Żeby zarejestrować się do lekarza, trzeba o świcie ustawić się w kolejce przed ośrodkiem zdrowia? Innej możliwości nie ma? Jest za to też wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Prawo – obowiązek telefonicznej rejestracji do lekarza
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 29 lipca 2025 r. potwierdził, że podmioty lecznicze posiadające umowę z Narodowy Fundusz Zdrowia w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej mają obowiązek zapewnić pacjentom realną możliwość telefonicznej rejestracji. Brak skutecznego kontaktu z rejestracją stanowi naruszenie zbiorowych praw pacjentów, niezależnie od liczby zgłoszonych przypadków, jeżeli istnieje potencjalne ryzyko ograniczenia dostępu do świadczeń.
– Samo podanie pacjentom numerów telefonów do rejestracji nie jest wystarczające. Pracownicy rejestracji mają obowiązek na bieżąco odbierać połączenia, zgodnie z harmonogramem czasu pracy w placówce. Kierownictwo przychodni powinno monitorować obciążenie linii telefonicznych i w razie potrzeby reagować na pojawiające się problemy. Na przykład oddelegować do odbierania telefonów pracowników z innych stanowisk, zatrudnić nowy personel, uruchomić dodatkowy numer telefonu dla pacjentów lub też wprowadzić system kolejkowania – podkreśla Bartłomiej Chmielowiec Rzecznik Praw Pacjenta.
Stanowisko to zostało ugruntowane w wyroku z 25 lutego 2026 r. Sąd oddalił skargę na decyzję Rzecznika z 16 czerwca 2025 r., uznając, że utrudnianie telefonicznej rejestracji narusza art. 8 ustawy o prawach pacjenta. Sąd wskazał, że samo udostępnienie numeru telefonu jest niewystarczające, a placówki mają obowiązek organizacyjny zapewnić sprawne i bieżące odbieranie połączeń.
Zgodnie z przepisami prawa świadczeniodawca (podmiot leczniczy) zapewnia bieżącą rejestrację pacjentów na podstawie zgłoszenia osobistego lub za pośrednictwem osoby trzeciej, w tym przy wykorzystaniu telefonu lub innych środków komunikacji elektronicznej.
Jak zarejestrować się do lekarza?
Pomimo takiej wykładni prawa, rzeczywistość nie jest wcale już tak różowa. O problemach z rejestracją, z dodzwonieniem się do rejestracji, a nawet brakiem możliwości telefonicznej rejestracji, od dawna mówią pacjenci z Lwówka Śląskiego, czy Gryfowa Śląskiego. Jednak sprawa kończy się na samych narzekaniach. Przy ograniczonej liczbie świadczeniodawców pacjenci nie chcą występować z otwartą przyłbicą i głośno mówić o problemach. Ci mobilni często wybierają ośrodki zdrowia w większych miastach, gdzie telefoniczna rejestracja na konkretną godzinę jest standardem. Reszta do listy chorób dopisuje zbędny stres, pobudkę o brzasku i stanie w kolejkach do rejestracji.
Ośrodek zdrowia w Olszynie
Problem trudności z rejestracją do lekarza wybrzmiał ostatnio w kontekście ośrodka zdrowia w sąsiedniej Olszynie.
– Co się dzieje z tym miejscem, to chyba ostatni ośrodek w okolicy a może i w Polsce, gdzie żeby zarejestrować się do lekarza to trzeba być pod ośrodkiem o 6 rano (wiele osób jest przed 6 rano). Zimno albo mróz i trzeba stać i marznąć! – napisał jeden z oburzonych forumowiczów na profilu Nasza Olszyna.

Było źle i miało być lepiej
W 2016 roku doszło do formalnego zawarcia porozumienia pomiędzy Gminą Olszyna a Powiatem Zgorzeleckim dotyczącego włączenia Gminnego Ośrodka Zdrowia w Olszynie w struktury Wielospecjalistycznego Szpitala w Zgorzelcu. Celem porozumienia była stabilizacja sytuacji organizacyjnej i finansowej ośrodka oraz zapewnienie mieszkańcom gminy ciągłości świadczeń medycznych. Wcześniej przez lata władze gminy zastanawiały się jak wyprowadzić na prostą służbę zdrowia, której doskwierał odpływ pacjentów, nieprzychylne opinie, a zwłaszcza dotkliwe były trudności ekonomiczne placówki.
Kolejki przed ośrodkiem zdrowia
Dziś Burmistrz Olszyny Leszek Leśko zapewnia, iż bardzo dobrze zna sytuację mieszczącego się w pobliżu urzędu ośrodka, który wprawdzie nie jest już pod skrzydłami Gminy, a Szpitala w Zgorzelcu.
Jednocześnie burmistrz Leśko w rozmowie z redakcją Lwówecki.info mówi, że problem z dostępem do lekarza faktycznie występuje dwa razy w tygodniu – we wtorki i w piątki, kiedy to przyjmuje pani doktor, do której pacjenci bardzo chętnie się rejestrują. Burmistrz wskazuje, iż przyjeżdża do pracy wcześnie rano, często już przed godziną szóstą i widzi sytuację na miejscu. Jednocześnie samorządowiec podkreśla, iż dziś już nie ma wielkiego wpływu na sytuację w olszyńskiej służbie zdrowia.
– Prawda jest taka, że wpływ, jaki możemy mieć, my, jako samorząd, to tylko i wyłącznie prosić panią dyrektor Zofię Barczyk o zwiększeniu liczby lekarzy, których wszędzie brakuje. – mówi burmistrz Olszyny, który deklaruje, że będzie rozmawiał z dyrekcją zgorzeleckiego szpitala także o konieczności rozwiązania problemów z rejestracją, żeby mieszkańcy mogli rano zadzwonić i telefonicznie umówić się na wizytę do lekarza.
Konsolidacja szpitali
Trwa obecnie proces konsolidacji dwóch dużych szpitali w regionie. Wczoraj radni Rady Powiatu Bolesławieckiego, a kilka dni temu także radni Rady Powiatu Zgorzeleckiego wyrazili zgodę na połączenie Zespołu Opieki Zdrowotnej w Bolesławcu z Wielospecjalistycznym Szpitalem SP ZOZ w Zgorzelcu. W ten sposób ma powstać jeden duży podmiot leczniczy, który oprócz zgorzeleckiego i bolesławieckiego szpitala, będzie prowadził ośrodki zdrowia, m.in. te we Wleniu, Gryfowie Śląskim, czy Olszynie.
– Łączymy się po to, żeby przede wszystkim sprostać wyzwaniom na tym rynku. Robimy to po to, żeby było lepiej. Naszym podstawowym celem jest poprawa jakości i poprawa dostępności, a poprawa dostępności to skrócenie kolejek. – wskazuje w rozmowie z Lwówecki.info Zofia Barczyk Dyrektor WS SP ZOZ w Zgorzelcu.
Będzie telefoniczna rejestracja do lekarza?!
Pani dyrektor nie kryje, iż olszyńska placówka boryka się z problemami. Zapewnia przy tym, że te problemy wkrótce znikną.
– Jesteśmy na etapie zmian. Tam cały czas mamy problem z kadrą lekarską i to z różnych powodów. Ale od 1 maja przewidujemy tam osobę na stałe i łącznie z telefoniczną rejestracją – zapewnia dyrektor Zofia Barczyk.
Żyjemy w XXI wieku. Dziś telefon jest urządzeniem powszechnie dostępnym. Kraj pokrywa sieć stacji bazowych sieci komórkowej (BTS) i gęstniejąca sieć światłowodów. Rząd debatuje nad tym, jak ograniczyć dostęp do korzystania z telefonów przez dzieci. A na Dolnym Śląsku, tuż przy graniczy z Niemcami ludzie nie mogą zadzwonić, by zarejestrować się do lekarza.
























A Miało być lepiej i taniej itd.
Powiem wiecej To sami lekarze mieli do nas dzwonić
Kurcze ,a ja nie odbieram zastrzeżonych może to lekarz
Olszyna – tu się inaczej oddycha. Ilość lekarzy to jedna kwestia, a sposób rejestracji to druga. Przecież w rejestracji siedzą kobiety/pielęgniarki. Wydają wyniki badań, odbierają telefony i chętnie plotkują z mieszkańcami. Dlaczego nie mogą rejestrować telefonicznie na wizytę? Może trzeba je przeszkolić w obieraniu telefonu i zapisywaniu listy pacjentów. To nie jest kwestia czy się da, tylko czy się chce? Widać w Olszynie nikt nie chce tego zmienić.
W normalnej prywatnej firmie plotkujące panie dawno musiały by się zarejestrować do urzędu pracy w Lubaniu a w Olszynie są święte.
Olszyna od dawna nie ma gospodarza a to co jest woła o pomstę do nieba.Przed każdymi wyborami przychodnia jest priorytetem a potem jak zwykle.Zdanie i opina burmistrza mnie nie interesuje .Mieszkańców interesuje skuteczność w działaniu a nie obiecanki dla plebsu i lansowanie się urzędników.Przychodnia jest nierozwiązywalnym problemem do momentu zmiany pań rejestratorek które mają immunitet i są nieusuwalne .Dziwi postawa mieszkańców którzy wybierają ciągle tych samych nieudaczników ośmieszających Olszynę na każdym polu.
Na kogo głosujcie takich macie, nie narzekajcie.,Myślicie dopiero po faktach ,”ja wam wójta nie wybierałem” .
Nie ważne jak mieszkańcy głosują tylko kto głosy liczy.Olszyńska klika nie pozwoli na naruszenie interesów kilku ludzi którzy o losach Olszyny decydują .