Musieli wykuć dziurę w ścianie, żeby dostać się do komina

3
1036
fot. OSP KSRG Mirsk

Nawet kilka razy dziennie na terenie powiatu lwóweckiego dochodzi do pożarów sadzy w przewodach kominowych. Do jednej z nietypowych akcji doszło w Mirsku.

 

W sezonie grzewczym wyjazdy do „kominów” to najczęstsze interwencje strażaków. Większość z nich kończy się bardzo szybko. Po usunięci żaru z pieca, ugaszeniu sadzy i sprawdzeniu, czy ogień nie zajął np. stropu strażacy wracają do jednostek. Niemniej niektóre z interwencji kończą się dramatycznie. Zaczyna się od drobnego pożaru sadzy a skutki to zgliszcza domu i ofiary w ludziach. Niestety, jak na razie apele strażaków o dbanie o instalację nie przynoszą większych skutków. Wiele osób twierdzi, iż ich to nie dotyczy, że pożary zdarzają się tylko u innych.

Do jednej z nietypowych interwencji doszło minionej soboty w centrum Mirska. Przybyli na miejsce druhowie żeby dostać się do komina musieli wykuć dziurę w ścianie jednego z mieszkań.

Zdarzenie miało miejsce w sobotę, 5 stycznia 2022 roku w jednym z budynków przy ulicy Mickiewicza. Zgłoszenie do Dyżurnego Powiatowego Stanowiska Kierowania PSP w Lwówku Śląskim wpłynęło o godzinie 11. Na miejsce natychmiast zadysponowano zastępy z OSP KSRG Mirsk oraz JRG PSP w Lwówku Śląskim.

„Działania nasze były bardzo utrudnione z powodu braku dostępu do komina. W jednym z mieszkań konieczne było wybicie dziury, aby dostać się do komina.” – tłumaczą na swoim profilu druhowie z Mirska.

Tym razem działania związane z ugaszeniem palącej się sadzy w przewodzie kominowym i sprawdzeniem, czy ogień nie zajął konstrukcji drewnianych zajęły strażakom ponad trzy ponad 3 godziny pracy.

3 KOMENTARZE

  1. Jakim trzeba być zwierzęciem, by w ten sposób komentować tragiczne zdarzenie… Wam nie pomoże stary, czy nowy ład na tą bezduszność i sieczkę w mózgu.

  2. Wystarczy czyścić komin 2 razy w roku ale przecież zaraz się odezwą nie na pieniędzy raptem 25 zł za wizytę kominiarza ale 500 plus to się bierze i wydaje na pierdoły a poza tym jak się syfem pali to są potem skutki a od 17 czuć w Mirsku czym pali mieszczaństwo i nie szkoda mi was

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here