Burza wokół działań przewodniczącego rady. Padł wniosek o jego odwołanie

1
1912
zdjęcie poglądowe fot.: Lwówecki.info

Od wniosku o odwołanie przewodniczącego rady miejskiej rozpoczęła się czwartkowa sesja. To drugi taki przypadek w tej kadencji.

 

 

30 października 2020 roku Michał Brutkowski objął funkcję Przewodniczącego Rady Miejskiej w Świeradowie- Zdroju. Zastąpił on radną Janinę Czaplińską, która po tym jak radni złożyli wniosek o jej odwołanie sama zrezygnowała z pełnionej funkcji. Brutkowski był wówczas jedynym kandydatem i otrzymał poparcie 12 z 13 obecnych na sesji radnych, przy czym ten jeden głos był głosem nieważnym. W nowym przewodniczącym radni pokładali duże nadzieje, jednak najwyraźniej ten ich nie wypełnił, bo po dwóch latach, jego poparcie znacznie stopniało. Doszło do tego, iż kilkanaście dni temu grupa radnych złożyła wniosek o jego odwołanie.

We wniosku tym radni wskazali, iż przewodniczący Brutkowski nie stosuje się w pełni do zapisów statutu Gminy Świeradów- Zdrój, nie przykłada też wagi do podpisywanych dokumentów w imieniu RM, co skutkuje oceną całej pracy rady przez jednostki kontrolne oraz mieszkańców.

„Praca Rady Miasta Świeradów-Zdrój jest dyskredytowana i umniejszana przez działania Pana Przewodniczącego, czego przykładem jest, stwierdzenie nieważności uchwały przez Regionalną Izbę Obrachunkową z dnia 2 września 2022 roku o udzieleniu absolutorium Burmistrzowi”. – wskazują w uzasadnieniu swojego wniosku świeradowscy radni, którzy podkreślają, iż przewodniczący podjął niewłaściwe działania, za które oceniona została cała rada, m.in. poprzez niepochlebne opinie w mediach.

 

– W mojej ocenie takimi działaniami dyskredytującymi przewodniczącego było dotarcie przez nas do uchwał, które nie zostały opublikowane na stronach urzędu (BIP-ie), a których treść jest odmienna od rozstrzygnięcia, jakie zapadło. – tłumaczy nam radny Mateusz Szumlas, który wspomina o dwóch uchwałach o wotum zaufania dla burmistrza (z bieżącego oraz poprzedniego roku) a także o uchwale absolutoryjnej z br.

– Uchwały w swojej treści mówią o tym, że radni udzielili burmistrzowi wotum zaufania, udzielili absolutorium, a przecież nie tak było. – dodaje nam poirytowany radny, który podczas sesji poruszył także kwestię faktu, iż RIO nie podważyłoby uchwały świeradowskiej rady miejskiej, gdyby przewodniczący jego posłuchał.

Czytaj także: RIO stwierdza nieważność uchwały ws. absolutorium dla burmistrza

– Po wyniku głosowania informowałem przewodniczącego, nawet jest zapis w protokole, że radny Szumlas informuje, że uchwała nie ma rozstrzygnięcia w tej kwestii. Nie ma rozstrzygnięcia, a została stworzona przez pana uchwała, została wysłana do RIO o udzieleniu absolutorium dla burmistrza. – stwierdził radny, którego zdaniem przewodniczący nie miał podstaw do tego, żeby tworzyć uchwałę o takiej treści.

 

„Przewodniczący nie informuje na bieżąco innych radnych o swojej aktywności razem z Panem Burmistrzem, uczestnicząc w spotkaniach, o których rada nie jest informowana. Brak też komunikacji i wspólnych inicjatyw budujących wzajemne zaufanie oraz współpracę na każdym szczeblu. Podczas sesji rady miasta brakuje konsekwencji w dbaniu o tematykę dyskusji nad daną uchwałą, dopuszcza się odpowiedzi Pana Burmistrza, które nie są objęte tematem a często od niego odbiegają, tworząc atmosferę niedomówień i niejasności.” – wskazywali we wniosku o odwołanie przewodniczącego świeradowscy radni.

– W kwestii uchwały o udzieleniu absolutorium burmistrzowi istniały konkretne przesłanki prawne, aby przedłożyć uchwałę w takiej a nie innej formie. I było to również konsultowane ze mną z panią prawnik. – tłumaczył podczas czwartkowej sesji odnosząc się tym samym do stawianych mu przez radnych zarzutów Michał Brutkowski, który wspominał, iż radca prawny powoływała się przy tym na istniejące orzecznictwo sądowe.

Przewodniczący odniósł się także do zarzutów o niepochlebną ocenę działalności całej rady w mediach. Wprawdzie wnioskodawcy nie wskazywali nazw żadnych mediów, ani też konkretnych publikacji, to jednak nie przeszkodziło Brutkowskiemu, żeby stwierdzić, iż krytyczny artykuł był napisany w sposób tendencyjny.

– Artykuł, na który radni wnioskodawcy się powołują jest moim zdaniem, i nie tylko moim, napisany tendencyjnie. – stwierdził broniąc się przed odwołaniem Brutkowski.

Przewodniczący powiedział także, iż nie prowadzi żadnych tajnych aktywności z panem burmistrzem, ani też nie uczestniczy w tajnych spotkaniach. Podkreślił, iż w jego opinii ani radny Mateusz Szumlas, ani radny Paweł Mikołajczak nie byli zainteresowani współpracą z nim. Wskazał także, iż kwestie tego, czy wypowiedzi burmistrza są w temacie, czy od niego odbiegają to wyłącznie subiektywne odczucia wnioskodawców twierdząc, iż radnym również zdarza się podczas wypowiedzi odbiegać od tematu.

Podczas sesji, do jakości pracy Brutkowskiego odniósł się radny Paweł Mikołajczak, który wskazał, iż ma dużo zastrzeżeń od niepotrzebnego pośpiechu, pośpiesznego podpisywania dokumentów bez ich przeczytania.

 

– Sam jestem przykładem, gdzie bardzo ważne dokumenty, które składałem, oświadczenie majątkowe, korektę, przez trzy miesiące w urzędzie miasta nikt nie wprowadził na BIP. I po tym czasie miałem bardzo ogromne problemy i dostałem wyrok. – przyznał radny Mikołajczak, który jasno stwierdził, iż tak być nie może. – Albo jesteś przewodniczącym tutaj dla nas, współpracujesz z nami, albo masz swoją pracę, swoją rodzinę i obowiązki. – podkreślił pan radny.

– Odpowiadając panu radnemu Mikołajczakowi. Nie mam wiedzy na temat, jak skonstruowane są pana prywatne finanse i proszę nie oczekiwać ode mnie żebym … – starał się tłumaczyć Brutkowski, któremu wypowiedź przerwał radny Mikołajczak wskazując, iż chodzi przecież o opieszałość w opublikowaniu dokumentów a nie o prywatne finanse.

Podczas całej dyskusji pojawiały się także głosy broniące przewodniczącego. Radni wskazywali w nich, że odpowiedzialność za ewentualne błędy merytoryczne ponosi tu wydział prawny a nie przewodniczący.

Do takich opinii odniosła się radna Romanowicz, która przypomniała, iż przewodniczący kieruje pracami rady.

– Jednym z jego zadań w statucie jest nadzorowanie obsługi kancelaryjnej rady miasta. Ja jestem radną kolejną kadencję i jestem zbulwersowana wręcz faktem, że pani prawnik pojawia się, w niektórych momentach. – mówiła radna Romanowicz, która zaznaczyła, iż nie przemawia do niej to, że prawniczka dostępna jest online, pod telefonem. – Ta trudna sytuacja, która się wydarzyła podczas udzielania absolutorium była dla nas wszystkich trudna i wszystkich nas skołowała pani prawnik – dodawała radna.

Jednak najbardziej wymowna i dobitna była tu wypowiedź radnej Urszuli Wyszomirskiej

– Panie przewodniczący my żeśmy jednogłośne wybrali pana a to jest zarazem obdarzeniem zaufania. A zaufanie to jest naprawdę najważniejsza rzecz. Jeżeli są takie sytuacje o nas to trochę dyskryminuje. I są to sytuacje, które jeżeli raz się powtórzyło, drugi, to czy to nie powtórzy się następnym razem? Nas wybrali wyborcy. Mieszkańcy Świeradowa i Czerniawy i to oni patrzą na nas, czy my się wywiązujemy z tego. Jeżeli są takie określenia, że pokazuje to naszą pracę to naprawdę zastanówmy się czy ta funkcja radnego naprawdę jest tą funkcją, w której spełniamy się. – wskazywała radna Wyszomirska, w której ocenie ta sytuacja jest bardzo przykra.

Ostatecznie radni przeszli do głosowania. Na czternastu obecnych podczas czwartkowej (29.09.2022r) sesji radnych, siedmiu głosowało za odwołaniem przewodniczącego i siedmiu za jego pozostaniem. Tym samym Brutkowski utrzymał fotel i dietę przewodniczącego, jednak jego zaufanie w radzie znacząco spadło. Z wypowiedzi radnych można wnioskować, iż to efekt jego braku profesjonalizmu.

Czy w takiej atmosferze i z takim przewodniczącym rada będzie sprawnie działać bez szkody dla mieszkańców? O tym przekonamy się zapewne już wkrótce.

cała sesja dostępna jest tutaj

1 KOMENTARZ

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here