Jakiś bałwan zniszczył dziecięcą radość

9
1317

Śnieg, rynek i dziecięca fantazja. Tym razem jednak bałwan nie stopniał i nie zniknął wraz ze słońcem. Zniszczył go inny bałwan – ten z krwi i kości, pozbawiony wyobraźni i wrażliwości.

 

Chyba każdy w dzieciństwie lepił bałwany ze śniegu. To wyraz dziecięcej twórczości, zabawy, a zazwyczaj także zespołowej pracy. W tworzeniu takiego dzieła często pomagają rodzice, rodzeństwo oraz koledzy i koleżanki z podwórka. To chwile, które zapadają w pamięć na długie lata, kojarząc się z beztroską i wspólnie spędzonym czasem. Zdarza się jednak, że wśród ludzi znajdzie się jakiś bałwan, który postanowi zniszczyć to, co dzieci stworzyły.

Kilka dni temu na lwóweckim rynku stanął całkiem sporych rozmiarów bałwan. Jak relacjonuje nam jeden z mieszkańców, był to efekt pracy jego starszej córki, wykonany z myślą o młodszej siostrze. Dziewczynka nie mogła uczestniczyć w lepieniu, dlatego bałwan miał być dla niej szczególną niespodzianką. Wieczorem obie siostry wspólnie podziwiały śnieżną postać, która przyciągała także uwagę przechodniów.

„Zbudowałem wczoraj ze starszą córką bałwanka na Placu Wolności drobna rzecz integrująca dzieci. Bałwanek był dedykowany dla młodszej córki, która nie mogła tego z nami robić. Patrzyła i cieszyła się z okna mieszkania. Ludzie, którzy nas obserwowali robili sobie zdjęcia z bałwankiem.” – wspomina współtwórca dzieła.

Bałwanek przetrwał zaledwie kilkanaście godzin. Zniknął nie z powodu odwilży, lecz przez ludzką bezmyślność i elementarny brak szacunku dla cudzej pracy.

„Jednak ten bałwanek komuś bardzo przeszkadzał i w nocy został doszczętnie zniszczył. Jak można było być tak bezdusznym i zniszczyć coś, co dawało radość dziecku. Chciałabym spojrzeć w oczy tej osobie i dowiedzieć się, co nią kierowało. Niszczyć jest bardzo łatwa, ale zbudować coś dla radości innych pewnie przerasta takich ludzi.” – dodaje oburzony czytelnik.

Warto pomyśleć o tym, co czują dzieci, które włożyły serce i czas w stworzenie czegoś pięknego, zanim ktoś jednym gestem pokaże im, że cudza radość bywa dla niektórych zupełnie bez znaczenia.

W kolejnych dniach mieszkaniec Lwówka Śląskiego wraz z córką stworzył nowe dzieło, które cieszy oczy i dla wielu jest wspomnieniem pięknych chwil z dzieciństwa. (na zdjęciu z lewej zniszczony bałwan, a z prawej nowy).

Zachęcamy Państwa do przesyłania zdjęć stworzonych ze śniegu dzieł. Bałwanów, iglo, zamków, czy innych fantazyjnych budowli.

9 KOMENTARZE

  1. Widać że to jakiś pato element społeczny nikt inny. Normalni ludzie nie niszczą takich dzieł dziecięcy. Nikomu nie wadził ani nie przeszkadzał. Bałwana zniszczył jakiś popapraniec bez ambicji i perspektyw widać że nic w życiu nie osiągnął poza niszczeniem cudzej pracy i w dodatku bez weobrazni tego ostatniego może pozazdrościć dziecią bo widać bałwanowy wandale nie ma weobrazni co czyni go ograniczonym człowiekiem. Karma wraca zawsze w najmniej oczekiwanym momencie los się zemścić prędzej czy później. Bałwan był piękny następny będzie jeszcze piękniejszy.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj