Gdy burmistrz odrzucił petycję mieszkańców w sprawie likwidacji progu zwalniającego, ktoś postanowił wziąć sprawy we własne ręce. Próg zniknął. Ale jak się okazuje, był on monitorowany.
Aby umożliwić Ci łatwe korzystanie ze strony wykorzystujemy tzw. ciasteczka. Przetwarzamy także - zgodnie z RODO - dane osobowe użytkowników. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie i akceptujesz politykę prywatności.