Na miejscu zdarzenia jest kilka jednostek ochotniczej i państwowej straży pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego i patrole policji. Droga jest nieprzejezdna.
Około godziny 14:20 na drodze wojewódzkiej 361 pomiędzy Mirskiem a Proszówką doszło do groźnego wypadku. Jak wstępnie relacjonują nam czytelnicy, doszło tam do zderzenia trzech pojazdów. Jedno z aut dachowało. W wyniku zdarzenia co najmniej dwie osoby zostały poszkodowane.
Na miejscu pracują strażacy z JRG PSP w Lwówku Śląskim oraz druhowie z OSP Proszówka, OSP KSRG Gryfów Śląski i OSP KSRG Mirsk, a także zespoły ratownictwa medycznego z Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze oraz funkcjonariusze lwóweckiej policji, którzy będą ustalać okoliczności i przyczyny zdarzenia.
Droga wojewódzka z Krzewia Wielkiego w kierunku Mirska, Świeradowa- Zdroju w najbliższym czasie może być nieprzejezdna.
Aktualizacja
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 45-letnia mieszkanka powiatu lwóweckiego, która kierowała pojazdem marki Opel, na chwilę obecną z niewyjaśnionych przyczyn, zjechała na przeciwległy pas ruchu i uderzyła czołowo w nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd VW Transporter.
Jednocześnie kierujący Audi, który poruszał się za Oplem nie zachował bezpiecznej odległości i najechał na tył Opla.
– W wyniku tego zdarzenia dwie osoby trafiły do szpitala. – wskazuje młodszy aspirant Olga Łukaszewicz oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim, która dodaje, iż na godzinę 16:20, droga nadal jest zamknięta, gdyż policjanci z grupy dochodzeniowo- śledczej wraz z technikiem kryminalistyki wykonują tam czynności.

























ślisko?
Niech szybciej jeżdżą, bo przecież sie śpieszą i wyprzedzają nawet dla zasady , no bo co sie będą ciągnąc za kimś. Można, można…. ale potem płacz. Szkoda tylko, że konsekwencje takiej brawurowej jazdy ponoszą też inni uczestnicy , którzy jezdzą bezpiecznie. Kary powinny być dotkliwe w tym finansowe i dodatkowo więzienie.