Śnieg, rynek i dziecięca fantazja. Tym razem jednak bałwan nie stopniał i nie zniknął wraz ze słońcem. Zniszczył go inny bałwan – ten z krwi i kości, pozbawiony wyobraźni i wrażliwości.
Aby umożliwić Ci łatwe korzystanie ze strony wykorzystujemy tzw. ciasteczka. Przetwarzamy także - zgodnie z RODO - dane osobowe użytkowników. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie i akceptujesz politykę prywatności.