PGW Wody Polskie wyjaśniają, co z pracami na rzece Osownia w gminie Lwówek Śląski oraz czy i kiedy ewentualnie złożą zawiadomienie o możliwości popełnia przestępstwa.
Art. 271. Kodeksu karnego:
§ 1. Funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę, co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Na początku grudnia 2025 roku z kopyta ruszyły prace związane z naprawą zabudowy regulacyjnej wraz z infrastrukturą towarzyszącą rz. Osownia w km 0+000 – 13+000. To ciek wodny przepływający przez sołectwa Skorzynice, Zbylutów, Chmielno i Żerkowice w gminie Lwówek Śląski. Działania prowadzone były w grudniu, pomimo, iż jak wynika z informacji redakcji Lwówecki.info, protokół odbioru robót, czyli dokument potwierdzających ich rzeczywiste zakończenie, został podpisany 12 listopada! Wody Polskie nie zaprzeczają tym ustaleniom. Jednak to, co wydaje się oczywiste dla wielu osób obserwujących poczynania dyrekcji Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim, ani dla Stanisława Longawy Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, ani jego przełożonych, ani organów ścigania, już tak oczywiste już nie jest.
W odpowiedzi na pytania redakcji Lwówecki.info z 29 grudnia ubiegłego roku, władze zarządu regionalnego po raz kolejny przyznają, że protokół nie został sporządzony zgodnie ze standardami, czym przyznają, iż takowy protokół odbioru robót w rzeczywistości powstał. Z naszych informacji wynika, iż pod protokołem podpisały się cztery osoby i jak na razie znikome konsekwencje poniosła tylko jedna z nich. Po tym jak redakcja zainteresowała się sprawą, stanowisko stracił dotychczasowy wicedyrektor Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim. Wody Polskie przyznają, że nie złożyły zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa i jak na razie we własnym zakresie ustalają, co się stało.
„Czy w związku z możliwością popełniania przestępstwa poświadczenia nieprawdy w dokumentach przez osoby podpisujące protokół odbioru robót (wykonawca robót, kierownik budowy oraz z ramienia Wód Polskich: zastępca dyrektora i uczestniczący w odbiorze pracownik Nadzoru Wodnego), dyrekcja Wód Polskich skierowała zawiadomienie do organów ścigania (Policja, Prokuratura, CBA, CBŚP, inne), a jeżeli tak, to, kiedy i gdzie złożono zawiadomienie?” – zapytała redakcja Lwówecki.info, na co Zespół Komunikacji i Edukacji Wodnej Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu anonimowo odpowiada, że trwają ustalenia.
„Protokół odbioru robót został sporządzony w sposób odbiegający od przyjętych standardów. W Zarządzie Zlewni w Lwówku Śląskim trwa audyt zgodnie z obowiązującymi w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie procedurami wewnętrznej kontroli. W przypadku ujawnienia okoliczności mogących wskazywać na naruszenie prawa, Wody Polskie podejmą działania zgodnie z procedurami.” – wskazują Wody Polskie.
Instytucja, której misją jest ochrona mieszkańców Polski przed powodzią i suszą, zrównoważone gospodarowanie wodami dla ochrony naszych zasobów wodnych i zapewnienie dobrej jakości wody dla obecnych i przyszłych pokoleń i której wszystkie czynności opierają się o pieniądze publiczne przyznaje też, że jak na razie poza zabraniem pieczątki byłemu już wicedyrektorowi nikt nie poniósł konsekwencji.
„Czy poza konsekwencjami utraty stanowiska przez zastępcę dyrektora inni pracownicy ponieśli jakieś konsekwencje, a jeżeli tak to, jakie?” – pyta redakcja Lwówecki.info.
„W tej sprawie prowadzone są wewnętrzne czynności kontrolne. Ewentualne decyzje personalne będą możliwe po ich zakończeniu.” – odpowiadają Wody Polskie, które potwierdzają również, że Magdalena Czafurska-Dziak, dyrektor Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim nie straciła swojego stanowiska i jeżeli do takiej zmiany na stanowisku dyrektora miałoby dojść, to dopiero po zakończeniu kontroli oraz analizie jej wyników.
„Kwestie ewentualnych decyzji personalnych pozostają w kompetencji kierownictwa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie i mogą być rozpatrzone po zakończeniu trwających czynności kontrolnych oraz analizie ich wyników.” – wskazały Wody Polskie.
Mimo, że protokół odbioru końcowego robót utrzymaniowych sporządzony na podstawie złożonego w dniu Wszystkich Świętych zgłoszenia w sprawie zakończenia robót został podpisany w pierwszej połowie listopada i w tym samym dniu wykonawca robót wystawił fakturę na ponad 424 tysiące złotych, to w grudniu na cieku wodnym w Skorzynicach, czy Zbylutowie postępowały prace. Wody Polskie przyznają, że dały wykonawcy czas na ich zakończenie do 19 grudnia, jednak nie dotrzymał on i tego terminu.
„Wykonawca został wezwany do wykonania umowy w nieprzekraczalnym terminie do 19 grudnia 2025 r. Prace jednak nadal trwają, co oznacza, że wykonawcy naliczane są kary umowne za opóźnienia liczone od umownego dnia zakończenia robót, tj. od 1 listopada 2025 r.” – wskazują Wody Polskie, które zapewniają, że każdy etap realizacji robót jest dokumentowany, w tym w formie dokumentacji fotograficznej i nie mają jak dotąd wiedzy, by w realizowanych działaniach były jakieś nieprawidłowości.
Jak już informowaliśmy, sprawie realizowanych w gminie Lwówek Śląski prac ma się przyjrzeć Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, do którego wpłynęło zawiadomienie, iż roboty mogą być prowadzone bez wymaganych pozwoleń. Na razie nie mamy jeszcze odpowiedzi od DWINB w zakresie poczynionych ustaleń.
Gro mieszkańców oburzył fakt, iż podczas prowadzonych robót wydobyta z koryta rzeki ziemia składowana była na brzegach cieku Osownia. W tej sprawie otrzymaliśmy kilka skarg od mieszkańców Zbylutowa. Wody Polskie zapewniają, iż w tym zakresie wszystko jest pod kontrolą.
„Z koryta cieku usuwany jest nanos mineralny z domieszką materiału organicznego, który nagromadził się w wyniku intensywnych wezbrań, ograniczających naturalny transport rumowiska. Roboty prowadzone są w sposób etapowy – po wstępnym ułożeniu materiał jest odsączany, a następnie sukcesywnie wywożony przez wykonawcę.” – wskazują Wody Polskie.
Natomiast Regionalna Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu przyznaje, iż w dniu 12 maja 2025 r otrzymała zgłoszenie z Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie Zarząd Zlewni w Lwówku Śląskim dotyczące prowadzenia prac na cieku Osownia. Z dokumentacji wynikało, iż zakres planowanych prac obejmował m.in. mechaniczne usuwanie rumoszu skalnego, remont i konserwację ubezpieczenia brzegu poprzez odtworzenie brzegu tj. rozbiórkę istniejącego muru oporowego i wykonanie nowego oraz remont i konserwację ubezpieczenie brzegu poprzez odtworzenie brzegu tj. wykonanie koszy kamienno- gabionowych. Ponadto wskazano, że powyższe prace miały być prowadzone pod specjalistycznym nadzorem przyrodniczym z ramienia Wykonawcy oraz Inwestora. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu nie wniósł sprzeciwu do przeprowadzenia działań wskazanych w przedmiotowym zgłoszeniu. Jednak jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia pracownicy RDOŚ-u nie mieli żadnych informacji o tym, czy owe prace już się rozpoczęły, trwają, czy się zakończyły, ani też jakichkolwiek informacji o możliwych nieprawidłowościach podczas wykonywania robót.
„RDOŚ we Wrocławiu nie posiada informacji o rozpoczęciu lub/i wykonaniu ww. prac. Jednocześnie informuję, że w grudniu 2025 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu nie otrzymał informacji o możliwych nieprawidłowościach podczas prac prowadzonych w miejscowościach Skorzynice/Zbylutów w gminie Lwówek Śląski na cieku wodnym Osownia w km 0+000 – 13+000”. – wskazuje Karolina Motyka rzecznik prasowy Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska we Wrocławiu.
Oznacz to tyle, iż nikt nie powiadomił ochrony środowiska o tym, co się dzieje na rzece Osownia.
Jak się okazuje, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie przyznają, iż nikt dotychczas nie wnosił też zastrzeżeń do innych robót wykonywanych na terenie działalności Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim.
„Czy dyrekcja Wód Polskich przeprowadziła analizę wcześniejszych prac zlecanych przez Zarząd Zlewni w Lwówku Śląskim? Co wykazała analiza? Czy wszystkie inne zadania były wykonane prawidłowo?” – zapytała redakcja Lwówecki.info.
„Do innych prac prowadzonych na terenie Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim nie zgłoszono zastrzeżeń.” – odpowiedziały nam Wody Polskie.
Afera w Wodach Polskich wybuchła na początku grudnia 2025 roku. Pierwszy artykuł o tym, co się dzieje w kierowanym przez Magdalenę Czafurską-Dziak Zarządzie Zlewni w Lwówku Śląskim, opublikowaliśmy 12 grudnia, czyli „miesiąc po odbiorze prac”. W pierwszej połowie grudnia Stanisław Longawa dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu miał już mocne informacje, pozwalające mu na odwołanie ze stanowiska zastępcy dyrektora. Jednak w kolejnych tygodniach nie poszły za tym zawiadomienia o możliwości popełniania przestępstwa skierowane do organów ścigania. Wody Polskie zapewniają, że wyjaśnią sprawę we własnym zakresie, a dopiero potem (czyli w bliżej nieokreślonym czasie) być może złożą jakieś zawiadomienie.
W naszej ocenie, to jak na razie przykład upadku państwa prawa, które gdy podejrzenia dotyczą przysłowiowej „kradzieży batonika w sklepie” przez zwykłego obywatela, działa z całą swoją stanowczością i surowością, a w przypadku podejrzeń takiej skali, zamyka oczy, uszy i usta, w oczekiwaniu na to, co się samo wydarzy. Trudno nie odnieść wrażenia, iż sprawa zmierza ku pogrożeniu palcem, a jej finałem może być powiedzenie: “Tak nie wolno”. Jakie zakończenie w Waszej ocenie powinna mieć ta sprawa?
AKTUALIZACJA
Już po publikacji materiału redakcja otrzymała odpowiedź od Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który przyznaje, że podjął czynności wyjaśniające.
„Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego po otrzymaniu ww. zawiadomienia podjął czynności wyjaśniające w ww. sprawie”. – wskazuje mgr inż. Ewa Bocian Naczelnik Wydziału Inspekcji i Kontroli, która podkreśla, że kontrole realizowane są na podstawie planów kontroli, nie są one natomiast prowadzone na żądanie stron.
„Informacje pochodzące z różnych źródeł w tym ze skarg, są materiałami pomocniczymi w tworzeniu planów kontroli przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego i w tym celu wykorzystane zostanie ww. zawiadomienie.” – dodaje z upoważnienia Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego pani naczelnik.
Wkrótce do tematu wrócimy.























Widać czarno na białym co i jak więc to tylko wskazuje na to , że Wody Polskie chcą sprawę uciszyć i nic z tego nie będzie.
Większych bzdur niż te odpowiedzi polskich wód nigdy nie czytałam, przecież w chmielnie ładują błoto z rzeki prosto na samochód to gdzie to wstępne odsączanie, czemu tego w zylutowie i skorzynicach nie zrobili, przecież tam wszystko na brzegach zostawili, część na szczęście już spłynęła spowrotem z topniejącym śniegiem.
Zakończenie tej sprawy powinno być w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze, tylko czy oni sami podejmą czynności? Kto musi ich o tym poinformować i przekazać ustalenia.
Wody polskie a komu zależy na rozgłosie wiadomo że chcą wyciszyć sprawę rozwiązać wody polskie siedzą tam sami nie kompetentni .
Tam sami fachowcy pracują koń by się uśmiał zastępca dyrektora sam kiedyś pilnował żeby prawo było przestrzegane widać jak było.
Kiedy i gdzie resztę murów będą stawiać? Może w skorzynicach tu gdzie koparką powyrywali płyty?
Wydarzenia.24_29 grudnia 2025 r._godz.21:50. Czy ktoś z Państwa wie gdzie można obejrzeć powtórkę?
Polityka zrobi swoje. Nikomu czapka z głowy nie spadnie. No może komuś malutkiemu ,którego na pożarcie wystawią.
Cała rodzina Państwa Czafurskich jest w to zamieszana: dyrektorka Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim, jej kuzyn i ojciec ( były komendant policji) – wykonawca, brat – kierownik Nadzoru Wodnego w Lwówku Śląskim. I kierownictwo Wód Polskich nic z tym nie robi? Czemu ta sprawa nie zostala jeszcze zgłoszona do organów ścigania?
Pewnie chodzi o wizerunek wód polskich.moze trzeba to na ich Facebooka wkleić bo oni tylko potrafią się chwalić co to nie zrobili.
ta cała rodzinka ma wszędzie wtyki i nic im nie zrobią.
W punkt. Wszyscy powinni ponieść konsekwencje. Rozliczyć do 1 grosika.
Nie rozliczą bo to od was z KO , pod dywan będzie zamiecione.
Nie to żebym był za KO, bo oceniam podobnie KO i PIS, ale z tego co wiem to chyba tą rodzinę umoczoną w tą aferę odwiedził kandydat (obywatelski) na prezydenta. Członek rodziny pracujący na kierowniczym stanowisku w Starostwie jest z innej opcji politycznej, ale był na tym spotkaniu i ten fakt ukrywa.
Im to chyba bez różnicy czy z KO czy PIS aby do władzy.
Są jakieś zdjęcia, albo ktoś ją widzial żeby tam była? Wydaje mi sie że nie to po co piszesz nieprawdę
Są dowody tej wizyty . Jak widać pisiory to złodzieje
Może pytanie absurdalne? Ale czy ktoś wie ile funkcjonariusz policji ma emerytury, że musi dorabiać na stare lata?
Każdy obywatel który posiada wiedzę o jakichkolwiek nadużyciach lub malwersacjach w państwowym urzędzie ma prawo i moralny obowiązek powiadomić organy ścigania np policję lub prokuraturę lub CBA i wówczas organ z urzędu musi podjąć czynności. Tak więc nikt nikomu nie zabrania podjąć takich działań tylko trzeba się podpisać z Imienia i nazwiska.
Czy doszło do poświadczenia nieprawdy w dokumentach? To chyba pytanie retoryczne bo wszystko jest czarno na białym. Pytanie kto z podpisujących oprócz wykonawcy uzyskał korzyść majatkową lub osobistą.
Każdy cwany na internecie będąc osobą anonimowa i pisać nie znając sprawy. Jeśli z Was tacy specjaliści itd to proszę się zgłosić do Wód Polskich wyjaśnić , a potem komentować.Ale to trzeba się ujawnić itd,a przecież słyniemy z tego by siedzieć za monitorkiem i jechać z każdym, a potem składać życzenia nieszczere w Nowy Rok w rzeczywistosci
Zatem wyjaśnij nam nic niewiedzącym anonimowym internautom na czym ta afera polega? Czemu został odwołany zastępca dyrektora? Czemu prace na rzece rozpoczęły się i są nadal kontynuowane skoro oficjalnie zakończyły się 12 listopada kiedy to podpisano protokół odbioru bez uwag? Czemu w trakcie trwania umowy praktycznie nic nie zostało zrobione?
A nasze organy państwowe zajmujące się zwalczaniem oszustw i korupcji chyba zapomniały o takim pojęciu – zajęcia się sprawą z urzędu (bez dodatkowych zawiadomień). Policja, prokuratura, CBA, PIP, Urząd Skarbowy, Urząd Pracy, Kuratorium Oświaty, Nadzór Budowlany, Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski i inne niewymienione akurat w tej sprawie i w sprawie działalności tej “przestępczej grupy zorganizowanej” mają obowiązek tymi sprawami się zająć a nie chować głowy w piasek. Macki tej grupy przestępczej co nie jest żadną tajemnicą i sięgają też naszych lokalnych władz samorządowych w powiecie, a “ciocia” opiekuje się “rodziną”…
Macki to ich muszą sięgać jeszcze wyżej.
Zdecydowanie tak, takie działania Wód Polskich, to przykład katastrofalnego upadku państwa prawa. Minister Przemysław Kierwiński, mówił już pół roku o zakończonym przez “Jego Zespół” audycie w tym organie administracji rządowej i podaniu do publicznej wiadomości jego (audytu) wyników – których jednak nigdy nie podał. Od dwóch lat mówi też o likwidacji WP w tej formie jaką są WP i utworzeniu w miejsce tej upolitycznionej instytucji i powołaniu Krajowej Administracji Wodnej. I co – mówi dalej ale nic w temacie się nie dzieje, nigdzie nie znajdziemy informacji o pracach nad nowelizacji prawa wodnego w tym zakresie.
Kto rządzi w Polsce? Jeśli będziesz w Platformie KO , będą cię bronić jak niepodległości.Rudy rządzi i prawo ma swoje, tak jak on to rozumie ,widocznie to są ich ludzie że nie tykalni.
Głupich nie sieją , sami się rodzą.
Dokładnie, szkoda tego obecnego rządu Tuska.
Z głową wszystko w porządku? Są specjaliści !!!!
Przypomnę , że Widy Polskie , to twór PIS.
W to są umoczone pisiory
To jest smiechu warte, znaleźli winnego tylko wicedyrektora a dyrektor nic nie wiedziała Pierwsza odwołana to powinna być dyrektorka. To informacja z publicznej wiadomości więc prokurator powinien podjąć czynności wyjaśniające z urzędu. Ale gdyby zapomniał albo nie usłyszał to przesyłam całość materiałów ogólnodostępnych do prokuratury krajowej z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego . Dodatkowo skan dotrze do ministerstwa sprawiedliwości.
Sprawa jest dobrze znana!po co zgłaszać się do wód polskich?gdyby to była nieprawda bo zastępca by nie został odwołany!co za bzdury piszesz
A czy Pan zastępca pani dyrektor też nie został jeszcze odwołany ze stanowiska ?
Wewnętrznie wyjaśniają w swojej sprawie? I sami sobie zaprzeczają, że sprawdzają czy byly nieprawidliwisci bo jesli odwolali wicefyrektora to co za darmo. Ludzi mają za durni ?!
Mają mają a szczególnie tych co mieszkają w skorzynicach,zbylutowie,chmielnie itp bo inaczej to by robotę wykonali jak należy od samego początku.pod płaszczykiem pomocy powiedziana kryje się pazerność na pieniądze.
Zacznijmy od tego, źe jeżeli wykonawca zgłasza wykonanie robót, a następnie inwestor wraz z udziałem tegoż wykonawcy sporządza protokół odbioru robót wskazując, że prace wykonano dobrze i bez uwag, po czym wykonawca wystawia fakturę za całość wykonanych prac i otrzymuje zapłatę, podczas gdy prace te w rzeczywistości w ogóle nie zostały wykonane to więcej nie trzeba, żeby stwierdzić istnienie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa, co najmniej polegającego na sfałszowaniu dokumentu (protokołu odbioru robót), a następnie wyłudzeniu poświadczenia nieprawdy celem bezprawnego uzyskania środków finansowych.
I teraz, jeżeli Dyrektor Wód Polskich we Wrocławiu, będąc funkcjonariuszem publicznym i sprawując nadzór nad Wodami Polskimi Zarząd Zlewni w Lwówku Śląskim, mając ustawowy obowiązek, nie powiadamia organów ścigania o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, sam podlega odpowiedzialności karnej z art. 231 kodeksu karnego (przekroczenie lub niedopełnienie uprawnień).
Ale jak widać, w tej sprawie podejmowane są jedynie czynności pozorujące wyjaśnienie sprawy, które najprawdopodobniej mają za zadanie rozmycie odpowiedzislności, a w konsekwencji zamiecenie całej sprawy pod dywan.
Przy tej okazji dziękuję lwowecki.info za podjęcie tematu
Gdyby nie lwóweckie.info sprawa by nie ujrzała światła dziennego.brawa za odwagę i dziękujemy.
W tego typu sprawach wygląda to zazwyczaj tak, że jak najdłużej pozoruje się wewnętrzne czynności wyjaśniające, a kiedy już dużo zostanie “posprzątane”, to sprawę podejmuje prokurator, który po przeprowadzeniu “intensywnych” czynności stwierdza brak znamion czynu zabronionego lub znikomą szkodlowość społeczną czynu i postępowanie jest spektakularnie umarzane.
To smutne, że państwo przestało działać nawet w tak ewidentnych sprawach…
“Odwołanie ze stanowiska” prawdopodobnie stanie się tradycją w rodzinie Państwa Cz.
Teraz kwestią czasu jest odwołanie ze stanowiska Pani Dyrektor Wód Polskich Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim, a kilka lat temu jej ojciec został odwołany ze stanowiska Komendanta Powiatowego Policji w Lwówku Śląskim i “po cichu” odszedł na emeryturę.
A z jakiego powodu został odwołany?
A ja jestem spokojny, że sprawa zostanie gruntownie wyjaśniona i sprawcy będą rozliczeni i ukarani.
Co do tego nie mam żadnych wątpliwości dlatego, że nasz ukochany Pan Premier w orędziu noworocznym stanowczo zapowiedział, że dociśnie śrubę przestępcom różnej maści.
A jak to będzie, to zobaczymy…
To jest Polska,czy doszło do poświadczenia nieprawdy? to zależy od układu w jakim żyje poświadczający! Ale znając polskę prowincjonalną i jej “elity” to wszystko odbyło się zgodnie z “literą prawa”
Ha, ha, ha…
No jeżeli ten premier to zapowiada, to będzie zupełnie odwrotnie
Dokładnie, szkoda tego obecnego rządu Tuska.
To co piszecie o Tusku co mówił w orędziu, to wszystko to on kłamie, kłamał i będzie kłamał, dziwię się że mu dalej wierzcie , 100- konkretów i te paliwo 5,18; czysta manipulacja.
ile by przytulili gdyby to nie wyszło na jaw? 450tys? większość ludzi musi brać kredyt na dom na całe życie…
Ponad 424 tys zł z tylko tej jednej faktury, podobno kilkanaście różnych robót robiła ta firma tylko w tym roku dla wód polskich…
Czytając komentarze pod tym oraz wcześniejszymi artykułami można dojść do przekonania, że Pan Wojciech Cz. już za czasów służby w Policji mógł podejmować się niejasnych lub nawet “przestępczych” działań.
W końcu został on nagle odwołany przez Komendanta Wojewódzkiego ze stanowiska Komendanta Powiatowego i szybko “uciekł” na emeryturę.
A teraz w różnych uroczystościach występuje w policyjnym mundurze, a nawet jest wychowawcą klas mundurowych w szkole w Rakowicach. Ciekawe tylko, jakie wartości przekazuje swoim podopiecznym ?
Być może te marne 424 000,- zł to tylko wierzchołek góry lodowej z tego, co w ramach swojej działalności otrzymała ta rodzinna firma za roboty, które w rzeczywistości nie zostały wykonane ?!
A czy ten pan który był zastępcą dyrektora to został chociaż dyscyplinarnie zwolniony? Bo jeśli po prostu odwołany bez świadczenia pracy to zapewne weźmie jeszcze 3 miesięczną wypłatę bez chodzenia do pracy, jakąś odprawę… Fajna kara, taka nie za surowa, w sumie to jak nagroda nawet…
Tak się Boguś śmiałeś…i gdzie ta Twoja karawana zajechała?
Tak na prawdę to nie poniósł żadnych konsekwencji.jego karawana uczciwe powinna zajechać prosto do paki.
Mądry Dyrektor dobiera sobie mądrych ludzi bo to oni dbają o jego wizerunek i pracują na rzecz wspólnego dobra. Tak jak poprzednicy.
Głu…Dyrektor dobiera sobie głu…ludzi aby nie byli mądrzejsi od niego. A skutki jakie są widać aktualnie.
Mądrzy ludzi nie chcą z nimi pracować i są najgorszymi wrogami.
Człowiek bez matury, po szkole śreniej to dobry kąsek na słupa, króry nie wie co podpisał ale najgorsze, że podpisy składali też ci, którzy wiedzieli co za to grozi.
Dobrze opisane kto jest “Dyrektorem”.
Jeszcze obecna dyrekcja pozatrudniała samych “geniuszy”: pracownik Nadzoru Wodnego w Lwówku Śląskim – bez matury, który podpisał protokół odbioru – może nawet nie wiedział co podpisuje , sekretarka, jego siostra – też bez matury, kierowniczka działu utrzymania, odpowiedzialna za przetargi – bez studiów, kierownik działu technicznego – bez matury, itd. Takimi osobami najlepiej się zarządza, tzn. steruje.
No i tacy są najbardziej lojalni ale do czasu.
jeszcze nie zajechała, teraz to się dopiero zacznie po kontrolach krzyżowych które powoli zaczynają ruszać. Pójdziecie wszyscy siedzieć, a Boguś dostanie najwyższy wymiar kary bo się podłożył, no chyba że pójdzie z prokuratorem na współpracę.
A co na to jego żona ?
Dobrze opisane kto jest “Dyrektorem”.
Zapewne wybaczy, tak jak inne rzeczy w przeszłości. Jak sam Boguś pisze na mediach społecznościowych: karmi się miłością rodziny.
chyba karmi się kopertami od wykonawców
Oby ten dzień nastąpił jak najszybciej.
Z tych wszystkich opisów wyłania się smutny spektakl, w następującej obsadzie:
● w głównych rolach
– Magdalena Cz. jeszcze Dyrektor Wód Polskich Zarząd Zlewni w Lwówku Śląskim;
– Bogusław K. były Zastępca Dyrektora, były Naczelnik Wydziału Prewencji miejscowej Komendy Policji, emeryt policyjny;
– właściciel firmy, który miał realizować kwestionowane prace na rzecz Wód Polskich, jednocześnie kuzyn Magdaleny Cz.;
● w pozostałych rolach:
– niektórzy pracownicy Wód Polskich;
– pracownicy firmy realizującej kwestionowane prace na rzecz Wód Polskich;
● reżyser:
– Wojciech Cz. były Komendant Powiatowy Policji w Lwówku Śląskim, emeryt policyjny, aktualnie nauczyciel i wychowawca klas mundurowych w Zespole Szkół w Rakowicach, blisko związany z działalnością wymienionej firmy, ojciec Magdaleny Cz. i bliski kolega Bogusława K.
Tak to wygląda ?
No tak to niestety wygląda… jak pół d..y z krzaków
To do kiedy w końcu mają zakończyć te już odebrane 12 listopada roboty? Wykonawca twierdził że zakonczył 1 listopada, pisaliście że dostał czas chyba do 19grudnia, na polsacie mówili że do końca roku, a przecież tam do końca daleko daleko, przecież jeszcze dużo murów zostało do wybudowania, stare mury trzeba wyczyscić i pofugować, naprawić szkody zrobione koparkami, wyczyscić dno do końca, usunąć tą ziemię z brzegów, skosić trawę tam gdzie nie była wykoszona, nowe płyty położyć, palisadę zrobić…dużo roboty jeszcze przed kuzynem. A kto aktualnie z wód polskich nadzoruje te prace? Brat pani dyrektor? Bo nadzór radnego K. może nie wystarczyć
Brat dyrektorki, czyli kierownik Nadzoru Wodnego to pomaga kuzynowi w robotach ale tak incognito, lata po cieku w kominiarce. Czy w tym czasie jest na urlopie, na L4 a może praca zdalna?
Pani Kadrowa napewno ma to wszystko zaewidencjonowane, nie ma się o co martwić.o etaty też nie.pracownicy widmo też są napewno praeidłowo liczeni.wszystko pod kontrola.
Ciekawe czy potem podpisze się pod odbiorem?
no jak kto, znowu podłożą kogoś bez matury.
Tam teraz jest pełno takich osób w Zarządzie.
Z drugiej strony poprzednia Pani Dyrektor RZGW Wroclaw i Pani Prezes KZGW w Warszawie była z tytułami dr, a teraz ?no cóż, źle to wygląda.
Pytanie jak zatrudniają osoby na stanowiska urzędnicze bez matur ? czy fałszują również dokumenty ?
Na dniach wypłynęła sprawa Starosty Karkonowskiego, może tu jest podobnie.
A nie jest to tak że protokół odbioru powinien podpisać się Kierownik Nadzoru Wodnego w Lwówku Śląskim czyli słynny Kacperek ? no i osoba przyjmująca do eksploatacji czyli również słynny Kacperek na cała gminę, powiat a teraz już nawet na całą Polskę. A Kierownik robót, a kto jest inspektorem tych robót, pytań jest wiele, ale brak odpowiedzi.
To co teraz się wyrabia na tych ciekach wodnych to wywalanie naszych wspólnych pieniędzy. To jest szok co oni nadal wyrabiają na tych ciekach.
Pytanie o kary umowne ? są liczone dla wykonawcy od 1 listopada 2025r. do dziś, bo przecież robią cały czas czy jak ? czy ktoś wie jakie są ostateczne zapisy umowne ? czy tez poprzerabiali wzory umów pod wykonawcę.
Pytań jest tysiące, i cały czas się rodzą.
A może oni nie wiedzą jak mają roboty wykonać i musi jakiś fachowiec pomóc i teraz ani to robić ani zostawić.
Piękna puenta
Ale patologia
To mało powiedziane.
Wygląda na to, że wszystko było tak pięknie poukładane, iż nie mogło się nie udać. Ojciec, córka, synowie, kuzyn i kolega z Policji.
I udawało się, aż do czasu, kiedy źli ludzie zauważyli coś niepokojącego, a mianowicie, że niektórzy dostawali duże pieniądze praktycznie za nic.
A już było dobrze !!! Było dobrze…
oj Kadrowa to umie manipulować w czasie pracy, jest z tego znana
Z naborów też…
Możemy uznać że sprawy już niema. Czas leci , pojawiają się nowe koncepcje gmatwające sprawę. Śmierdzi że aż mi soczewki zaszły mgłą. Zaraz sprawa zniknie z pola naszego widzenia. Że jeszcze prokuratura się tym nie zajęła to aż wstyd. Ciekawi mnie w którym momencie wyznaczono nowy termin na zakończenie prac- przed wypłata kasy czy juz jak ręka była w nocniku. Alę żeby tak postępowali policjanci na emeryturze to wstyd że chodzą nadal w policyjnym mundurze.
Jak widać z powyższego, jesteśmy świadkami intensywnego zacierania śladów prawdopodobnych przestępstw, zarówno w Wodach Polskich, jak i w firmie wykonawcy robót, a miejscowe organy ścigania – Policja i Prokuratura wymownie milczą udając, że nikt nic nie wie…
Ja się pytam gdzie oni wlali 80m3 betonu?
W fundament 🙂
Solidny fundament, tak z 2-3 metry grubości
pewnie na skrytki
A kto z rodziny się buduje?
A kto tam sie nie buduje 🙂
Jak to gdzie. Na swojej budowie
Zapisy w normalnych firmach brzmią :
Ciekawe jak było w tym przypadku ?
Konflikt interesów
1. Wykonawca oświadcza, iż wedle jego najlepszej wiedzy nie występuje jakikolwiek konflikt interesów, który mógłby stanowić przeszkodę dla wykonywania Umowy przez Wykonawcę, wpływać na bezstronność, niezależność lub rzetelność Wykonawcy, lub jakość jego prac.
2. W przypadku powstania po podpisaniu Umowy, ryzyka ewentualnego konfliktu interesów wpływającego na prawdziwość lub kompletność oświadczenia, o którym mowa w ust. 1, Wykonawca o zaistniałym ryzyku niezwłocznie zawiadomi na piśmie Zamawiającego i niezwłocznie zapobiegnie takiemu potencjalnemu konfliktowi w zgodzie z interesami Zamawiającego oraz obowiązującymi Wykonawcę zasadami etyki zawodowej. Wykonawca zobowiązuje się zachować najwyższą staranność w prowadzeniu swojej działalności, tak aby uniknąć konfliktu interesów w trakcie realizacji Umowy.
Może kierowniczka ZPU (bez matury) czyli wykształcenie podstawowe wypowie się w tej kwestii jak było w tym przypadku ? bo to teraz jest kluczowe.
A co powiecie na takie zapisy ? Czy Pani kierownik ZPU bez matury przygotowała taki zapis ? czy przeredagowała ?
Konflikt interesów
1. Wykonawca oświadcza, iż wedle jego najlepszej wiedzy nie występuje jakikolwiek konflikt interesów, który mógłby stanowić przeszkodę dla wykonywania Umowy przez Wykonawcę, wpływać na bezstronność, niezależność lub rzetelność Wykonawcy, lub jakość jego prac.
2. W przypadku powstania po podpisaniu Umowy, ryzyka ewentualnego konfliktu interesów wpływającego na prawdziwość lub kompletność oświadczenia, o którym mowa w ust. 1, Wykonawca o zaistniałym ryzyku niezwłocznie zawiadomi na piśmie Zamawiającego i niezwłocznie zapobiegnie takiemu potencjalnemu konfliktowi w zgodzie z interesami Zamawiającego oraz obowiązującymi Wykonawcę zasadami etyki zawodowej. Wykonawca zobowiązuje się zachować najwyższą staranność w prowadzeniu swojej działalności, tak aby uniknąć konfliktu interesów w trakcie realizacji Umowy.
Że ci ludzie na dzień dzisiejszy jeszcze pracują w tym zarządzie zlewni to aż wstyd.
to już ostatnie dni jak pracują. Mam nadzieję że zostanie zwolniona dyscyplinarnie cała kadra kierownicza oczywiście rodzinna i powiązana z nią rodzinnie.
Nie wiadomo, prace na rzece Osownia nie zakończone to może muszą jeszcze dopilnować, odebrać, naliczyć kary kuzynowi. Póki śnieg to nawet trawy skosić nie mogą do końca.
a kto te kary ponalicza ?
kuzyn, kuzynka czy kierowniczka bez matury ?
Ot pytanie.
Oni już nie powinni w tym powiecie żadnej pracy znaleźć.Kto pod kim dołki kopie…!
a jakże i to świetnie się jeszcze przy tym bawią.
Ojj tam raz się nie udało, a ile razy się udawało???
Czekamy na odwołanie dyrektorki
Z niecierpliwością
I wróci na rynek pracy firma Bogusia – “złota rączka”. Chłopak bardzo szwarny, szafę zmontuje, zamek w drzwiach naprawi i cudzą żoną się zajmie w gratisie ….
Teraz niech charytatywnie w ten mróz zrobi te roboty co pod nimi się podpisał a nie były zrobione.Wstydu nie ma.oby jeszcze poniósł tego konsekwencje bo jak na razie to otrzymał nagrodę.
poniesie, poniesie.
Będzie siedział, wraz z całą swoja ekipą.
Ja tego już dopilnuję.
Zawsze można zorganizować strajk mieszkańców tych wiosek pod firmą w obecności mediów.
A żona wybaczy, już niejednokrotnie tak było.
“Partia żądała, aby odrzucić świadectwo własnych oczu i uszu. Taki był jej podstawowy,
najważniejszy rozkaz”
George Orwell – Rok 1984