Minister Niedzieli mówi o obowiązku szczepiennym

15
1073

– Zaszczepieni nie mogą ponosić kosztów braku odpowiedzialności osób nieszczepiących się – powiedział w Polsat News Adam Niedzielski.

 

Rządzący w ostatnich miesiącach na różne sposoby chcieli zachęcić obywateli naszego kraju, do jak najszybszego zaszczepienia się przeciw COVID. Jednak podejmowane działania nie były na tyle skuteczne, na ile wstępnie zakładano. Dziś coraz częściej padają słowa o restrykcjach dla niezaszczepionych i o obowiązkowych szczepieniach przeciwko koronawirusowi.

– “Przy powyżej 1000 przypadków zakażeń COVID-19 dziennie w skali kraju zaczniemy wprowadzać obostrzenia” – zapowiedział w ubiegłym tygodniu minister zdrowia Adam Niedzielski.

Na początek obostrzenia będą wprowadzane w regionach z najniższą liczbą szczepień. –”Bo tam jest większe ryzyko transmisji koronawirusa” – tłumaczył szef resortu zdrowia.

Czwarta fala koronawirusa zaczyna zbierać żniwo. Również w naszym kraju rośnie liczba zakażeń. Tych w ostatnich dnia odnotowywanych jest ok. 150 dziennie.

W sobotę, 7 sierpnia nowych, potwierdzonych przypadków zakażeń było 181 i odnotowano je w województwach: małopolskim (26), mazowieckim (23), wielkopolskim (20), śląskim (19), lubelskim (14), podlaskim (11), dolnośląskim (9), podkarpackim (9), opolskim (8), kujawsko-pomorskim (7). Na horyzoncie oprócz zjadliwego wirusa delta pojawia się kolejna mutacja – lambda.

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w rozmowie z TVP Info zwrócił uwagę, że w przypadku klasycznego wariantu koronawirusa potrzebowano 60 proc. odporności zbiorowej, natomiast w przypadku wariantu Delta “epidemiolodzy mówią o dużych procentach wyszczepialności, odporności populacyjnej – na poziomie nawet 90 proc.”.

Rządzący widząc, iż proces szczepień w Polsce wyhamował coraz głośniej mówią o wprowadzeniu obowiązkowych szczepeiń przeciwko COVID-19. Minister Niedzielski przyznaje, iż ma opracowane różne warianty wprowadzania obostrzeń w kraju i te będą uzależnione od liczby zakażeń, ale także od poziomu wyszczepiania.

– „Będziemy starali się wyłączać osoby zaszczepione” – zapowiedział Niedzielski.

Szef resortu zdrowia jasno stwierdził, iż przychyla się do wprowadzenia w Polsce obowiązkowych szczepeiń. Tymi mieliby w pierwszej kolejności zostać objęci medycy.

– “Tutaj można powiedzieć, że bardzo się do tego przychylamy i to tak naprawdę bez względu na to, jaki scenariusz epidemiczny będzie realizowany”. – mówił Adam Niedzielski w Polsat News, gdzie odniósł się też do pytania o to, czy obowiązkowym szczepieniem mieliby być objęci tylko pielęgniarki i lekarze czy też pracownicy opieki społecznej. –„Chcielibyśmy żeby ta sama logika miała miejsce, jak podczas definiowania grup priorytetowych przy dostępie do szczepień, czyli medycy, pielęgniarki, pracownicy pomocy społecznej”. – przyznał minister zdrowia.

15 KOMENTARZE

  1. Panie Niedzielski sam się Pan zaszczep. Z chęcią oddam swoją dawkę… Jedna wielka ściema z tą koroną! Mały z Żoliborza tylko knuje w swoim kwadraciaku jak tu sprzykrzyć życie milionom Polaków. Coś jest na rzeczy, skoro tak bardzo, tak na siłę chcecie szczepić. Co z ludźmi, którzy mają dobrą odporność i do k… nędzy nic im nie było do tej pory? Na ch.. mam się szczepić jakimś g….m. Nie jestem królikiem doświadczalnym! Już nie ma innych chorób tylko wszystko jest podciągnięte pod objawy koronoświrusa.
    Boli cię głowa, masz katar, masz alergię, kłuje cię serce, boli cię haluks, boli cię d…, wymiotujesz, krwawisz itp, itd i co? i masz koronę. JPRDL co za ciemna masa.

  2. Na raka umiera w tydzień tylu ilu przez pół roku na tą grypkę. Tu nie chodzi o żadną pandemię bo jej nie ma, to tylko pretekst do przepychania innych spraw w imię walki z wirusem.

  3. Jestem mocnym zwolennikiem szczepień i sam się zaszczepiłem Astrą bardzo szybko, korzystając z przywileju bycia w priorytetowej grupie, ale nadal mam opory przed ogłoszeniem obowiązku. Teraz szczepienia są bezpieczne i skuteczne (w Wielkiej Brytanii badanie oszacowało, że szczepienia uratowały już ponad 60 tysięcy ludzkich żyć!). Jednak gdy da się przyzwolenie rządowi na decydowanie co jest dla nas najlepsze, to w przyszłości może to się odbić czkawką. Nasz rząd nie jest godzien zaufania i takiej kompetencji. Nie zmienia to oczywiście faktu, że te szczepionki są dobre i skuteczne.

  4. Jest kilka rzeczy które jednak działają przeciw szczepieniom (pomijając fakt że ogólnie szczepienia są dobrą sprawą np. na gruźlicę itp. ), mianowicie : 1. Dlaczego wprowadzać na dzień dobry obowiązek szczepień dla służby zdrowia ? Przecież to są osoby z odpowiednim wykształceniem i ich wiedza jest na tyle duża że wiedzą co dla zdrowia jest potrzebne. Skoro się nie szczepią i trzeba ich zmusić tzn. że te szczepienia to tak nie do końca są zbawienne. 2. Minister Niedzielski powiedział że tam gdzie jest najmniej szczepień, tam jest największe ryzyko transmisji wirusa – hymm. W TV podali wynik badań amerykańskich naukowców, że : osoby zaszczepione tak samo zarażają jak osoby niezaszczepione. Więc coś z tą transmisją to tak nie do końca. 3. Preparaty które są podawane nie przeszły trzeciej fazy badań i nie ma wiedzy NIKT jak będą działały na człowieka w okresie długoterminowym. 4. Podejrzewam że gdyby podawana była pełna informacja o preparacie, jego skutkach ubocznych itd., tak jak otrzymuje się ulotkę kupując jakikolwiek lek ( ale nie mogą podać ponieważ badania trwają ) to nie trzeba by było nagród itp. by ludzi zachęcać. 5. Badania przed podaniem szczepionki właściwie nie ma. Osoby podejmujące decyzję o zaszczepieniu człowieka nie posiadają wystarczającej wiedzy o preparacie który podają – to jest jakieś kuriozum. 6. O ograniczeniu i łamaniu praw obywatelskich już nie będę wspominać, bo to ostatnio w modzie.

    Żetelna informacja wystarczy, a nie żadne groźby, obowiązki i nagrody.

    Tylko czy jest chęć i wiedza by takie informacje przekazać ?

    • 1. Widziałem statystyki i zaszczepiło się jakoś 90% lekarzy. Część nie chciała się szczepić od razu, bo chcieli by bardziej potrzebujący dostali szczepionkę, gdy ci lekarze byli ozdrowieńcami. Może to być też kwestia tego, że niestety w każdym środowisku są wyznawcy teorii spiskowych i nie każdy lekarz ma wiele wspólnego ze szczepieniami. Około 15-20% ludzi buduje swoją pierwotną potrzebę przynależności (a wręcz zwierzęcą, ale każdy z nas to ma) na konspiracji i szukaniu spisków w poczuciu bycia oświeconym. Próba oduczenia ich tego powoduje w mózgu reakcję podobną do bólu fizycznego. Obawiam się, że mniejszy odsetek lekarzy, a może trochę większy wśród pracowników niższego szczebla, może mieć ten “syndrom”.
      2. Jest to fake news. W badaniu było napisane, że szczegóły zarażania są te same, ale ryzyko, że osoba zaszczepiona zarazi jest 8x mniejsze. Media robą bardzo złą robotę jeżeli chodzi o przekazywanie informacji ze świata nauki. Opierają się na jednym “przełomowym” badaniu (tutaj na jego wyrwanej części), zamiast podawać wyniki przeglądów literatury na dany temat, lub podkreślać, że to jedno badanie. Pojedyncze badanie może nie wyjść, np. przez źle dobraną próbę badawczą. Polecam podcasty Centrum Nauki Kopernik na Spotify, wspominali o tym w najstarszym, lub trzecim od końca.
      3. Szczepionki przeszły wszystkie badania i weszły na rynek na identycznych zasadach jak np. szczepionki na grypę i część leków. Ryzyko skutków długofalowych jest marginalne. W przeciwieństwie do przejścia Covida.
      4. Ja dostałem szczegółową ulotkę szczepiąc się, ale może to było spowodowane wyjątkowym dojściem do szczepień w jednej z pierwszych grup. Ulotki są ogólnodostępne w Internecie.
      5. To jest akurat racja. Brakuje tego przy każdych szczepieniach w Polsce.

      Informacje te da się znaleźć. Niestety trzeba się przekopać przez tony plotek i dezinformacji, lub wiedzieć gdzie szukać. Brakuje dokładnej kampanii informacyjnej ze strony nieudolnego rządu.

  5. Dziś paszporciki papierowe i w telefonach. Jutro w czipach. Oczywiście dla wygody. Potem tam wyląduje elektroniczny pieniądz i zebrane punkciki oceny obywatela. Do tego sytuacja zmierza.

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here