Strona główna Aktualności Recydywa na dwóch kółkach w Lwówku Śląskim

Recydywa na dwóch kółkach w Lwówku Śląskim

3
284

To samo miejsce, ten sam rowerzysta i tak samo złamane prawo. „Deja vu”? Nie, to efekt działań funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim.

 

Mogłoby się wydawać, że spotkanie z patrolami policji i widmo surowych kar skutecznie odstrasza kierowców od prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu. Nic bardziej mylnego. Przykład mieszkańca powiatu lwóweckiego pokazuje, że niektórzy wykazują się wręcz ułańską fantazją połączoną z całkowitym brakiem szacunku dla prawa. Mężczyzna został zatrzymany na gorącym uczynku dokładnie w tym samym miejscu, w którym policjanci zatrzymali go już wcześniej.

Tym razem do zdarzenia doszło w czwartek, 7 lipca, około godziny 13:50. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim patrolowali ulicę Morcinka. To właśnie tam ich uwagę przykuł jadący na rowerze 65-latek. Sposób prowadzenia jednośladu budził spore wątpliwości co do stanu trzeźwości cyklisty. Intuicja nie zawiodła mundurowych. Po zatrzymaniu do kontroli i przeprowadzeniu badania alkomatem okazało się, że mężczyzna miał w wydychanym powietrzu aż 2 promile alkoholu.

Co najciekawsze i zarazem najbardziej zatrważające w tej sprawie, dla zatrzymanego nie była to pierwsza tego typu lekcja. Policjanci szybko skojarzyli fakty. Ten sam mężczyzna, na tym samym rowerze i na tej samej ulicy został już wcześniej zatrzymany za jazdę po alkoholu.

Koniec z taryfą ulgową. Sprawa trafiła do sądu

W przypadku standardowego zatrzymania nietrzeźwego rowerzysty, polskie prawo przewiduje surowe mandaty karne. Zgodnie z aktualnym taryfikatorem, za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości (czyli powyżej 0,5 promila alkoholu w organizmie) grozi mandat w wysokości 2500 złotych. Gdyby sprawa dotyczyła osoby wpadającej po raz pierwszy, najpewniej zakończyłaby się wypisaniem blankietu.

Jednak w tej sytuacji policjanci podjęli jedyną słuszną decyzję i zrezygnowali z nakładania mandatu karnego. Powód? Rażące lekceważenie prawa oraz wejście w warunki wielokrotnego popełniania tego samego wykroczenia. Zamiast mandatu, mundurowi sporządzili wniosek o ukaranie do sądu rejonowego.

policja rower

Co grozi 65-letniemu rowerzyście?

Wokół jazdy rowerem pod wpływem alkoholu narosło wiele mitów. Warto przede wszystkim wyjaśnić jedną rzecz: od 2015 roku prowadzenie roweru w stanie nietrzeźwości na drodze publicznej nie jest już przestępstwem, lecz wykroczeniem (art. 87 § 1a Kodeksu wykroczeń). Rowerzyście-pijakowi nie grozi zatem więzienie w takim wymiarze, jak kierowcy samochodu (chyba że złamałby wcześniej nałożony przez sąd zakaz – wtedy w grę wchodzi art. 244 Kodeksu karnego, zagrożony karą do 5 lat więzienia).

Nie oznacza to jednak, że 65-latek wywinie się ze sprawy bez szwanku. Przekazanie sprawy do sądu otwiera drogę do nałożenia na niego surowych konsekwencji. Sąd w postępowaniu w sprawach o wykroczenia może nałożyć grzywnę aż do 30 000 złotych. Wobec sprawcy jadącego w stanie nietrzeźwości sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne (czyli m.in. rowerów, hulajnóg) na okres od 6 miesięcy do nawet 3 lat. Choć rzadziej stosowana, kodeks wykroczeń przewiduje za ten czyn również karę aresztu.

– Apelujemy o rozsądek i odpowiedzialność. Nietrzeźwi uczestnicy ruchu drogowego stwarzają realne zagrożenie na drodze, a każda kontrola może ujawnić także inne naruszenia prawa. – apeluje młodszy aspirant Olga Łukaszewicz oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim.

3 KOMENTARZE

  1. Oj tam oj tam po wioskach jeżdżą starsze panie ledwo trzymając równowagę na rowerze to dopiero jest zagrożenie dla kierowców,bo strach czy nie upadnie prosto pod koła samochodu.Powinno się przejechać po wioskach i pozabierać im te rowery.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj