Wielkie święto w małej wsi. Biskup odprawił mszę odpustową w Radomiłowicach

0
40

16 maja wierni maleńkiej wsi Radomiłowice w gminie Lwówek Śląski obchodzili dzień swojego patrona świętego Andrzeja Boboli. Z tej okazji w tym roku po raz pierwszy w historii uroczystej mszy świętej przewodniczył Biskup Marek Mendyk, a asystowali mu dziekan, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Lwówku Śląskim ksiądz Krzysztof Kiełbowicz, O. Piotr Reizner Gwardian klasztoru franciszkanów w Lwówku Śląskim i proboszcz parafii oraz proboszcz parafii pw. św. Piotra i Pawła Ap w Sobocie ksiądz Jerzy Leśniewski.

Uroczystość odpustową swoją obecnością zaszczycili także księża: Erwin Jaworski proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP i św. Maternusa w Lubomierzu, ksiądz Wojciech Myślecki proboszcz parafii św. Mikołaja w Chmieleniu, ksiądz Jan Misiurek, proboszcz parafii św. Bartłomieja Apostoła w Wojciechowie oraz ksiądz Rajmund Górski z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Lwówku Śląskim i ksiądz Dariusz Trybus z parafii pw. św. Piotra i Pawła Ap w Sobocie.

Dostojnego gościa w imieniu mieszkańców powitali: Maria Troszczyńska sołtys wsi Radomiłowice oraz Joanna Troszczyńska– Giera i Tomasz Załucki.
W imieniu wszystkich mieszkańców Naszej małej społeczności pragniemy Cię bardzo serdecznie przywitać i podziękować, że w dniu męczeńskiej śmierci naszego patrona, księdza Andrzeja Boboli, który oddał życie za wiarę, który do ostatnich chwil powtarzał katującym go Kozakom: „Moja wiara prowadzi do zbawienia” jego Ekscelencja zaszczycił nas swoją obecnością – mówiła witając gościa Joanna Troszczyńska- Giera – Odpust, to czas by podziękować Bogu za łaski jakich dostąpiliśmy w minionym roku, ale i okazja by prosić naszego patrona o dalszą opiekę nad nami, by nasza wiara była równie silna jak Jego i prosić dobrego Boga by odpuścił nam nasze winy – dodawała.

Modlitwa za Ojczyznę do Św. Andrzeja Boboli – Patrona Polski
Święty Andrzeju, Patronie trudnych czasów!
Ty krzepiłeś Polaków
w czasach wszelkiego zagrożenia.
Oddajemy się Tobie pod opiekę.
Pomagaj nam wytrwać pośród wszystkich
doświadczeń osobistych i społecznych.
Wyjednaj nam łaskę Bożego pokoju i jedności,
byśmy z rozwagą i ewangeliczną roztropnością
umieli dostrzegać i oceniać sprawy własne
i sprawy Narodu w świetle Ewangelii Chrystusa.
Uproś nam odwagę działania,
byśmy nie trwali w bezradności wobec zła,
które nie ustaje. Niech nas napełnia Boża radość,
gdy zwyciężamy albo ponosimy porażki.

Święty Andrzeju Bobolo, oręduj za nami u Pana.

Dostojnika powitał i podziękował mu za przybycie proboszcz ksiądz Jerzy Leśniewski. – Witamy Cię z nadzieją, że Twoja modlitwa i głoszone słowo Boże będzie dla nas wszystkich wzmocnieniem na drodze wiary. – mówił duchowny, który przypomniał historię tej skromnej, otwartej w 1992 roku kaplicy. Wówczas na potrzeby wiernych zaadaptowana została dawna świetlica wiejska. Proboszcz nadmienił także, iż w nie tak odległej przeszłości planowane było zamknięcie tej kaplicy, jednak tutejsi wierni mocno zabiegali o pozostawienie im miejsca do modlitwy i plany likwidacji odrzucono.

Biskup Marek podziękował za zaproszenie, za piękne powitanie i za to, że w Radomiłowicach są tak wspaniali wierni, którzy dzięki swojej gorliwej wierze przekonali zwierzchników, że warto zachować to miejsce – Do póki jest Bóg, do póki mieszka tu Chrystus, do póki w tej wspólnocie oddawana jest chwała Panu Bogu i jest czczona Matka Najświętsza, czczony Wasz święty patron, tak długo będzie błogosławieństwo, tak długo będzie przekonanie, że nie jesteśmy sami. To właśnie wiara ludzi sprawiła, że robimy wszystko, co jest możliwe, żeby to miejsce kultu zachować. – mówił Biskup, który zachęcał wiernych do dalszego aktywnego zabiegania o poprawę stanu technicznego tej świątyni nie uchylając się przy tym od pomocy.

Podczas kazania Biskup przypomniał, iż św. Andrzej Bobola jest patronem naszej ojczyzny. – Obchodząc patronalne święto, kiedy wspominamy świętego Andrzeja Bobolę chcemy modlić się za naszą umiłowaną ojczyznę. Nigdy chyba wcześniej – może w czasach zaborów – ale w ostatnich powiedzmy trzydziestu, czterdziestu latach nie byliśmy tak podzieleni jak teraz. Modlimy się o jedność, miłość, narodową zgodę. Kiedy patrzymy na historię Polski uświadamiamy sobie naprawdę jak Pan Bóg nas pięknie prowadzi. Jesteśmy trochę jak naród wyzwolony spod jarzma totalitaryzmów, który wszedł do swojej ziemi obiecanej i mimo, że doświadczył wolności to jednak zdaje się nie pojmuje tej wolności tak jak chce tego Pan Bóg. I mimo, że doświadczył tej wolności, to robi wszystko, żeby tę wolność tak naprawdę utracić. – głosił Biskup, który wspominając karty historii mówił o sąsiadach, którzy wykorzystywali nasze narodowe kłótnie i zabierali nam majątek, wolność i chcieli zabrać Pana Boga. Jako przykłady Biskup przytaczał trzy rozbiory Polski, mówił także o II wojnie światowej, którą porównał również do takiego rozbioru- czwartego rozbioru Polski, kiedy to dwa totalitaryzmy – hitlerowski z zachodu i komunistyczny ze wschodu – zadały nam bolesny cios. – Dzisiaj kiedy wspominamy naszą umiłowaną Ojczyznę to warto też, żeby przypomnieć, że te wszystkie wojenne cierpienia przedłużyły się w Polsce o lata rządów komunistów kierowanych przez Moskwę. Zło niemieckiego nazizmu zostało pokonane, ale zło komunizmu pozostało dłużej. I tu znowu była ogromna walka o dusze Polaków. Sowieckie nawałnice uderzały w kościół z różnych stron. Usiłowano zbudować nowe społeczeństwo, społeczeństwo socjalistyczne, społeczeństwo żyjące bez Pana Boga. I naród się nie dał! I nie dał się dlatego, że miał takich wspaniałych patronów jak Maryja, Królowa Polski, ale też święty Andrzej Bobola – mówił duchowny, który przypomniał, iż na ziemiach zachodnich za wszelką cenę chciano wówczas wyplenić wiarę, jednak nie udało się to.
Pięknym owocem Polskiej ziemi Biskup nazwał powstałą w latach 80-tych Solidarność. Wspomniał także pamiętną wizytę Ojca świętego, podczas której papież Jan Paweł II zawołał donośnym głosem: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Te wydarzenia zdaniem dochowanego były początkiem przemian w naszym kraju. – Od tamtego czasu wróciła nadzieja, wróciły piękne pragnienia, mądre oczekiwania – mówił Biskup, który przypomniał także koniec lat 80-tych, czas przemian i wolności. Po czym przeszedł do obecnej historii. – Diabeł, który w przeszłości nosił szaty brunatne i czerwone dzisiaj zmienia odzienie na różowe – głosił Biskup, który tłumaczył, iż chodzi tu o tych, którzy po komunizmie próbują zaatakować nową bronią: konsumpcjonizmem, liberalizmem, … – Jesteśmy świadkami pogańskiej rewolucji, rewolucji, w której każdy może mieć własnego bożka. – mówił Biskup Marek Mendyk dodając, iż taki jest ten dzisiejszy świat i sami sobie z nim nie poradzimy. Musimy przywoływać naszych świętych patronów.

Biskup przypomniał także wiernym, iż dzisiaj żyjemy we wspólnocie europejskiej ale nie możemy zgodzić się na wygnanie Chrystusa z naszego domu jak to głoszą niektórzy dygnitarze. – My chcemy zachować swoją narodową tożsamość i chcemy budować przyszłość Europy na bazie tych wartości chrześcijańskich. Tych wartości, które sprawdziły się w życiu polskiego narodu. Dzięki nim naród się ostał. Dlatego chcemy Europy z Bogiem, Europy respektującej wartości religijno- moralne. Takiej Europy, w której silniejsi nie niszczą słabszych. Nie chcemy Europy egoistów, narkomanów, mafii, homoseksualistów, … Takiej Europy nie chcemy. – mówił Biskup, który apelował o mądry wybór podczas zbliżających się wyborów do europarlamentu.

Po mszy mieszkańcy zaprosili szacownych gości z Biskupem na czele na uroczysty obiad w świetlicy wiejskiej. Po posiłku Biskup podziękował wszystkim mieszkańcom, w szczególności Pani Marii Troszczyńskiej sołtys wsi Radomiłowice za tak ciepłe przyjęcie, za wspaniały poczęstunek i deklarował wsparcie w zabieganiu o środki na remont kaplicy.