Ślad po dawnych kopalniach złota i srebra

1
430
fot.: Marcin Korol - dziękujemy

Nieopodal Lwówka Śląskiego, tuż przy drodze w kierunku Złotoryi znajduje się obelisk, który upamiętnia historię wydobywania w tym regionie złota i srebra.

 

W średniowieczu na terenie obecnego Dolnego Śląska było wiele miejsc, w których wydobywano złoto. Jednak najbardziej złotonośne były tereny położone pomiędzy Złotoryją, Lwówkiem Śląskim, Bolesławcem, Świerzawą i Jelenia Górą. Kolejne to tereny na południe od Legnicy. Jednak wydobycie na największą skalę odbywało się w okolicach Lwówka Śląskiego oraz Złotoryi, gdzie intensywnie wydobywano złoto od przełomu XII i XIII wieku. Wśród historycznych miejsc występowania złota na Dolnym Śląsku jest blisko siedemdziesiąt miejscowości, z czego spora część w powiecie lwóweckim:

w gminie Lwówek Śląski były to miejsca w okolicach Lwówka Śląskiego, Bielanki, Chmielna, Dworka, Płakowic, Pieszkowa, Płóczek Dolnych, Skały, Soboty, Ustronia, Włodzic, czy Zbylutowa, w gminie Wleń w okolicach Wlenia, Kleczy, Przeździedzy, Radomic, czy Pilchowic, a w gminie Lubomierz w okolicach Lubomierza, Milęcic, Wojciechowa czy Pławnej.

Ze złożami i wydobyciem złota związane są kwestie prawa górniczego. Jak wskazuje Jarosław Szymański z Uniwersytetu Wrocławskiego w opracowaniu „Najstarsze prawo wydobycia złota na Śląsku” pierwszą próbą prawnego uregulowania wydobycia tego kruszcu była krótka ustawa górnicza odnaleziona w księdze miejskiej Lwówka Śląskiego. Ta datowana była na pierwszą połowę XIII wieku. Dopiero w roku 1342 roku książęta legniccy Wacław I i Ludwik I wydali takie prawo dla Złotoryi.

„Władcy starali się uregulować prawne aspekty wydobycia, publikując stosowne akty prawne. Najwcześniej na Śląsku funkcjonowało tak zwane „złote prawo lwóweckie”. Nie wiadomo, kto był autorem owej pierwszej śląskiej ustawy górniczej, którą odnaleziono w księdze miejskiej Lwówka z pierwszej połowy XIII wieku (na karcie 148). Jej treść znamy z odpisu pochodzącego z połowy XIV wieku. Za dawną metryką lwóweckiego statutu przemawia informacja z krzyżackiego rękopisu chełmińskiego z 1232 roku, którego autor wspomniał o prawie górniczym in terraducis Silesiae. Najpewniej było to odniesienie właśnie do prawa lwóweckiego, co świadczy o tym, że mogło być spisane na początku XIII wieku.” – wskazuje Jarosław Szymański, który w opracowaniu przytacza treść tego dokumentu opublikowanego pierwotnie przez Ezechiela Ziviera w przekładzie P. Lipińskiego:

O wszelakim złotym prawie

Każdy może poszukiwać złota we wszystkich wolnych kopalniach i wszystkich gajach za pozwoleniem mistrza wodnego. Wszystkie przyległości gospodarstw, drogi wiejskie i publiczne są dla prac górniczych dobrami książęcymi. Kto by z powodu prac górniczych naruszył drogę wiejską lub publiczną, zostanie postawiony w oskarżenie. Gdyby kto chciał na swoim gruncie szukać złota, może to czynić za pozwoleniem mistrza wodnego. Gdyby jednak kopał bez jego pozwolenia, wolno kopać tam każdemu, który ma prawo. Gdzie wejdzie pług albo brona, albo kosa, nie wolno nikomu szukać złota bez zgody właściciela gruntu. Gdyby kto znalazł złoto na czyim gruncie, powinien oddać temu wolną ćwierć. Ćwiercią tą podzieli się on ze swoim panem. Przy takiej kopalni należy się również dostęp do wody i drewna. Kopalni takiej, z której oddawana jest część urobku, nie wolno nikomu zniszczyć bez zgody księcia, bądź mistrza wodnego. Mistrz wodny ma władzę odbywać swój sąd w mieście z radą gwarecką, kiedykolwiek by chciał, bądź w kopalni. Gdyby kopalnia stała próżno przez rok i jeden dzień, i porosłaby drzewem, bądź była uprawiana pługiem, broną lub kosą, a zechciałby tam kto znowu kopać w poszukiwaniu złota, musi to czynić za pozwoleniem właściciela gruntu, jak było powiedziane.”.

Co ciekawe w późniejszym czasie do miejsc występowania złóż złota dołączyły Rakowice. Zakład Gospodarki Surowcami Mineralnymi, Instytutu Nauk Geologicznych, Uniwersytetu Wrocławskiego podjął się zbadania możliwość eksploatacji złota rodzimego oraz innych minerałów rudnych z okolic Rakowic Małych i Wielkich w trakcie wydobycia surowców skalnych występujących w terasach rzeki Bóbr.

„Podjęto próbę oszacowania potencjału złożowego złota w rejonie lwóweckim. W badanym rejonie może znajdować się przy zaniżonych szacunkach od 2,6 do 12 Mg złota w żwirach i odpadach produkcyjnych.” – twierdzą autorzy opracowania.

W różnych opracowaniach eksperci wskazują, iż wydobycie złota na naszym obszarze może być opłacalne. Kilka lat temu pisaliśmy o badaniach prowadzonych w Górniczym Lesie w pobliżu Dworka przez KGHM. Niestety, ich wyniki nie są dostępne.

Za to każdy może odwiedzić miejsce, które upamiętnia rejon wydobycia złota i srebra w XIII – XV wieku. Kamienny obelisk znajduje się tuż przy drodze wojewódzkiej 364 pomiędzy Lwówkiem Śląskim a Złotoryją w pobliżu sołectwa Bielanka. Jeszcze do niedawna tablica ta leżał w trawie. Wczoraj mieszkaniec Lwówka Śląskiego ustawił go i obłożył kamieniami.

„Żal mi się zrobiło tablicy to ją podniosłem do pionu i poukładałem trochę kamieni aby nie zarastała.” – pisze na swoim profilu Pan Marcin Korol i wskazuje, iż teren okolicznych lasów jest specyficznie „podziurawiony”.

Czy kiedyś wróci do nas gorączka złota? I czy kopalnie złota mogłyby się stać motorem napędowym rozwoju nie tylko Lwówka Śląskiego, ale całej okolicy?

1 KOMENTARZ

  1. Tak technicznie ile byli w stanie głęboko wykopać ręcznie przy tamtej technice, być może uruchomienie tam kopalni ma jakiś sens bo to co wydobyli to tak na prawdę przy kopalni podziemnej jakiś ułamek tego co może tam być.

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here