27- letni kierujący samochodem osobowym marki BMW stracił panowanie nad prowadzonym pojazdem, w wyniku czego ten zjechał z drogi i uderzył w drzewo.
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w 3 stycznia 2024 roku w Czerniej, na terenie powiatu bolesławieckiego. Zgłoszenie do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu wpłynęło około po godzinie 1.
– 27-latek jadąc pojazdem marki BMW, stracił panowanie i wypadł z drogi, uderzając w drzewo. Kierowca i pasażer zostali zabrani do szpitala. – relacjonuje asp. szt. Anna Kublik-Rościszewska z bolesławieckiej policji.
Niestety, w wyniku odniesionych obrażeń 27-letni kierowca BMW, mieszkaniec gminy Nowogrodziec zmarł.
– Policjanci apelują o rozwagę i dostosowanie prędkości do panujących warunków na drodze. Pomimo że temperatury są dodatnie, każdy kierowca musi pamiętać, że szczególnie w ciągu nocy jezdnia może być śliska, a opady zmniejszają przyczepność pojazdu i wydłużają drogę hamowania. – podkreśla policjantka.
BMW i tyle w temacie.
Przynajmniej nie zabił osób postronnych.
jaki inteligentny, ja miałem wypadek Fordem , ale to chyba nie miało prawa się wydarzyć,bo przecież tylko BMW .
Co ma marka do rzeczy halllo
Sadzić więcej drzew przy drogach, to będzie mniej tego typu zdarzeń.
Kilka lat temu wszystkie drzewa pomiędzy Krzewiem Wielkim i Proszowką zostały wycięte. Chwilę później były już nowe nasadzenia drzew. Po co ? Komu to ?
No tak ekologia , to takie s®∆π|e w banie.
Nie w drzewo to następnym razem w inny pojazd by uderzył… To nie wina drzewa że ktoś nie ma wyobraźni.
Drzewa nie atakują kierowców. Poza tym spełniają ważne funkcje, osłabiają boczny wiatr, chronią przed nawiewem śniegu, redukują zanieczyszczenia emitowane przez auta, wygłuszają hałas przez rozproszenie fal dźwiękowych. Jest jedna podstawowa zasada – dostosuj prędkość do warunków jazdy. A droga 94 przez Czerną do Bolesławca aż się prosi żeby docisnąć, prawda? Nieraz widziałem tam szaleńców.
Może gdyby nie drzewo, ten idiota spowodowałby czołówkę z innym autem i zabiłby jakieś dzieci.
Przyroda nas skutecznie chroni przed takimi bezmyślnymi defektami.
Do M&M to wina drzewa ! Drzewo wyskoczyło na drogę , kierowca jechał zgodnie z przepisami i drzewo go zabiło.
Drzewa nie przeszkadzają normalnym kierowcą.
Piszy błagam .
Jeśli normalnym w liczbie mnogiej to kierowcom . . .
Może daruj sobie komentowanie w takim wypadku co?
Zacofany Prymitywie właśnie pokazałeś swój zacofany zerowy poziom
Więcej drzew przy drogach!!! Skuteczniej eliminują debili niż Policja…
Popieram M&M drzewa wzdłuż drogi o 30-40% są ostatnia drogą w życiu… Pan Kowalski jadąc grzecznie wpada w poślizg ginie na drzewie i Pan pod wpływem tak samo… Drzewa nie wyryfikuja drzewa usmiercaja
Drzewa uśmiercają? Nie drzewa tylko gamonie za kierownicą którzy nie potrafią zachować rozsądnej prędkości.
Drzewa stoją nieruchomo obok drogi. Dla normalnych są całkowicie bezpieczne.
Aleje drzew sprawiają, że kierowcy nie gnają ile fabryka dała.
Ale oczywiście zawsze znajdzie się jakieś BMW, które jest ponadto i się rozwali o drzewo. A potem to wina drzewa, że zabiła biednego człowieka. Bo taki był spokojny i na klatce schodowej mówił dzień dobry.
Zawsze taki czub mógłby wyjść na czołówkę spokojnie jadącej rodzinie z dziećmi. A tak drzewo samo wyeliminowało zagrożenie.