Odzież damska, męska i dziecięca w różnych rozmiarach, obuwie, zabawki, meble, sprzęt gospodarstwa domowego a nawet RTV i wszystko za darmo. Gdzie?
Segregacja odpadów
Segregacja odpadów jest traktowana przez wielu mieszkańców jako przykry obowiązek. Kilka kolorowych pojemników, worki wystawiane przed dom, rosnące opłaty i niekończące się pytania: gdzie wrzucić buty, co zrobić ze starym telewizorem, gdzie oddać farby po remoncie, czy zużyte meble muszą tygodniami zalegać w piwnicy? W wielu miastach system gospodarki odpadami kończy się właśnie na tym etapie – odbiorze spod posesji. Tymczasem prawdziwa odpowiedzialność zaczyna się tam, gdzie kończy się ten zwykły kosz na śmieci.
To właśnie dlatego tak ważną rolę pełnią Punkty Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, czyli PSZOK-i. To miejsca, do których mieszkańcy mogą legalnie, bezpiecznie i bez dodatkowych opłat oddawać odpady problemowe: gruz, elektrośmieci, meble, chemikalia, zużyte opony, tekstylia czy odpady zielone. W praktyce to one decydują, czy system segregacji działa naprawdę, czy jest jedynie formalnością.
Nowoczesny PSZOK w Złotoryi
W Złotoryi postanowiono podejść do tego zagadnienia inaczej niż większość samorządów. Zamiast kolejnego placu z kontenerami powstał obiekt, który już dziś stawiany jest jako przykład nowoczesnej infrastruktury komunalnej. Nowy PSZOK otwarto latem 2024 roku. Inwestycja kosztowała 10,2 mln zł, z czego blisko 90 procent pokryto z dofinansowania rządowego. Na terenie o powierzchni około 1,2 hektara stworzono rozbudowany kompleks, łączący gospodarkę odpadami, edukację ekologiczną oraz ideę ponownego użycia rzeczy.
Na pierwszy rzut oka to miejsce nie przypomina typowego punktu odbioru odpadów. Powstały tam wiaty z kontenerami na poszczególne frakcje, wygodne strefy rozładunku oraz specjalne hale. Jedna z nich przeznaczona jest do przyjmowania odpadów niebezpiecznych, takich jak oleje, farby czy przeterminowane leki. To szczególnie istotne, bo właśnie tego typu substancje wrzucone do zwykłego kosza stanowią realne zagrożenie dla gleby, wód gruntowych i zdrowia ludzi.
„Przydasiowo”
Jednak tym, co wyróżnia Złotoryję na tle wielu innych gmin, jest nie tylko nowoczesna infrastruktura, ale także hala „Przydasiowo”.
– Jest to miejsce, gdzie każdy mieszkaniec opłacający opłatę za odpady komunalne w Złotoryi może przynieść rzeczy, które nadają się jeszcze do użytku i bezpłatnie je tutaj zostawić, ale także wziąć. Jeśli chodzi o mieszkańców spoza naszej gminy, ponieważ jest tak wielkie zainteresowanie tą halą i tym ponownym życiem przedmiotów według Zero Waste, że mieszkańcy z innych gmin mogą tutaj przyjść i wziąć różne rzeczy.
Posiadamy tutaj między innymi ubrania męskie, damskie, dla dzieci w różnym wieku, sprzęty dla dzieci, meble wszelkiego rodzaju, a także sprzęty elektroniczne, na przykład monitory, czasami zdarzają się nawet telewizory i inne urządzenia. Są również sprzęty kuchenne. Są to rzeczy, które można sobie bezpłatnie wziąć, a także bezpłatnie zostawić.
Jak powiedziałam, mieszkańcy z innych gmin nie mogą tutaj oddać odpadów, ponieważ nie opłacają opłaty za odpady w naszej gminie, ale mogą sobie tutaj coś wziąć, tak żeby dana rzecz nie stała się odpadem, lecz dostała drugie życie i ponownie cieszyła inną osobę. – mówi Marta Kusiak Naczelnik Wydziału Ekologii i Gospodarki Odpadami w Urzędzie Miasta w Złotoryi.
To rozwiązanie ma znacznie większe znaczenie niż mogłoby się wydawać. W czasach nadprodukcji i szybkiej konsumpcji ogromna część wyrzucanych przedmiotów jest sprawna. Problemem nie jest ich stan, lecz to, że właściciel kupił nowy model, zmienił wystrój mieszkania albo zwyczajnie nie ma już miejsca. „Przydasiowo” odwraca tę logikę. Pokazuje, że rozsądna gospodarka odpadami zaczyna się nie od recyklingu, lecz od ponownego użycia.
Gdzie znajduje się „Przydasiowo”?
– To właśnie to miejsce, serce ekologii, gdzie rzeczy, które dla nas mogą być już bezużyteczne, dla kogoś mogą być skarbem. Tutaj rzeczy odnajdują drugie życie. „Przydasiowo” znajduje się na złotoryjskim PSZOK-u przy ulicy Sprzymierzeńców 6C, z tyłu jedynej w mieście galerii, więc w łatwy sposób można tutaj trafić. – wskazuje pani naczelnik.
Każdy przedmiot, który zostaje wykorzystany ponownie, to mniej śmieci do zagospodarowania, mniej surowców zużytych na produkcję nowych rzeczy, mniej energii i mniej emisji. To także wymiar społeczny. Z takich miejsc korzystają rodziny urządzające mieszkania, osoby starsze, młodzi rodzice szukający dziecięcych akcesoriów czy mieszkańcy, których po prostu nie stać na zakup nowych rzeczy.
– Jesteśmy już znani na skalę ogólnopolską, ponieważ jest to modelowa infrastruktura zbudowana na zasadzie hybrydowej. – zaznacza Marta Kusiak.
Nowoczesny PSZOK w Złotoryi nie ogranicza się jednak do przyjmowania odpadów. Powstała tam część edukacyjna z salą warsztatową, miejscem spotkań, ścieżką edukacyjną, placem zabaw oraz zapleczem rekreacyjnym. To oznacza zmianę myślenia: gospodarka odpadami nie jest już ukrywana za ogrodzeniem na obrzeżach miasta, lecz staje się tematem publicznym i elementem edukacji mieszkańców.
– W praktyce wygląda to tak, że każdy przedmiot, który jest przynoszony do „Przydasiowa”, jest ważony na wadze. Waga jest rejestrowana, a przedmiot trafia do wstępnej segregacji. Zajmuje się tym pani Wioletta, która zarządza całym „Przydasiowem”, a także nasze wspaniałe ekowolontariuszki, które każdego dnia przychodzą tutaj pomagać. Stało się to centrum integracji ekologicznej dla osób, które przychodzą tu również spędzić czas. Pomagają nam także w edukacji. Teraz będziemy rozwijali kompetencje podczas kursu, który chcemy zaoferować dzięki pozyskanemu dofinansowaniu. Rozwijamy więc kompetencje naszych wspaniałych wolontariuszek, które są tutaj każdego dnia, żeby wspierać nasze działania. – tłumaczy urzędniczka złotoryjskiego magistratu.
Wolontariat w Złotoryi
Dla wolontariuszek, które pomagają w „Przydasiowie” miejsce to stało się formą terapii i oderwania od problemów życia codziennego, ale także formą spełniania się w czynieniu dobra.
– Jestem po operacji nowotworu właśnie i ja bardzo dużo straciłam na wadze w trakcie choroby. Tak, że moje ubrania już po prostu nie były dla mnie dobre. Więc przywiozłam je tutaj, mówiąc: niech mają to drugie życie, jeżeli ja je otrzymałam, to i niech one mają. I tak moja przygoda z „Przydasiowem” się zaczęła. To jest moja terapia, moje wytchnienie od choroby, od wszystkiego, to jest właśnie tu, „Przydasiowie”. – mówi pani Daniela.
– Często po prostu przychodzę z synem tutaj na plac zabaw i tak z dnia na dzień coraz częściej się tu zaglądało. To jakąś zabawkę się wzięło i po prostu tak już zostało. Zakolegowałam się tutaj z dziewczynami, z Wiolą, z panią Danielą. I tak przychodzimy, pomagamy. – dodaje pani Monika.

To szczególnie ważne, bo sam system nie będzie skuteczny bez wiedzy mieszkańców. Dlatego inwestycje w edukację są równie istotne jak zakup kontenerów czy samochodów odbierających odpady.
Edukacja ekologiczna
– Możemy powiedzieć, że całe „Przydasiowo”, nawiązując do modelu hybrydowego, łączy zakład mechaniczny z infrastrukturą edukacyjną, która znajduje się z tyłu naszej hali ponownego użycia przedmiotów. Jest to centralny punkt edukacyjny podczas praktycznych wycieczek na PSZOK. Z tyłu za halą znajdują się piękne tereny rekreacyjne z fontanną. Mamy wystawę eko-siedzisk z wikliny, wiatę, miejsce na ognisko, salę konferencyjno-warsztatową, stację meteorologiczną, stół do piłkarzyków, plac zabaw. Każda wycieczka, która tutaj przyjeżdża na praktyczną wiedzę z zakresu gospodarki obiegu zamkniętego, Zero Waste czy innych trendów w gospodarce odpadami, ma możliwość przeżycia praktycznej lekcji ekologii. – podkreśla Naczelnik Wydziału Ekologii i Gospodarki Odpadami.
– Dzięki dofinansowaniu w roku 2025 edukacją objęliśmy ponad tysiąc dzieci ze szkół podstawowych, dostarczając materiały dydaktyczne, a także 300 dzieci podczas edukacji praktycznej na PSZOK-u i w „Przydasiowie”, bo tutaj mieści się centrum edukacyjne. W tym roku, pokazując ponadlokalny wymiar naszej inwestycji, mieliśmy już dzieci z Raciborowic, Bolesławca, czekamy na dzieci z Wilkowa, Tomaszowa Bolesławieckiego czy Rokitnicy. To pokazuje ponadlokalny wymiar edukacyjny i to, że nasza infrastruktura powoli staje się centrum ekologicznej edukacji w regionie. Dlatego serdecznie zapraszamy także dzieci z powiatu lwóweckiego. Jeśli chcą przeżyć niezapomnianą ekologiczną przygodę, uczymy przez zabawę. Zapraszamy do odwiedzenia nas tutaj. – zaprasza naczelnik Marta Kusiak.
Aktywna promocja
PSZOK w Złotoryi oraz „Przydasiowo” pokazują, że odpady nie muszą być wyłącznie problemem. Mogą stać się surowcem, szansą, oszczędnością i elementem nowoczesnego miasta. Tam, gdzie inni widzą stare krzesło, zużytą lampę czy niepotrzebną szafkę, można zobaczyć rzecz, która komuś jeszcze posłuży. I właśnie od takiego myślenia zaczyna się prawdziwa segregacja.
– Naszą ideą, która jest dla nas bardzo ważna i coraz bardziej zyskuje na znaczeniu, są także lokalni liderzy. Jest to między innymi pani Iwona Miras, która ostatnio wyraziła zgodę, by zostać oficjalnym ambasadorem Ekostrefy Złotoryja. – wskazuje urzędniczka.
– Jako mieszkanka przywożę tutaj często takie rzeczy, które już się nie nadają do ponownego użytku. Mam kartę mieszkańca. Pan, który jest tutaj i pani Wiola sprawdzają tę kartę. Ważą rzeczy, które przywożę, takie do wyrzucenia i one tutaj zostają. Niektóre rzeczy dostają drugie życie, a niektóre po prostu lądują w kontenerze, bo nie są nikomu potrzebne.
Za każdym razem jest tutaj dużo osób, które szukają lub przywożą rzeczy, ale częściej szukają. Widziałam tu kilka razy – bo codziennie tu nie jestem – młode dziewczyny, które szykują sobie tutaj fajnych ubrań i naprawdę fajne ubrania można tutaj znaleźć. Zabawki, książki, gry, generalnie wszystko. – wskazuje Iwona Miras radna Rady Miejskiej w Złotoryi.
PSZOK – „Przydasiowo” w liczbach
W debacie o odpadach często mówi się wyłącznie o podwyżkach opłat. Rzadziej o tym, co mieszkańcy dostają w zamian. A przecież dobrze funkcjonujący system to nie tylko rachunek. To wygoda oddania problemowych odpadów, możliwość ponownego wykorzystania rzeczy, czystsze otoczenie, mniej dzikich wysypisk i większa świadomość ekologiczna.
– Po niespełna dwóch latach funkcjonowania mamy ponad trzy i pół tysiąca kart użytkowników. Jest to jedna karta na jedno gospodarstwo domowe, uprawniająca do korzystania z obiektu. Powiem tylko, że w samym marcu 2026 roku przeszło przez wagę ponad 3880 kilogramów odpadów, przekazanych przez 292 mieszkańców naszego miasta. W tym samym okresie wydaliśmy z tego prawie 600 kilogramów odzieży, z czego praktycznie 50% trafiło do mieszkańców naszej gminy, a drugie 50% miało zasięg ponadlokalny. Pomogliśmy w miejscowościach takich jak Podgórki, Wojcieszów, Świerzawa, Prochowice, Grodziec czy Legnica. Mieliśmy przypadki, że przyjeżdżano po całą wyprawkę dla dziecka z innej gminy, bo po co kupować coś nowego, skoro tutaj są piękne rzeczy, wyprane, czyste i gotowe do użytku. – wspomina Naczelnik Wydziału Ekologii i Gospodarki Odpadami UM w Złotoryi.
Lekcje w „Przydasiowie”
„Przydasiowo” zaprasza szkoły, przedszkola, czy grupy seniorów na zajęcia z edukacji ekologicznej oraz wszystkich, którzy szukają nietuzinkowych rzeczy – odzieży, wyposażenia mieszkania, czy wyprawek bądź zabawek dla dzieci na „zakupy za darmo”. Złotoryjski PSZOK czynny jest pięć dni w tygodniu – od wtorku do piątku od 8:00 do 18:00 a w soboty od 9:00 do 16:00
























super idea! jestem z gminy Lubomierz i chcialabym aby u nas tez cos podobnego powstalo,mam duzo fajnych rzeczy szkoda wyrzucic,mozna podarowac im drugie zycie
Powinny kopiować dobre i sprawdzone pomysły