Złodzieje katalizatorów znowu w akcji

2
1784

Lwóweccy policjanci prowadzą czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności kolejnej kradzieży katalizatora oraz ustalenie sprawców.

 

Układy wydechowe to w ostatnich latach łakomy kąsek dla przestępców. Złodzieje kradną katalizatory i filtry cząstek stałych z pojazdów stojących na parkingach i w ciemnych uliczkach. Katalizatory są sprzedawane nie tylko na rynku wtórnym, ale też jako drogocenny złom. Elementy te zawierają metale szlachetne: platynę i rod – skupowane za cenę wyższą niż złoto, a także nieco tańszy pallad. Za wyciętą część w skupie złomu mogą dostać od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych.

Złodzieje działają pod presją czasu, więc nie rozkręcają konkretnej części, tylko odcinają potrzebny im fragment układu wydechowego. Redakcja Lwówecki.info informowała także o przypadkach, w których to złodziej zaczepiał taśmę transportową o katalizator a drugą jej stronę do swojego samochody i ruszając wyrywał katalizator nacięty wcześniej kątówką akumulatorową.

 

W mediach społecznościowych z coraz liczniejszymi kradzieżami katalizatorów coraz częściej pojawiają się apele kierowców, by wprowadzić przepisy zakazujące ich skupowania. Niestety, jak na razie nie ma żadnych reakcji ze strony rządzących. Mimo, że kodeks karny za takie przestępstwo przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności, to o kradzieżach słychać bardzo często.

Do kolejnej takiej zuchwałej kradzieży doszło w nocy z poniedziałku na wtorek na jednej z ulic Wlenia. Na chwilę obecną jeszcze nieznani sprawcy pod osłoną nocy wycięli katalizator z samochodu marki Renault Scenic.

Policjanci wskazują, iż prowadzą czynności mające na celu ujęcie sprawców. Apelują także do osób, które mają jakąkolwiek wiedzę o zdarzeniu o kontakt i pomoc w ujęciu złodziei. Policjanci zwracają się także z prośbą do osób, które nocą słyszą podejrzany metaliczny hałas, charakterystyczny dla cięcia metalu, by bezzwłoczne informowały policję dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

2 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here