Strona główna Aktualności Instytucje Czy dojdzie do budowy kopalni w Kwieciszowicach?

Czy dojdzie do budowy kopalni w Kwieciszowicach?

25
4075

Burmistrz Mirska zajął stanowisko w sprawie planów utworzenia kopalni skalenia w Górach Izerskich. Potencjalny inwestor ma dwie ścieżki procedowania zadania. Czy gmina i jej mieszkańcy będą mieli głos w tej sprawie?

 

Burmistrz Andrzej Jasiński w rozmowie z Lwówecki.info podkreśla, że temat planowanej kopalni skalenia w okolicach Kwieciszowic wraca od blisko dwóch dekad i od początku budził poważne obawy zarówno samorządu, jak i mieszkańców. Już w 2008 roku, gdy pojawili się pierwsi nabywcy zainteresowani złożem, gmina wyraziła negatywne stanowisko. Od tamtej pory istniała świadomość, że to miejsce może w przyszłości stać się zarzewiem konfliktu.

Sytuacja zmieniła się na początku 2020 roku, kiedy grunty zostały przejęte przez podmiot powiązany z grupą Cersanit i włączone do spółki celowej. W ocenie burmistrza zakup tak dużego obszaru nie był przypadkowy i od początku należało zakładać, że celem jest eksploatacja złoża. Przez kilka lat nie było jednak widocznych formalnych kroków, które jednoznacznie potwierdzałyby rozpoczęcie procedur. Dopiero działania z przełomu 2025 i 2026 roku – w tym wycinka drzew i przygotowywanie terenu – wskazują, że inwestor realnie zmierza do uruchomienia kopalni.

Wycinka, choć budząca emocje, została formalnie uzasadniona przywracaniem gruntów do użytkowania rolniczego. Gmina nie miała podstaw do wydania zakazu, ponieważ teren ma charakter rolny. Jednocześnie sprawa była opiniowana przez Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ze względu na położenie w obszarze Natura 2000. Według przekazanych informacji same prace porządkowe mogą być korzystne dla chronionych łąk wymagających regularnego koszenia. To jednak nie rozstrzyga zasadniczego problemu, jakim jest ewentualne przekształcenie terenu w obszar wydobywczy.

Burmistrz podkreśla, że samorząd konsekwentnie odmawia działań, które mogłyby ułatwić realizację inwestycji. Odmówiono m.in. sprzedaży dróg dojazdowych, z których korzystają także inni właściciele gruntów. Równolegle trwają przygotowania do spotkania mieszkańców z inwestorem, zaplanowanego w świetlicy wiejskiej, podczas którego firma ma przedstawić swoją wizję kopalni. Włodarz zaznacza, że społeczność lokalna ma prawo do pełnej informacji i otwartej dyskusji.

Najważniejszy element stanowiska burmistrza dotyczy bilansu zysków i strat. Potencjalne wpływy podatkowe nie równoważą – w jego ocenie – ryzyka zahamowania rozwoju osadniczego i turystycznego. Gmina notuje wzrost zainteresowania zabudową mieszkaniową i obiektami noclegowymi, a spokojny charakter okolicy stanowi jeden z jej głównych atutów. Kopalnia mogłaby ten kierunek rozwoju odwrócić.

– Jeżeli patrzymy w aspekcie finansowym, każda inwestycja to oczywiście podatki, natomiast nie wiem, czy to jest pozytywny aspekt do końca? Biorąc pod uwagę, że okolica się rozbudowuje i zabudowuje i być może ta kopalnia zahamuje ten rozwój, to niekoniecznie to jest na plus dla nas. – mówi nam burmistrz, który podkreśla, iż stanowisko mieszkańców jest w tej sprawie jednoznaczne, a jego rolą jest je reprezentować, dlatego aspekty negatywne tej inwestycji przeważają nad potencjalnymi korzyściami.

Z punktu widzenia procedur inwestycja może być realizowana dwiema ścieżkami. Pierwsza prowadzi przez gminę i miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego – tu samorząd deklaruje gotowość do odmowy. Druga to tzw. ścieżka rządowa, w której inwestycja może zostać uznana za niezbędną z punktu widzenia państwa, a rola gminy zostaje ograniczona do protestów i udziału w postępowaniach odwoławczych.

Burmistrz zapowiada, że w przypadku wszczęcia procedury środowiskowej gmina będzie aktywną stroną i wystąpi o wyznaczenie innego organu prowadzącego postępowanie, aby móc formalnie składać uwagi i odwołania.

Kluczowa może okazać się ocena oddziaływania na środowisko. Teren leży w obszarze Natura 2000, a opinie wskazują na obecność korytarzy migracyjnych dużych drapieżników oraz cennych siedlisk łąkowych. W ocenie burmistrza to właśnie argumenty środowiskowe mogą przesądzić o przyszłości projektu. Samorząd liczy, że szczegółowa analiza wykaże niekorzystny wpływ przekształcenia terenu, co otworzy drogę do wydania decyzji negatywnej. Do tego czasu gmina zapowiada konsekwentną obronę interesu mieszkańców i obecnego kierunku rozwoju regionu.

25 KOMENTARZE

  1. Mieszkańcy nic się nie dzieje mamy kontrolę nad sytuacją. Aż tu nagle posiedzenie rady gminy i tekst:miałem tylko spotkanie z firmą od inwestora planują wytyczenie nowych dróg i transportu urobku. Oficjalnie mają hodować zwierzęta inne? Gdzie padło stwierdzenie o kopalni Andrzej? Chodzi o coś jak zawsze?

  2. Od lat z przykrością obserwuję jak to miasto i okolica się wyludnia, wystarczy zobaczyć co się dzieje na rynku w Mirsku. Ludzie narzekają na brak pracy, a ten kto mógł – wyjechał.
    Niestety nie ma żadnych inwestycji w rejonie, które wpływają na powstanie nowych miejsc pracy, czegoś dla młodych, dofinansowania gminy i jej rozwój.
    Region piękny, a za niedługo nie będzie go komu podziwiać. Mirsk nie jest miejscowością turystyczną, w odróżnieniu do Świeradowa i to należy mieć na uwadze

    • Bardzo długo pracowano nad tym, aby wykańczać najlepsze ośrodki w Mirsku. Klub najwazniejszy- lektorat. Za kilka lat miłościwie panujący odejdzie, on swoje miał, reszta niech się martwi…

  3. W sumie to lepiej żebycos sie dzialo i ludzie mieli prace ja jestem za ,,,, z tego co wiem nikomu by to nie przeszkadzalo , kopalnie byly i benda pamietam jak moj ojciec pracowal w rebiszowie ,nikomu to nie przeszkadzalo , byla praca stabilnosc finansowa dla rodzin ,i zyli mieszkancy pobliskich miejscowosci i nawet ponad 100 lat a teraz nikt nie patrzy na dobro gminy ze brak pracy ze kobiety haruja po 12 godz po chotelach za marne grosze ,bo trzeba z czegos zyc ,bo brak pracy dla mezczyzn , ja uwazam ze przeszkoda dla inwestycji tylko wyjadacza z agro turystyki bo mieli farta w zyciu i mozliwoszc inwestycji , / takie chieny z wiekszych miast co postawiali jemiolki i inne budy dla turystow ,ale niema co nanich patrzec ,liczy sie dobro gminy i mieszkancow , wiec ja jestem za kopalnia i praca

    • Jak najbardziej jestem za kopalnią Powstaną nowe miejsca pracy a gdy nowe miejsca pracy wielu ludzi poprawi swój byt tym bardziej że w regionie panuje straszna bieda Szczerze powiedziawszy tylko okoliczny Świeradów realnie posiada miejsca pracy a i tak dla większości jest to wierzchołek góry lodowej bo jakoś trzeba tam dojechać Bliska okolica bo o nią mi chodzi może wreszcie przestanie sie wyłudniać

      • Przecież w takiej kopalni będzie pracować z 10 osób, a w turystyce liczba etatów się zmniejszy, bo który turysta będzie odpoczywał przy kopalni? Chyba każdy jest za nowymi miejscami pracy, ale akurat ta inwestycja dużo nie zmieni a wiele zniszczy…

    • drogi Anonimie. W latach osiemdziesiątych pracowałem w SKR Mirsk, jako traktorzysta i bardzo często jeździliśmy po kamień właśnie do Rębiszowa. Pani Janina ma rację. Mieszkałem w Pobiednej do Marca 1984 roku, potem wyjechałem na Śląsk do pracy w kopalni, z tym że węgla. Rozpoczęcie działalności nowego inwestora, zapewne przełożyłoby się na miejsca pracy i finanse dla Mirska.

  4. Bajki z mchu i paproci Panie Burmistrzu !
    Kto miał wiedzieć to wiedział, że kopalnia powstanie.
    Skoro tak Pan Jasiński i Pani Przewodnicząca Rady dba o mieszkańców, rozwój turystyczny gminy, ochronę przyrody to dlaczego nie podjęliście żadnych działań ochronnych?! Gdzie jest Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego ?
    Dlaczego jeszcze nie uchwalono Planu Ogólnego Gminy Mirsk ?!
    I teraz ciekawostka : W projekcie planu ogólnego opublikowanego 3 lutego 2026 jest zapis, że na terenie Gminy nie wyodrębnia się obszaru górniczego !!!
    Czy to znowu ucieczka przed planem? Dlaczego tak późno sporządzono projekt ? Czy inwestor wnioskuje o zmianę?
    Mnóstwo pytań bez odpowiedzi!
    Ale kto i kiedy ma pytać, Radni siedzą cicho, a Przewodniczą pisze jakieś oświadczenia w imieniu Rady i wspiera działania ludzi, niby….
    Pani Przewodnicząca Marta Pazowska, kiedy odbywała się sesja, na której to Rada Miejska Gminy Mirsk podjęła Uchwałę w sprawie zajęcia Negatywnego stanowiska odnośnie do budowy kopalni ???
    Rada gminy podejmuje stanowiska w formie uchwały, tylko i wyłącznie. To co Pani upublicznia to tylko nieformalne Pani oświadczenie.
    Stąd pytanie, czy władze gminy Mirsk faktycznie chcą przeciwdziałać powstaniu kopalni ?!

    • Stosowna Uchwała wyrażająca sprzeciw wobec planowanej degradacji Zespołu Tłoczyna będzie procedowana na najbliższej sesji, natomiast stanowisko całości Rady mogłam bez wątpienia przekazać wcześniej na podstawie tego, co każdy z radnych przedstawił mi w formie pisemnej. Myślę, że oświadczenie każdego z radnych jest wystarczające do stwierdzenia jakie jest zdanie Rady i w jakim kierunku będą zmierzały jej decyzje. W kwestii planu ogólnego proszę mi wskazać w powiecie lwóweckim gminy, które go już uchwaliły. Z tej wypowiedzi można byłoby uznać, że jesteśmy jedyną gminą, która jeszcze nie uchwaliła planu ogólnego, a bez wątpienia tak nie jest. Projekt jest dostępny dla Państwa i z pewnością zostanie uchwalony przed końcem wyznaczonego czasu, niezwłocznie po niezbędnych opiniach. Jeżeli komukolwiek okazuje jakieś wsparcie to zawsze mam pewność, że jest to słuszne i podejmuje wszystkie możliwe kroki zgodnie z obowiązującymi przepisami. Pewne kwestie wymagają jednak refleksji, bo choć pozornie mogą wydawać się idealne to w obecnej sytuacji zbyt ryzykowne i otwierające pewną furtkę właśnie inwestorowi, a tego bym nie chciała.

  5. Nie będzie ani kopalni ani turystyki. Za chwilę na naszych działkach nie będzie można nic budować. Nawet obory dla zwierząt. Kto miał zarobić na działkach już zarobił i żydokomuna blokuje powstawanie kolejnych działek. Więc bajki o turystyce, nowej zabudowie trzeba włożyć między bajki. W Rebiszowie na terenie pokopalnianym teraz zwożą śmieci.z Rzeszy, to kolejny rozdział zarabiania grubej kasy. W Kwieciszowicach jak powstanie kopalnia to rekultywację terenu zrobią poprzez zasypanie niemieckimi śmiecmi. Burmistrz już przyrosło do stołka, zarobił miliony w Urzędzie, niedługo emerytura na którą to my i nasze dzieci będą się składały. Czym taki urzędnik ma się martwić? Praca ludzi, turystyka? Nie badzcie śmieszni. Klasa polityczna j urzednicza ma was w dupie. Tylko ich biznes się liczy.

  6. Nie rozumiem o co tu chodzi.. raczej turystyki w mirsku nigdy nie było i nie będzie, natomiast kopalnie były i powinny być.. z czegoś ten budżet powinien być napełniany

  7. Widać ktoś politkę kreci zamiast dać rozwój w regionie, dalej będziemy siedzieć i oglądać jak rozkłada się nam region bez rozwoju gospodarczego ,jestem za kopalnią

  8. Obiektywnie patrząc o tym złożu było już dawno wiadomo, jeszcze z kilka dekad wcześniej, a zatem naturalnym jest jego zamiar wydobycia. nie widzę tutaj jakiegoś problemu, wydobycie pozwoli trochę rozwinąć region a na turystów bym nie liczyła

  9. Jeśli wszystko będzie zrobione z głową, to może być naprawdę dobra sprawa dla mieszkańców. Ile dodatkowych przyjezdnych ściąga chociażby taka Huta Julia?

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj