Włącznik syreny przy remizie OSP został zaklejony, co uniemożliwiło uruchomienie alarmu. To nie był głupi żart, to realne zagrożenie bezpieczeństwa, zdrowia i życia mieszkańców.
Włącznik syreny alarmowej montowany na budynku remizy OSP nie jest rozwiązaniem zbędnym ani przypadkowym, nawet mimo tego, że dziś podstawowym kanałem zgłaszania pożarów i innych zdarzeń jest numer 112, a alarmowanie jednostek odbywa się automatycznie przez systemy dyspozytorskie.
Przede wszystkim taki włącznik stanowi niezależny sposób uruchomienia alarmu. Może być użyty w sytuacjach, gdy zawiedzie automatyka, łączność telefoniczna lub system powiadamiania dyspozytora, na przykład podczas awarii sieci energetycznej, przerw w transmisji danych, problemów technicznych po stronie centrum powiadamiania lub w czasie klęsk żywiołowych, kiedy infrastruktura telekomunikacyjna jest przeciążona albo uszkodzona. W takich warunkach możliwość ręcznego uruchomienia syreny przez strażaka lub inną uprawnioną osobę pozwala natychmiast postawić jednostkę w stan gotowości.
Włącznik syreny wykorzystywany jest również podczas ćwiczeń, prób technicznych a także alarmów Obrony Cywilnej. Jego sprawne funkcjonowanie jest niezbędne również do zdalnego uruchomienia syreny. A wiec stanowi niezwykle ważny element systemu bezpieczeństwa. Niestety, zdarzają się przypadki, iż włącznik syreny zostaje uszkodzony. I nie mówimy tu o wadliwej konstrukcji, czy zużytych jej elementach, a o celowym działaniu.
Do jednego z takich zdarzeń doszło z końcem ubiegłego roku na terenie gminy Lwówek Śląski. Nieznany sprawca poprzez wtłoczenie do wnętrza skrzynki, w której znajdował się przycisk kleju, który skutecznie unieruchomił strażacką syrenę. Na szczęście tym razem nikt nie ucierpiał, bo celowe uszkodzenie udało się wychwycić podczas przeprowadzanego treningu uruchamiania syren alarmowych.
Tu warto wspomnieć, iż to nie pierwszy głupi wybryk w tym miejscu. Remiza OSP Sobota znajduje się w centrum wsi. Budynek zlokalizowany jest tuż obok świetlicy sołeckiej, placu zabaw, przystanku i sołeckiego miejsca spotkań. Obiekt oddany do użytku jesienią w 2018 roku, po kilku latach znalazł się w centrum uwagi z powodu aktu wandalizmu. W sierpniu 2023 roku ktoś na elewacji wymalował graffiti. Sprawców nie udało się wówczas ująć.
Niestety, żaden z obiektów – ani remiza, ani świetlica, ani plac zabaw, ani teren przystanku czy placu spotkań nie jest monitorowany, co w znaczący sposób utrudnia namierzenie sprawców, którzy czując się bezkarnie mogą dopuszczać się kolejnych, jeszcze bardziej śmiałych aktów wandalizmu.
Z tego też względu Joanna Troszczyńska- Giera Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Ochotniczej Straży Pożarnej w Sobocie, złożyła do pana burmistrza wniosek o zakup i montaż monitoringu obejmującego swoim zasięgiem nie tylko budynek remizy, ale także świetlicy i przyległego placu zabaw. Stały monitoring wydaje się w tym momencie jedynym skutecznym sposobem przeciwdziałania kolejnym wybrykom.





























Patologia w czystej postaci .Jak pomóc takim ludziom?
Czy widział to już Burmistrz i jaką podjął decyzję.Czekamy na szybką odpowiedż !
włącznik zamontować w budynku… 🙂 jakby ktoś nie wiedział jak rozwiązać ten problem…