Strona główna Aktualności Tłumy poszukiwaczy skarbów nad Jeziorem Pilchowickim

Tłumy poszukiwaczy skarbów nad Jeziorem Pilchowickim

4
10350
Jezioro Pilchowickie skarby

Z wykrywaczami metali, z magnesami i z aparatami. Turyści i poszukiwacze skarbów opanowali opróżniane z wody Jezioro Pilchowickie.

 

Przez dziesięciolecia Jezioro Pilchowickie stanowiło jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów krajobrazu Doliny Bobru. Dziś jego wygląd zmienia się z dnia na dzień. Tafla wody systematycznie się cofa, odsłaniając fragmenty dna zbiornika, które przez dziesiątki lat pozostawały niewidoczne. To efekt największej od czasu budowy obiektu modernizacji zapory w Pilchowicach.

Inwestycja rozpoczęła się formalnie 8 stycznia 2026 roku wraz z przekazaniem placu budowy wykonawcy. Zadanie realizowane przez TAURON Ekoenergia ma wartość 93 milionów złotych. Zakres robót obejmuje między innymi remont korpusu i korony zapory, modernizację przelewu powierzchniowego, przebudowę elementów sztolni obiegowej oraz prace prowadzone w korycie Bobru poniżej obiektu.

Kluczowym elementem całej operacji jest stopniowe opróżnianie Jeziora Pilchowickiego. Proces rozpoczął się w lutym 2026 roku. W pierwszym etapie poziom wody został obniżony o około 9 metrów względem normalnego stanu zbiornika. Kolejne fazy zaplanowano przełom wiosny i lata. Na początku czerwca ruszył najbardziej widoczny etap prac, związany z dalszym spuszczaniem wody. Według harmonogramu dno zbiornika ma zostać odsłonięte jeszcze przed końcem czerwca.

Opróżnienie jeziora jest konieczne, ponieważ część prac wymaga dostępu do elementów konstrukcyjnych znajdujących się poniżej normalnego poziomu wody. Jak podkreślają inwestorzy, będzie to pierwsza od około 50 lat sytuacja, gdy zbiornik zostanie całkowicie opróżniony. Woda pozostanie jedynie w korycie przepływającej rzeki. Dzięki temu możliwe stanie się przeprowadzenie szczegółowych robót przy fundamentach i najniżej położonych częściach infrastruktury hydrotechnicznej.

Dla mieszkańców i turystów obecny widok Jeziora Pilchowickiego jest jednak wydarzeniem bez precedensu. Odsłaniane fragmenty dna oraz zmieniający się krajobraz są okazją do odkrywania skrywanych przez dziesięciolecia tajemnic.

Pilchowice przeżywają najazd turystów. Na odsłoniętych przez wodę brzegach można spotkać osoby chcące zrobić sobie zdjęcie opróżnianego zbiornika, ale też ludzi z wykrywaczami metali i magnesami, którzy poszukują pamiątek z przeszłości. Jak relacjonują mieszkańcy Pilchowic, wśród gości jest wielu obcokrajowców, głównie Niemców.

Tymi najbardziej widocznymi skarbami, które woda już odkryła są z pewnością wraki trzech samochodów – Audi 80, Volkswagen Golf II i Fiat 126p. Ale wśród znalezisk nie brakuje także niewybuchów, amunicji, karabinów, magazynków do kałasznikowów, guzików, … jak również bojlerów, wiaderek, puszek, nakrętek od słoików, … i wielu, wielu innych artefaktów.

Przy biegnących wokół jeziora drogach można wprawdzie napotkać znaki mówiące o tym, że trwa remont zapory – „Nieupoważnionym wstęp wzbroniony. Nie zbliżaj się do brzegów i terenu zbiornika”. Tych jednak niewiele osób dostrzega a jeszcze mniej się nimi przejmuje. Ludzie schodzą na strome brzegi, bo jak tłumaczy nam jeden z napotkanych pasjonatów militariów, to jedyna taka okazja, która nie będzie czekała.

Jak się sami przekonaliśmy, nie brakuje też śmiałków, którzy przeskakują kratę zagradzającą dostęp do „mostu Toma Cruise’a”, by z góry podziwiać widoki. Co więcej na odsłoniętych przez wody brzegach poniżej dawnych plaż, koło Strzyżowca, czy na północ od Wrzeszczyna widać ślady crossów i samochodów terenowych. Kwitnie tu turystyka off- roadowa.

W ostatnich dniach nad brzegami jeziora w Pilchowicach pojawili się mundurowi. Funkcjonariusze Policji, Straży Leśnej i Straży Rybackiej patrolują teren. Ci ostatni zwracają uwagę na łamiących zakazy wędkowania. Natomiast policjanci i strażnicy leśni prewencyjnie ostrzegają o możliwym zagrożeniu. Mundurowi sami przyznają, że nie mają podstaw do karania turystów i poszukiwaczy skarbów, więc ich rola ogranicza się do rozmów o niebezpieczeństwie.

W najbliższych dniach Jezioro Pilchowickie odsłoni swoje najbardziej tajemnicze oblicze. Spod wody wyłoni się już nie tylko kamienisty brzeg, ale też zamulone dno. To najbardziej ciekawe miejsce, które będzie przyciągało odkrywców. Tym bardziej, iż na brzegach mogą zacząć się pojawiać okazy śniętych ryb, co również zaciekawi, nie tylko wędkarzy. Warto jednak pamiętać o możliwym zagrożeniu.

4 KOMENTARZE

  1. Właśnie osad ze zbiornika jest zmywany do rzeki po opadach deszczu . Rzeka Bóbr zrobiła się ściekiem chemicznym . Gdzie służby odpowiedzialne za ochronę środowiska ???

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj