Na drodze planów relaksu stanęli funkcjonariusze Policji. Nie pozwolili kierowcy kontynuować jazdy. Co więcej, sprawą wyjazdu nad wodę zajmie się sąd.
Wysokie temperatury sprawiają, że wiele osób szuka sposobu na ochłodzenie. Jedni wybierają kąpieliska, inni jeziora czy zalewy, licząc na chwilę wytchnienia od upału. Jednak nawet krótki wyjazd wymaga zachowania rozsądku. Wsiadanie za kierownicę po spożyciu alkoholu może zakończyć się nie tylko przerwaniem podróży, ale również poważnymi konsekwencjami prawnymi i zagrożeniem dla życia innych uczestników ruchu.
Tak było w przypadku interwencji policjantów z Komisariatu Policji w Nowogrodźcu, którzy zatrzymali do kontroli samochód osobowy. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił stan techniczny pojazdu, dlatego postanowili sprawdzić kierowcę i samochód.
Jak ustalili mundurowi, autem podróżowało dwóch mieszkańców powiatu lubańskiego. Mężczyźni jechali nad wodę, chcąc schłodzić się podczas upalnego dnia. Szybko okazało się jednak, że przed wyjazdem spożywali alkohol.
– Podczas rozmowy z kierującym policjanci wyczuli silną woń alkoholu. Mężczyzna twierdził, że wypił tylko jedno piwo, jednak po otwarciu drzwi pojazdu mundurowi zauważyli otwartą butelkę po alkoholu znajdującą się wewnątrz samochodu. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. – wskazuje podkom. Anna Kublik-Rościszewska z bolesławieckiej policji.
Na tym lista naruszeń się nie zakończyła. Sprawdzenie danych w policyjnych systemach wykazało, że 35-letni mieszkaniec powiatu lubańskiego w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Ciążyły na nim trzy dożywotnie zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, orzeczone wcześniej przez Sąd Rejonowy w Lubaniu.
– Kontrola wykazała również, że pojazd nie posiadał aktualnych badań technicznych oraz obowiązkowego ubezpieczenia OC. W związku z ujawnionymi nieprawidłowościami samochód został zabezpieczony, a jego dowód rejestracyjny zatrzymany. – dodaje funkcjonariuszka.
Policja przypomina, że alkohol znacząco obniża zdolność oceny sytuacji na drodze, wydłuża czas reakcji, ogranicza koncentrację oraz zaburza koordynację ruchową. Przy stężeniu przekraczającym 2,5 promila ryzyko spowodowania tragicznego w skutkach wypadku jest wielokrotnie wyższe niż w przypadku trzeźwego kierowcy. Z tego powodu funkcjonariusze regularnie prowadzą kontrole, szczególnie w okresie wakacyjnym, kiedy ruch na drogach prowadzących do miejsc wypoczynku wyraźnie wzrasta.
35-latek odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niestosowanie się do trzech prawomocnych, dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. Oprócz odpowiedzialności karnej będzie musiał ponieść konsekwencje związane z kierowaniem samochodem bez aktualnych badań technicznych oraz obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem zagrożonym karą do 3 lat pozbawienia wolności. Złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów stanowi odrębne przestępstwo, za które grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku kierowców zatrzymanych z wysokim stężeniem alkoholu możliwy jest również przepadek pojazdu lub jego równowartości, jeżeli zachodzą przesłanki określone w obowiązujących przepisach. Niezależnie od odpowiedzialności karnej właściciel pojazdu bez ważnego ubezpieczenia OC musi liczyć się także z wysoką karą administracyjną nakładaną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
























Do więzienia z takim kierowcą, 3 zakazy i zero wniosków, dalej jeździ pijany. Co u nas za prawo jest,że można tak robić.
I załatwili chłopaka juz na amen jak tu żyć teraz jak on sie z tego nie odkopie juz to do konca życia pewnie długi za długiem odsetki. Współczuję . Wiem co to znaczy juz tyle kasy wywaliłem z powodu jednego bledu ktory nikomu krzywdy nie zrobil
Mi nie szkoda, nie wyciągnął wniosków za pierwszym zakazem prowadzenia to niech teraz zapie..ala na trzy zmiany. Poza tym mając 2,5 promila mógł kogoś zabić na drodze. To jest bandyta, a nie biedny poszkodowany człowiek.