Strona główna Aktualności Orlik w Lwówku Śląskim – zdecydowana reakcja Sanepidu

Orlik w Lwówku Śląskim – zdecydowana reakcja Sanepidu

9
991

Jeszcze kilka dni temu informacja o katastrofalnym stanie boiska Orlik przy SP nr 2 w Lwówku Śląskim mogła być przez część osób traktowana jako niewygodna krytyka. Dziś nie ma już miejsca na interpretacje, uspokajające komunikaty ani szczucie na dziennikarzy. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny oficjalnie potwierdził zły stan techniczny nawierzchni obiektu.

 

Po otrzymaniu zgłoszenia od czytelników, osób związanych ze Szkołą Podstawową nr 2, im. Bohaterów 10-tej Sudeckiej Dywizji Piechoty w Lwówku Śląskim, w którym to wskazali, że leży im na sercu bezpieczeństwo i zdrowie korzystających z przyszkolnego boiska „Orlik”, pokazaliśmy stan techniczny murawy.

„To nie jest boisko przyszkolne, to istne pole minowe. Brutalny, wstydliwy dowód obojętności wobec miejsca, które powinno być wizytówką gminy. To także wyraz braku szacunku dla korzystających z niego dzieci i młodzieży oraz braku dbałości o ich zdrowie i życie! (…) Widząc stan zaniedbania nasuwa się pytanie: jak to możliwe, że władze Szkoły i Gminy dopuściły do takiego stanu obiekt, z którego codziennie korzystają dzieci? Bo przecież nie jest to drobne zaniedbanie. To jest systemowa obojętność.” – pisaliśmy w artykule pt.: Szok! Zobacz, na jakim boisku grają dzieci!”.

Jeszcze przed publikacją o te zaniedbania redakcja Lwówecki.info zapytała burmistrza Kobiałkę, dyrektor SP2 i lwówecki Sanepid. Ten ostatni szybko udzielił odpowiedzi, ale zanim to uczynił, przeprowadził kontrolę stanu boiska potwierdzając ujawnione w trakcie oględzin dziennikarskich naruszenia. Murawa, której degradacja była widoczna gołym okiem od dłuższego czasu, nie tylko nie spełniała standardów bezpieczeństwa, ale może stwarzać realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. W świetle tych ustaleń trudno mówić o jakimkolwiek nadzorze ze strony burmistrza jako organu prowadzącego szkołę, jak również o należytej staranności dyrektor placówki, która odpowiada za zapewnienie bezpiecznych warunków realizacji zajęć.

Co należy podkreślić, taki katastrofalny stan nie utrzymuje się tu od lat, co starali się sugerować niektórzy. Z informacji otrzymanej od Sanepidu jasno wynika, że wcześniejsze kontrole nie wykazywały nieprawidłowości. Rozdarcia i dziury pojawiły się tu w ostatnim roku.

„W dniu 19 lipca 2024 r. przeprowadzono kontrolę sanitarną pod kątem przygotowania szkoły do nowego roku szkolnego 2024/2025 w trakcie której stwierdzono wykonanie prac związanych z konserwacją i czyszczeniem nawierzchni boiska ORLIK. Przeprowadzona w dniu 28 marca 2025 r. kontrola sanitarna nie wykazała nieprawidłowości.” – wyjaśnia Zofia Lipka Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Lwówku Śląskim.

Sanepid nie przeprowadza kontroli obiektów sportowych, czy szkół co tydzień, trudno więc winić instytucję za brak aktualnej wiedzy w tym temacie. Niepokojący jest natomiast, że nikt wcześniej nie poinformował Sanepidu o zaniedbaniach. Dopiero nasze zapytanie doprowadziło do przeprowadzenia kontroli, która tym razem ujawniła skalę zaniedbań.

„W czasie czynności kontrolnych stwierdzono zły stan techniczny nawierzchni boiska ORLIK. Nawierzchnia uszkodzona, przetarta, rozerwana, z ubytkami i dziurami.” – potwierdza dyrektor Zofia Lipka.

To nie są określenia publicystyczne ani emocjonalne komentarze. To urzędowa diagnoza organu państwowego. W praktyce oznacza ona, że obiekt funkcjonował mimo stanu, który wymagał natychmiastowej reakcji.

W świetle stwierdzonych zaniedbań lwówecki Sanepid natychmiast podjął stanowcze działania.

„Po kontroli w dniu 29 kwietnia 2026 r. zalecono wyłączenie boiska ORLIK do czasu wykonania prac naprawczych. Zalecono wyłączenie boiska ORLIK, gdyż nawierzchnia boiska może stanowić zagrożenie dla zdrowia ćwiczących. W ustawowym terminie zostanie wszczęte postępowanie administracyjne.” – informuje Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Lwówku Śląskim.

Odpowiedzialność w tej sprawie ma wymiar konkretny. Gmina jako organ prowadzący szkołę odpowiada za stan mienia komunalnego i finansowanie niezbędnych remontów. Dyrekcja placówki odpowiada za bieżące zgłaszanie zagrożeń, organizację pracy szkoły i niedopuszczanie do korzystania z infrastruktury niespełniającej wymogów bezpieczeństwa. Nie można zasłaniać się niewiedzą, skoro stan nawierzchni był widoczny gołym okiem.

Szczególnie niepokojące jest to, że obiekt służył nie tylko w godzinach zajęć szkolnych, ale także po lekcjach. Korzystały z niego dzieci, młodzież i dorośli mieszkańcy. Każdy dzień zwłoki zwiększał ryzyko urazów: skręceń, upadków, rozcięć czy poważniejszych kontuzji.

Niestety, kontrola Sanepidu i wyłączenie boiska z użytkowania rozwiązuje kwestie bezpieczeństwa użytkowników Orlika, ale nie rozwiązuje problemu. Lwówek Śląski w tym momencie nie potrzebuje bezwartościowych tłumaczeń. Potrzebuje natychmiastowego remontu oraz wskazania i pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy dopuścili do sytuacji, w której szkolne boisko decyzją Sanepidu trzeba było zamknąć.

9 KOMENTARZE

  1. Miastem rządzi rządzi podobno wielki fan sportu a tylko jego urząd sprawuje nadzór nad szkołami podstawowymi. Plus w tym samym urzędzie jest naczelnik od oświaty, jest inspektor od spraw oświatowych i jeszcze jedna osoba od oświaty. Dwa lata minęło od wyborów. Tyle w temacie.

  2. Pytanie zasadnicze czemu dopiero sanepid zamyka boisko ? W szkole nie ma ludzi odpowiedzialnych ? Nawet jeśli była planowana naprawa to do jej czasu zamykamy obiekt stwarzający realne zagrożenie dla dzieci i młodzieży. Czemu szkoła nr 1 ma zadbany orlik a w 2 dramat ? Może czas wyjść ze strefy komfortu czyt. biurka i zerknąć tu i tam np. Na boisko lub toalety u młodszych dzieci na dole po PRL tam taki jak 20 lat temu

  3. Sprawa ze stanem i jakością nawierzchni na Orliku w S.P. 2 trwa tak naprawdę od dawna. Warto zwrócić uwagę na to że że względu na swoją lokalizację Orlik ten jest mocno eksploatowany przez dzieci i młodzież z całego miasta, inne Orliki zlokalizowane są na obrzeżach patrz: Plakowice Zpew, Rakowice. Przy S.P. 1 jest obiekt bardziej przeznaczony do lekkiej atletyki – ale tam nie ma sztucznej trawy tylko nawierzchnia z poliuretanu, która łatwiej utrzymać. Trzeba też zwrócić uwagę na to że już nie ma na Orliku przy S.P. 2 animatorów ( choć nie wiem czy by to coś zmieniło bo w sumie to oni pojawiali się tam żeby otworzyć i później zamknąć furtkę ewentualnie zapalić światło), czyli popołudniu jest tam róbta co chceta. Na pewno na stan nawierzchni wpłynęły treningi piłkarzy (Czarni i LZS-y z ościennych wichur)grający w butach przeznaczonych na nawierzchnie z trawy naturalnej czyli korki, a wiadomo że na sztucznej trawie powinno się grać w tzw. turfach. Także na obecny stan nałożyło się wiele przyczyn i warto tu wspomnieć o opieszałości osób zarządzających obiektem. Nikt tego tam nie pilnuje i nikt z grających nie przestrzega regulaminu.
    Warto również nadmienić że tego typu obiekty powinny być minimum raz w roku konserwowane i powinien być uzupełniany granulat.
    Mam nadzieję że nowo modernizowany stadion będzie zarządzany odpowiednio i władze gminy będę zmuszone reaktywować coś w rodzaju dawnego OSiR bo bez tego stadion bardzo szybko popadnie w ruinę i będą pojawiały się kolejne artykułu na łamach lokalnych portali na temat stanu tech. stadionu.
    Pozdrawiam i dziękuję i nie zapraszam do dyskusji.

    • Pytanie dlaczego Sanepid zamyka dopiero jak zajęły się tym tematem media skoro już od dłuższego czasu wiadomo o problemie. Przecież ktoś to ma w swoim nadzorze. Gdzie byli nauczyciele i dyrektor tej szkoły? Też nie widzieli problemu? Skoro rodzice zauważyli już dawno ten problem a nie widział go Sanepid, nauczyciele, dyrektor szkoły i burmistrz to chyba coś jest nie tak.
      Wszystkie instytucje wiedzą o problemie a udają, że go nie ma.

  4. Nie ma dyrekcji i osoby która sprawuje nadzór nad orlikiem z ramienia szkoły? Nikt nie zgłosił brylantowemu brajantowi? To jedni i ten drugi won!!

  5. Nie tylko orlik źle wygląda. Jak ktoś ma małe dziecko to wie jak w powiecie i gminie Lwówek Śląski wyglądają elementy na placach zabaw. Stan techniczny tych urządzeń sprawdza chyba ktoś z bardzo dużą wadą wzroku. Gdzie są burmistrzowie i ich pracownicy? Gdzie są instytucje które to kontrolują?
    Tu na orliku to ewidentne zaniedbanie od miesięcy osób które to mają kontrolować.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj