Nie wiadomo jak psy znalazły się na tafli zamarzniętego jeziora, same jednak nie potrafiły z niego zejść. Zziębnięte czekały na pomoc ludzi. Do akcji ruszyli strażacy.
Dziś strażacy zajmują się nie tylko gaszeniem pożarów. Realizują oni szeroki zakres zadań związanych z ochroną życia, zdrowia i mienia. Prowadzą działania ratownicze podczas wypadków komunikacyjnych, katastrof oraz zdarzeń związanych z zagrożeniami chemicznymi i ekologicznymi. Uczestniczą w usuwaniu skutków klęsk żywiołowych, takich jak powodzie czy wichury, zabezpieczają miejsca zdarzeń oraz udzielają kwalifikowanej pierwszej pomocy.
Oprócz akcji ratowania ludzi druhowie bardzo często są dysponowani do działań mających na celu pomoc zwierzętom. Niejednokrotnie pisaliśmy o interwencjach podczas których udzielali pomocy czworonogom. Kolejny przykład ich zaangażowania mieliśmy 15 lutego.
W niedziele popołudnie Dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej w Lwówku Śląskim odebrał zgłoszenie o psach, które znalazły się na tafli zamarzniętego Jeziora Pilchowickiego. Nie wiadomo, jak zwierzaki weszły na lód. Nie potrafiły jednak z niego zejść.
Do działań zadysponowani zostali druhowie z OSP KSRG Pilchowice. Po kilku minutach zziębnięte pieski zostały wyciągnięte na brzeg. Strażacy zabrali je do wozu, gdzie trzęsące się z zimna zwierzaki mogły się ogrzać.
Ostatecznie pieski trafiły pod opiekę lokalnego stowarzyszenia zajmującego się opieką nad zwierzętami.
























To chyba jacck rassel ta rasa to niczego się nie boi ,duży pies w małym ciele ,pełne energii i zawsze gotowy do zabawy,więc poszły się poślizgać.