Strona główna Aktualności Na sygnale Śmierć na szlaku w Karkonoszach

Śmierć na szlaku w Karkonoszach

0
10187
w Karkonoszach GOPR
fot.: Michał Klamut - GOPR Karkonosze

Mimo błyskawicznie udzielonej pomocy towarzyszy podróży i turystów oraz natychmiastowej akcji ratowników Karkonoskiej Grupy GOPR, nie udało się uratować życie jednego z turystów na szlaku w Karkonoszach.

 

Karkonosze przeżywają najazd turystów. Tysiące osób ruszają na górskie szlaki, często nie zdając sobie sprawy, jak szybko zwykła wycieczka może zamienić się w dramat. Wiosenne warunki w górach bywają szczególnie zdradliwe. Mokre szlaki, nagłe pogorszenie pogody, zmęczenie po wielokilometrowych trasach, czy problemy zdrowotne sprawiają, że ratownicy GOPR niemal bez przerwy pozostają w gotowości. Miniony weekend w rejonie Kotliny Jeleniogórskiej był tego kolejnym przykładem.

– Pomocy udzielaliśmy m.in. w rejonie Kotła Łomniczki, gdzie ewakuacja kobiety z urazem nogi wymagała transportu w noszach Kong, na szlaku niebieskim w okolicach Rówienki oraz powyżej Świątyni Wang, gdzie zaopatrzono 9-letnią dziewczynkę z urazem ręki. Równolegle realizowaliśmy działania medyczne przy Strzesze Akademickiej (podejrzenie udaru u 30-letniego mężczyzny) oraz prowadziliśmy mobilizację sił w rejonie Skalnika, po zgłoszeniu zaginięcia biwakowicza, który ostatecznie odnalazł się samodzielnie. – wspominają ratownicy GOPR Karkonosze.

Najpoważniejsze zdarzenie miało jednak miejsce w sobotę na niebieskim szlaku prowadzącym w kierunku Przełęczy Karkonoskiej. O godzinie 12:04 ratownicy otrzymali zgłoszenie dotyczące nagłego zatrzymania krążenia u 50-letniego turysty. Na miejsce natychmiast skierowano zespoły GOPR, załogę Pogotowia Ratunkowego z Jeleniej Góry oraz śmigłowiec Ratownik 13.

Mimo szybkiej mobilizacji służb i prowadzonej akcji ratunkowej życia mężczyzny nie udało się uratować. Ratownicy podkreślają jednak, że w tej dramatycznej sytuacji wzorowo zadziałał tzw. łańcuch przeżycia. Kluczową rolę odegrał znajomy poszkodowanego, który błyskawicznie rozpoznał objawy nagłego zatrzymania krążenia i natychmiast rozpoczął działania ratunkowe.

Ogromne znaczenie miała również postawa turystów znajdujących się w pobliżu. Przez kilkanaście minut, aż do przybycia ratowników, prowadzili oni resuscytację krążeniowo-oddechową. GOPR podkreśla, że właśnie takie pierwsze reakcje świadków zdarzenia bardzo często decydują o szansach na przeżycie osoby poszkodowanej.

– To zdarzenie pokazuje, że w sytuacjach krytycznych pierwsze ogniwo – czyli Wy, ludzie na szlaku – ma fundamentalny wpływ na szansę uratowania życia. – wskazują goprowcy.

GOPR Karkonosze 1

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj