Nazwała ucznia „gówniarzem” i „idiotą”. Nauczycielka odpowie swoje słowa

10
2645

Sporo kontrowersji wywołał materiał opisujący słownictwo jednej z nauczycielek, która podczas zdalnej lekcji nazwała jednego ze swoich uczniów „idiotą” i „gówniarzem”. Sprawa ma ciąg dalszy. Zbada ją działająca przy wojewodzie komisja dyscyplinarna, która może udzielić jej nagany z ostrzeżeniem, zwolnić z pracy, a nawet wydalić z zawodu nauczyciela.

 

Bo tu znów idiota się odezwał, wasz kolega Mikołaj. Bo to sobie… on sobie za dużo ten gówniarz pozwala. W żadnej klasie takiego dziadostwa nie ma! Ale macie teraz tutaj jednego idiotę w klasie. Proszę bardzo dałam wam tą reakcję, bo tutaj gówniarz nie może nam nic zmieniać póki co i myślę, że nie będzie mógł” – usłyszeliśmy w krótkim nagraniu z lekcji chemii w Szkole Podstawowej w Świerzawie. Nagranie, które trafiło do sieci pochodzi z 6 listopada. Dziś ma już ponad 40 tys. wyświetleń. Kilka dni po zajściu zachowanie świerzawskiej nauczycielki z ponad 30-letnim stażem opisała Gazeta Złotoryjska.

Nagranie i używane przez nauczycielkę słownictwo wśród internautów wzbudziło mieszane uczucia. Jedni stają w obronie chemiczki, zaznaczając, że dobrze naucza swojego przedmiotu, inni domagają się jej zwolnienia z pracy lub jej rezygnacji, jeśli nie radzi sobie z uczniami.

Teraz złotoryjscy dziennikarze wracają do tematu za sprawą zakończonego przez dyrekcję postępowania wyjaśniającego i przekazania sprawy do komisji dyscyplinarnej.

Złożyłem zawiadomienie do komisji dyscyplinarnej dla nauczycieli przy wojewodzie dolnośląskim o popełnieniu przez nauczycielkę czynu naruszającego prawa i dobro dziecka – powiedział dziennikarzom Gazety Złotoryjskiej Czesław Leśniak, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Świerzawie, w skład, którego wchodzi tamtejsza podstawówka. Dyrektor przyznał także, iż nauczycielka chemii złożyła obszerne wyjaśnienia. Niestety, Czesław Leśniak nie ujawnia dziennikarzom tego, jak nauczycielka tłumaczyła swoje zachowanie? – Z moich ustaleń wynika, że doszło do zakłócenia lekcji, które trwało kilkanaście minut. Absolutnie jednak nie usprawiedliwia to zachowania nauczycielki – tłumaczy dyrektor podstawówki.

Nagranie dotarło do także do Dolnośląskiego Kuratora Oświaty we Wrocławiu. Starszy wizytator Jolanta Małek-Kot w imieniu dolnośląskiego kuratora odpowiadając na pytanie dziennikarzy portalu 24legnica.pl: Czy nauczyciel może wyrażać się o uczniu w ten sposób: “idiota”, “gówniarz”, “dziadostwo”?, zaznacza, że taka sytuacja nie może mieć miejsca i uchybia godności zawodu nauczyciela.

Redakcja legnickiego portalu zauważa aspekt polityczny tej sprawy: „Być może sprawa nie wywołałaby aż takiego poruszenia, gdyby nagrana chemiczka nie była żoną fanatycznego radnego PiS-u. Jej mąż, szef Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Powiatu Złotoryjskiego, wsławił się bezpardonowymi atakami na strajkujących w 2019 roku nauczycieli, o których pisał, że “roznoszą smród”, są “burakami”, “ćwierćinteligentami”. Z dumą podkreślał, że jego żona pracuje, gdy inni strajkują. Zamiast pomarańczowego wykrzyknika demonstrował niebieski, znak solidarności z uczniami. Ale uczestnikom czarnych marszy złożonym w dużej mierze z młodzieży szkolnej, zarzucił “łamanie prawa”, “wolność w zabijaniu dzieci”, “obalenie obecnego rządu”, “walkę z Kościołem patriotyzmem i tradycjami”. Próbował rozliczać komendanta policji w Złotoryi i władze starostwa za tolerowanie protestów. Bez żadnych dowodów oskarżył też uczestników jednego z czarnych spacerów, że w obecności policjantów ochlapali farbą dom innego radnego PiS.” – pisze 24legnica.pl.

O dalszych krokach wobec świerzawskiej nauczycielki zdecyduje teraz komisja dyscyplinarna działająca przy wojewodzie, która zbada sprawę. Może udzielić jej nagany z ostrzeżeniem, zwolnić z pracy, a nawet wydalić z zawodu nauczyciela, co jest najpoważniejszą karą.

Gazeta Złotoryjska zaznacza, iż do chwili podjęcia konkretnych decyzji przez komisję nauczycielka będzie prowadziła lekcje w świerzawskiej podstawówce.

10 KOMENTARZE

  1. Z gówniarzami , debilami i idiotami trudno sobie poradzić . Obecnie nauczyciel nie ma żadnego narzędzia do zdyscyplinowania ucznia. Ma być miły i kulturalny. Niestety gros rodziców jest idiotami , którzy uważają ,że szkoła powinna im wychować dzieci , sami nie poświęcając im czasu. Wyrzućcie dobrą nauczycielkę , a idiotów przybędzie.

  2. Jestem nauczycielką 20 lat.
    Uczyłam różne “typy” uczniów. Zawsze pokazuje uczniom, że to ja jednak jestem góru na lekcji. Mimo, że mam rewelacyjny kontakt z uczniami – nie jestem “Panią Profesor”, jestem “Panią Kasią”, oni wiedzą, że jak przesadzą, to już miło nie jest. Dobry nauczyciel umie zapracować na szacunek i autorytet. Kiepski – złapie się brzytwy, żeby choć na chwilę został zauważony przez ucznia. Wyznaję zasadę – uczę, więc wymagam. teraz uczę dzieci moich byłych uczniów. Ich rodzice przychodza do mnie i mówią “Na lekcji zawsze była Pani surowa i mało lubiana, a gdy dzwonił dzwonek – stawała się Pani najlepszą przyjacielką kazdego z nas”. Te słowa zapadły mi w pamięć i wiem, że mimo to, że jestem surowa i wymagająca – uczniowie najmilej mnie wspominają. Nikogo nigdy nie zwyzywałam… czasami wystarczy wzrok, żeby uczeń wiedział, że chyba za dużo sobie pozwala.

  3. To pewnie był dzieciątko, które napatrzyło się a może i uczestniczyło[ z rodzicami] w marszach szalonych macic. Tam mogło się podkształcić w chamstwie a potem nim emanować…

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here