, zdolne łamać gałęzie, uszkadzać dachy oraz powodować przerwy w dostawie energii elektrycznej. Niewykluczone są również opady gradu.
Pierwsze skutki załamania pogody są już widoczne. Straż pożarna odbiera zgłoszenia dotyczące zalanych piwnic, podtopionych ogrodów i posesji. Problemy pojawiły się również w miejscowościach Siedlęcin i Strzyżowiec, gdzie po intensywnych opadach woda wystąpiła z lokalnych potoków, powodując kolejne utrudnienia. Najgorsza sytuacja występuje w Jeleniej Górze. W wielu miejscowościach regionu występowały awarie sieci energetycznych, jednak te zostały usunięte.
Służby na bieżąco monitorują rozwój sytuacji i przypominają, aby śledzić komunikaty meteorologiczne oraz stosować się do wydawanych zaleceń. W przypadku wystąpienia zagrożenia należy niezwłocznie powiadomić służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.



























