Będą protesty przed sklepami sieci Leroy Merlin i Auchan

5
755

Na najbliższą sobotę zapowiadają protesty przed sklepami sieci, które nadal działają w Rosji. ZPP sprawdził, jak te sieci płacą podatek CIT w Polsce.

 

Niedługo miną 2 miesiące od kiedy Rosja rozpoczęła drugą fazę wojny w Ukrainie. Zaatakowała niepodległe i demokratyczne Państwo z trzech kierunków. Od tego czasu ponad setki zachodnich firm wycofały się z rosyjskiego rynku. Nie uczyniły tego francuska spółka, do której należą sklepy Leroy Merlin i Auchan. Brak oczekiwanych reakcji ze strony władz spółki potępienia napaści Rosji na suwerenną Ukrainę oraz nieustanne prowadzenie działalności w kraju okupanta wywołało społeczne niezadowolenie. Na całym świecie ludzie bojkotują firmy, które pośrednio wspierają reżim. Również przez Polskę przelewa się fala protestów.

„Wzywamy do protestów w całym kraju, w każdym mieście gdzie mieści się sklep Auchan, czy Leroy Merlin. Będziemy organizować pikiety, ale możliwe są także inne pokojowe formy protestu – happeningi, wydarzenia i akcje w Internecie. Pokażcie tym hipokrytom swoją złość. Jeśli nie chcą opuścić Rosji, nie powinni funkcjonować w cywilizowanym kraju, jakim jest Polska.” – nawołują w sieci aktywiści, którzy na najbliższą sobotę, 23 kwietnia 2022 roku punktualnie o godzinie 14:00 zapowiadają rozpoczęcie protestów pod sklepami sieci Leroy Merlin i Auchan.

Na liście nie brakuje sklepów z naszej okolicy. Znalazły się tam markety ze Zgorzelca i z Jeleniej Góry.

„Ogłaszamy największą do tej pory akcję protestów pod sklepami pomagającymi finansować wojnę Putina – Leroy Merlin i Auchan. Chodźcie z nami!” – nawołują aktywiści w facebookowym wydarzeniu „Dzień Hańby dla wspólników Putina”.

Działalności korporacji, które zdecydowały się pozostać w Rosji przyjrzał się Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, który szczególną uwagę zwrócił na rozliczania podatku CIT w Polsce tych firm. Jak wskazuje ZPP

„Firmy, które zostały w Rosji nie mają nic wspólnego ze „społeczną odpowiedzialnością biznesu”.”

W komunikacie do raportu o na temat płacenia podatku CIT w Polsce ZPP przypomina, iż bestialska i nieuzasadniona rosyjska inwazja na Ukrainę doprowadziła do powszechnego ostracyzmu i bojkotów konsumenckich. Eksperci zauważają, iż szeroki zakres sankcji spowodował, że niektóre firmy miały ograniczony wybór co do pozostania w Rosji. Tłumaczą, iż były to przedsiębiorstwa działające w bankowości, energetyce czy branży high-tech. Wybór miały zaś firmy z obszaru handlu detalicznego i produkcji. Większość z nich podjęła nieprzymuszoną – i zdaniem ZPP jedyną słuszną decyzję – o opuszczeniu Rosji. Jednak nie wszystkie to uczyniły.

ZPP zdecydowało się przyjrzeć przedsiębiorstwom, które podjęły decyzję o pozostaniu w Rosji. W toku analizy okazało się, że znaczna część z tych podmiotów płaci w Polsce marginalny podatek dochodowy – w wielu przypadkach, w stosunku do ich przychodów i skali działalności, wielokrotnie mniejszy niż w Rosji.

– Firmy lubią chwalić się swoją społeczną odpowiedzialnością, jednak realną wartość tych deklaracji poznajemy w chwilach próby, gdy trzeba wykazać się podstawową przyzwoitością – twierdzi Jakub Bińkowski, członek zarządu i dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji ZPP.
Utrzymywanie decyzji o kontynuowaniu działalności w Rosji zasila budżet agresora i generuje fundusze na działania wojenne. Jest to trudne do zrozumienia tym bardziej, że prowadzenie biznesu w tym kraju wiąże się teraz z gigantycznym ryzykiem, a siła nabywcza rosyjskich konsumentów konsekwentnie spada. Nie dziwi nas szczególnie, że ci, którzy mimo to zdecydowali się dalej działać w tym kraju, płacą w Polsce wręcz symboliczny CIT. To jednak dodatkowy powód, dla którego potrzebna jest pilna reforma systemu podatkowego. Zwłaszcza, że te same podmioty wpłacają znacznie wyższe sumy do rosyjskiego budżetu – dodaje Jakub Bińkowski.

Przedstawione w raporcie informacje są jednak także przypomnieniem, w jakiej skali firmy pozostające na rynku rosyjskim kontrybuują do budżetu tego państwa, m.in. płacąc korporacyjny podatek dochodowy. W ocenie ZPP stają się tym samym sponsorami reżimu Władimira Putina, a pośrednio także prowadzonych w tej chwili działań wojennych.

Wśród przytoczonych w raporcie firm znajdują się m.in. Makro Cash&Carry, Auchan, Astrazeneca Pharma, Decathlon, Leroy Merlin, ale też Rockwool, Bonduelle, Total Polska (Grupa Totalenergies), Glaxosmithkline Pharmaceuticals oraz Schneider Electric.

Jak wskazuje w komunikacie ZPP firmy te nie tylko podjęły decyzję o pozostaniu w Rosji, ale również systematycznie płacą podatek CIT w wysokości ułamka procenta przychodu.

– W naszej analizie poszliśmy o krok dalej i sprawdziliśmy jak wygląda praktyka podatkowa tych samych spółek na terenie Federacji Rosyjskiej – mówi Kamila Sotomska, zastępczyni dyrektora Departamentu Prawa i Legislacji ZPP.

– Logika wskazywałaby, że te same podmioty, które nie płacą podatku CIT w Polsce, nie będą płacić go w Rosji w celu uzyskania jak największego globalnego zysku. Otóż nie. Przykładowo, Leroy Merlin w samym roku 2020 zapłacił w Rosji prawie trzy razy tyle podatku co przez 9 lat w Polsce. Auchan do rosyjskiego budżetu odprowadził w roku 2020 pięć razy większą kwotę niż do polskiego fiskusa w latach 2012-2021 – podkreśla.

Z całym raportem ZPP można zapoznać się tutaj.

Czy Waszym zdaniem bojkot i protesty przed sieciami, jak np. Leroy Merlin, czy Auchan, które zostały w Rosji to dobry pomysł i czy dla Was ważniejsza jest cena danego produktu, który w tych sieciach może być nieco tańszy niż w innych, czy zrobienie wszystkiego, by osłabić Rosję?

5 KOMENTARZE

  1. Narazie do ostatniej krwi Ukraińskiej, a potem z takim podejściem jak Ty masz to i Polskiej.Najlepiej nic nie robić i czekać na rozwój sytuacji i obudzić się z rosyjską mową w ustach, historia już wiele razy pokazała kim są Rosjanie

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here