Coś mu się przyśniło. Wstał i wyskoczył przez okno. Został aresztowany

4
2375

Mężczyzna wybudził się z koszmarnego snu i wystraszony wyskoczył przez okno z pierwszego piętra. Nic mu się nie stało. Ale chwilę później proroczy sen się spełnił. Policjanci zakuli go w kajdanki.

 

Wprawdzie nie wiemy, co przyśniło się 35- latkowi, że ten aż tak bardzo się wystraszył, iż nad ranem zerwał się z łóżka i na wpół przytomny postanowił uciec wyskakując z pierwszego piętra jednego z budynków w Mirsku, ale być może było to przeczucie, proroczy sen, którego mirszczanin po prostu nie zrozumiał.

Około godziny 8 w sobotę, 15 czerwca dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim otrzymał zgłoszenie od mężczyzny, który wyskoczył z pierwszego piętra jednego z budynków w Mirsku. Na miejsce natychmiast dysponowano patrol.

Mężczyźnie nic poważnego się nie stało. O własnych siłach wrócił do mieszkania. Po przyjeździe funkcjonariuszy policji 35-latek tłumaczył im, że wyskoczył przez okno, ponieważ … coś strasznego mu się przyśniło.

Mężczyzna miał rozciętą stopę. Policjanci udzielili mu pierwszej pomocy przedmedycznej i pomogli opatrzyć ranę. Ale to nie koniec tej historii.

– Od mężczyzny była wyczuwalna silna bądź alkoholu. Okazało się, że ma dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Natomiast podczas sprawdzenia w policyjnych systemach wyszło, że jest osobą poszukiwaną – przyznaje sierżant sztabowy Olga Łukaszewicz oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim.

35- letni mężczyzna miał do odsiadki niemal rok za niepłacenie alimentów. Poszukiwany został zatrzymany i doprowadzony do zakładu karnego. Teraz będzie mógł już spokojnie się wyspać.

Policjanci przy tej okazji przypominają, że za ukrywanie poszukiwanego lub pomaganie mu w ucieczce grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. Wszelkie informacje o ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości osobach można całkowicie anonimowo zgłosić w najbliższej jednostce policji, bądź dzwoniąc na numer alarmowy 112.

4 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here