Trudno jednoznacznie wskazać, czy stworzona w centrum instalacja ma być elementem egzekwowania miejscowego prawa i demonstracji władzy, czy przysłowiową wędką na turystów?
Szubieniczna Góra – Galgenberg (266 m n.p.m.) to wzniesienie położone na zachodnim krańcu Lwówka Śląskiego, które swą nazwę zawdzięcza funkcjonującej tu niegdyś miejskiej szubienicy. Według źródeł historycznych właśnie w okolicach dzisiejszej ulicy Jana III Sobieskiego znajdowało się główne miejsce straceń w mieście. Jego lokalizacja nie była przypadkowa, bo oprócz samej kary szubienica miała pełnić także rolę prewencyjną. Dlatego umiejscowiono ją na wzgórzu w pobliżu dwóch ważnych szlaków – drogi do Gryfowa Śląskiego i drogi do Lubania. Przetrwała ona do początków XIX wieku. Jak podaje Lwóweckie Towarzystwo Regionalne, pozostałości po dawnej lwóweckiej szubienicy rozebrano w marcu 1820 r. Podczas rozbiórki rozkopano ziemię wewnątrz i na zewnątrz murowanej konstrukcji, gdzie odnaleziono szczątki ponad dwudziestu straceńców.
Warto pamiętać, iż kara śmierci przez stulecia stanowiła jeden z podstawowych elementów systemu karnego na ziemiach polskich. Stosowano ją od wczesnego średniowiecza jako narzędzie odstraszania ale i jako demonstrację władzy. Wraz z rozwojem prawa jej zakres stopniowo ograniczano. Ostatnie wyroki wykonano pod koniec lat 80., natomiast formalne zniesienie kary śmierci w Polsce nastąpiło w 1998 roku.
Spacerując dziś ulicami Lwówka Śląskiego trudno jednak nie odnieść wrażenia, iż coś z tej szubienicy, jako reliktu średniowiecznego prawa, albo tej chęci demonstracji władzy pozostało po dziś dzień.
Ulica Kościelna 31. Z początkiem ubiegłego rok burmistrz Lwówka Śląskiego ogłosił przetarg, którego przedmiotem było wykonanie prac remontowych dachu wraz z elewacją i wymianą stolarki okiennej oraz przystosowanie pomieszczeń parteru na biuro informacji turystycznej z dostępem dla osób niepełnosprawnych wraz z instalacjami wewnętrznymi budynku. I już z końcem sierpnia Kobiałka z dumą poinformował, że prace zostały wykonane prawidłowo. Podatników kosztowało to grubo ponad pół miliona złotych.
Niestety, od tamtego czasu obiekt przy Kościelnej straszy przechodniów. Trudno jednoznacznie wskazać, czy instalacja powstała przed budynkiem ma być namiastką miejskiej szubienicy, czy to raczej swoisty haczyk na turystów?
Wszak nowe władze gminy na każdym kroku podkreślają znaczenie turystyki dla rozwoju regionu. Spacerując ulicami Lwiego grodu trudno jednak dostrzec tłumy turystów, gości z aparatami, którzy z zaciekawieniem zwiedzają miejskie zakamarki.
Przewody w wystającej z gruntu gumowej osłonie powiewają na wietrze. Inżynierowie zgodnie z projektem już zawiązali na nich misterną pętlę. W samym centrum Lwówka Śląskiego wygląda to jak ponury żart z bezpieczeństwa przechodniów. Wcześniej czy później ktoś może się na tę prowizoryczną „przynętę” złapać. Pytanie tylko, czy skończy się na strachu i złowiona „rybka” kupi magnesik, czy trzeba będzie dzwonić po księdza? Szczególnie teraz, gdy na chodnikach jest ślisko, trudno się nie skłonić ku tej drugiej opcji.
Na marginesie; już niejednokrotnie uwagę przechodniów przykuwała wyjątkowo ciekawe połączenie rynien na budynku przy ulicy Kościelnej 31. Od góry jest tam rynna miedziana, a od połowy budynku plastikowa. Wygląda to na taki lwówecki efekt kompromisu pomiędzy wysoką jakością i estetyką historycznej części miasta a niską ceną.
































Kolejna wizytówka turystyczna lwóweczka haha
Ciekawe kto zapłaci jak ktoś krzywdę sobie zrobi o te kable i druty
A wszystko dzieje się zaledwie sto metrów od okien gabinetu burmistrza
Kolejna z wielu szumnych zapowiedzi burmistrza?
To nie tu miała być informacja turystyczna? Nie wiadomo po co jak w rynku jest czynna tylko trzy dni w tygodniu i ile nie ma karteczek że nieczynne
Ciekawe kto na koniec dostanie wyremontowany do niedawna budynek mieszkalny na kościelnej?
I tu się kłania szybka interwencja stowarzyszenia ds. zabytków z przewodniczacym i kustoszem Gutką……
nic z tego, prezes Gutkin siedzi w kieszeni szefa miasta. Gęba na kłódkę zamknięta.
Czy to prawda że będzie tu siedziba lokalnego stowarzyszenia? Podobno już nie informacja turystyczna ale jakieś muzeum pod opieką odpowiedniego nadprezesa?
Chyba ta rynna pcv ma utrudnić kradzież miedzianej. Myślę, że szybko by znalazł się amator na miedziana rynnę, tak łatwo dostępną
To miała być Informacja turystyczna w trakcie obietnic wyborczych
Radny ,ktory jest odpowiedzialny za tą ulice -do roboty i to szybko zabezpieczyć!
W trakcie kampanii malował obok garaż
Nie dla niepełnosprawnych jak widać …
wygląda mi to na dawny Dialog inaczej Netia.
oj tam oj tam , jakaś pierdoła
Sok z buraka.
Zobaczycie co będzie jak inżynierowie z Afryki przyjadą i co zrobią z miastem,czy będziecie tacy mądrzy?
Pętla? to raczej wnyk. Obiecać można, baranki wszystko łykną. Czcze gadanie i mrzonki. Zacznijcie rozliczać z obietnic. To nie jest miasto dla młodych ludzi.
Co ten burmistrz zrobił dla młodych przez dwa lata?
Dał nam złote obietnice i suszenie zębów.
Plus nędzną gazetkę co wygląda jak folder wyborczy.
Planujemy, planujemy. Itd.
Kurierek Bajerek znamy bo ten najnowszy wygląda jak gazetka szkolna z promocją obietnic przypominających hasła słynnego zaginionego po wyborach stowarzyszenia
Czy to nie miała być siedziba tego muzeum co miało działać od 1 stycznia? Czy to nie tu miało trafić tysiące eksponatów?
Czemu w tym mieście ludzie wierzą we wszystko co opowiada kobyłka?
A to nie rejon tego od ryb?
Do roboty pantoflarz niech się zabiera.
Ściany niedawno malował na tej ulicy aby pokazać zaangażowanie a teraz diety sobie podnosić chceć będzie.
Ciekawam czy Baśka nadal taka z syna dumna
Tak to radny od ryb .
On chyba myśli,że ta „szubiennica „to wętka na ryby .
Taki był zaangażowany malowaniem garażu na przeciwko. Cóż osiągnął swój cel i zapał minął..
pytanie do wykonawcy i do odbiorcy robót: czemu instalacja odgromowa nie jest podłączona do uziemienia tylko wisi w powietrzu? i czemu te plastikowe elementy rynny są zamontowane odwrotnie niż powinny to znaczy do góry nogami?
Bo tu się pijar robi w pierwszej kolejności i mówi o planach o rozpoczęciu robót. Chcesz przykład: Ile razy gadał o fontannach a widziałeś działającą w rynku? Są trzy wodotryski a ile działa? Ile razy gadał o kładce na działkę i jest? Tyle w temacie.