Autobusem z Bolesławca do Jeleniej Góry w 4 godziny i 15 min.

17
13806

Wyjeżdżając z Bolesławca po 3 godzinach i 18 minutach jesteśmy w Mojeszu, 10 min. późnej w Pławnej, po kolejnych 13 min. we Wleniu, a na dworzec w Jel. Górze docieramy po 4 godzinach i 15 minutach.

 

To nie żart, to oficjalne dane z rozkładów jazdy. I nie chodzi tu o dzień świąteczny, a o dni powszednie od poniedziałku do piątku i jak niektórzy wskazują: w tak zwanych „godzinach szczytu”!

Na trwający od dawna absurd uwagę zwrócili mieszkańcy gminy Wleń, którzy chętnie korzystaliby z usług i dobrodziejstw miasta ceramiki, gdyby powrót po godzinie 15. nie trwał tak długo. Jak przyznaje nam jedna z mieszkanek Wlenia, która jest zmuszona do korzystania z usług bolesławieckiego szpitala zdarz się jej czasami wracać do domu autobusem wyjeżdżającym z dworca w Bolesławcu o godzinie 15:30 ale po dojechaniu do Lwówka Śląskiego wysiada z autobusu i idzie na postój TAXI.

Bilet z Bolesławca do Lwówka Śląskiego kosztuje ją 11 złotych, a podwózka taksówką z Lwówka Śląskiego do Wlenia kolejnych kilkadziesiąt złotych, co jest nie małym wydatkiem za przejechanie niespełna 40 kilometrów.

Jak się okazuje diabeł tkwi w szczegółach. Nie ma bezpośredniego połączenia autobusowego pomiędzy Bolesławcem a Jelenią Górą. Trasę tę można przejechać jedynie z przesiadką w Lwówku Śląskim. Bolesławiecką stronę obsługuje PKS Bolesławiec, a jeleniogórską PKS Jelenia Góra.

Autobus PKS Bolesławiec ze swojego macierzystego dworca wyjeżdża planowo o godzinie 15:30. Przejeżdża on przez Suszki, Włodzice Wielkie, Żerkowice, Brunów i po 33 minutach dociera na dworzec w stolicy powiatu lwóweckiego, czyli zgodnie z rozkładem jazdy jest godzina 16:03.

Natomiast autobus z Lwówka Śląskiego do Jeleniej Góry odjeżdża punktualnie o godzinie 16:00. Zatem przy założeniu, że bolesławiecki PKS nie przyjedzie kilka minut przed czasem lub jeleniogórski nie odjedzie z opóźnieniem, pasażer jest zmuszony czekać na dworcu w Lwówku Śląskim na kolejny autobus w kierunku stolicy Karkonoszy, a ten odjeżdża dopiero o godzinie 18:45.

Jeżeli pasażera nie stać na taksówkę po 3 godzinach i 18 minutach od wyruszenia z miasta ceramiki jest on w Mojeszu, po kolejnych 10 minutach w Pławnej, 13 minut później we Wleniu, a na dworzec w Jeleniej Górze dociera on o godz.: 19:45, czyli dopiero po 4 godzinach i 15 minutach od wyruszenia w podróż.

15:30 Bolesławiec – Lwówek Śląski 16:03
(kurs obsługuje PKS Bolesławiec)
16:00 Lwówek Śląski – Jelenia Góra 19:45
(kurs obsługuje PKS Tour Jel. Góra)

Co niezwykle istotne w tym galimatiasie, to połączenia, m.in. to linią autobusową 107 Lwówek Śląski – Jelenia Góra jest realizowane w ramach projektu, który współfinansuje Wojewoda Dolnośląski i do którego dokłada Powiat Lwówecki, dokłada Gmina Lwówek Śląski, a także Gmina Lubomierz i Gmina Wleń.

Sprawą po zgłoszeniu przez mieszkańców Wlenia zajął się radny Pan Marek Dral.

Z racji tego, iż nasz Powiat i nasze Gminy współfinansują te połączenia za pośrednictwem Pana Michała Patera radnego Rady Powiatu Lwóweckiego reprezentującego mieszkańców gminy Wleń i gminy Lubomierz wniosłem o korektę rozkładu jazdy autobusu linii 107 o te kilka minut tak, by podróżni przyjeżdżający do stolicy powiatu lwóweckiego autobusem z Bolesławca mieli możliwość przesiadki na autobus do Jeleniej Góry. – wyjaśnia wleński radny Pan Marek Dral, który dodaje, iż radny Michał Pater już następnego dnia przedłożył stosowną interpelację w Starostwie.

Okazało się jednak, iż nasz Powiat nie jest władny, by dokonać korekty, bo odpowiedzialny za ustalenie rozkładu jazdy był Powiat Karkonoski. Pani Starosta Małgorzata Szczepańska sprawę natychmiast przekazała do kolegi Starosty w Jeleniej Górze.

W ubiegłym tygodniu radny Marek Dral otrzymał odpowiedź od Starosty Karkonoskiego.

Powiat Karkonoski, jako organizator publicznego transportu zbiorowego informuje, iż zawierając Umowę z Wojewodą Dolnośląskim w dniu 28.11.2023 r. o dopłatę w formie dofinansowania zadań własnych organizatorów w zakresie przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej zobowiązał się do przestrzegania warunków i zasad, na jakich będzie przyznawane dofinansowanie. Zgodnie z §1 ust 4 dofinansowaniem zostały objęte linie komunikacyjne, na których będą wykonywane przewozy autobusowe, wraz z ich długością, częstotliwością połączeń oraz wielkością pracy eksploatacyjnej.

Dokonywanie wszelkich zmian dotyczących realizacji przewozów komunikacyjnych w ramach zwartej umowy wymaga zgody Wojewody. Wobec powyższego Powiat Karkonoski w trakcie trwania umowy nie może samodzielnie dokonywać żadnych zmian w rozkładach jazdy.

Jednakże Pana wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie i zmiana rozkładu jazdy, związana z przesunięciem godzinowym na linii 107 zostanie uwzględniona w rozkładzie jazdy linii 107 od 1 stycznia 2025 r. podczas składania przez Powiat Karkonoski wniosku o objęcie w 2025 roku dopłatą zadań własnych organizatora w zakresie przewozów autobusowych o charakterze użyteczności publicznej.” – zapewnił Mirosław Górecki Wicestarosta Powiatu Karkonoskiego.

Czy aby na pewno trzeba czekać na nowe rozdanie? Bartosz Wojciechowski Rzecznik Prasowy Wojewody Dolnośląskiego wskazuje, że w takim przypadku samorząd powinien zwrócić się do Wojewody z takim wnioskiem i uzasadnić potrzebę korekty. Niestety Pan Starosta Karkonoski takiego wniosku nie złożył.

Trzy minuty, to niby tak niewiele, a jednak. Głęboko wierzymy, iż podczas prac nad nowym rozkładem jazdy możliwość przesiadek zostanie skorelowana z sąsiednimi przewoźnikami, bo chyba wszystkim zależy na dobru mieszkańców, w tym przypadku podróżnych? Warto tu także zaznaczyć, iż ta kilkuminutowa korekta nie pociągnie za sobą konieczności dodatkowego finansowania, zwiększania wydatków, a może zapewnić przewoźnikowi wzrost liczby pasażerów.

17 KOMENTARZE

  1. Nie ma co sie martwić to wszysko ogarnie ten co wybraliście go do Sejmiku Dolnośląskiego . Wszystko będziecie mieli – kolej – aytobusy – naprawione drogi , mówie wam wszystko tylko jest jeden problem ,zycia wam nie starczy aby to zobaczyć

  2. Jak nie pasuje rozkład autobusów, to można jechać pociągiem z przesiadką najczęściej w Lubaniu, która jest ze sobą skomunikowana. Chodź i tak 2 godziny jazdy to sporo porównując do godziny jazdy autem.

  3. To ja jestem ciekaw czy tera Zarząd Lewica+PSL+Po stanie po stronie mieszkańców czy będzie miał ich w poważaniu. Czy szanowna pani Starosta złoży wniosek do wojewody czy znowu będzie ja nic nie mogę

  4. Pilnie powinny być przywrócone bezpośrednie połączenia Lwówek – Wrocław. Masakra, że uczniowie szkół wyższych zostali tak odcięci od możliwości dojazdu do Wrocławia, do tego ludzie którzy jeździli komunikacją do lekarzy specjalistów których u nas brak i wszyscy inni korzystających z tej formy komunikacji. Autobusy zawsze byly pełne a teraz wszystko zlikwidowane. Tak samo bezpośrednia komunikacja Bolesławiec – Jelenia przez Lwówek jak widać jest potrzebne połączenie.

  5. Generalnie to wszystko się popsuło w momencie remontu drogi wojewódzkiej 297 na odcinku Bolesławiec – Lwówek Śląski, wtedy to Pks jelenia Góra zawiesił wszystkie kursy do Bolesławca, kursowały już tylko do Lwówka. I zaczęło ubywać pasażerów, niestety działania PKS Jelenia Góra, chamskie i typowo busiarskie doprowadziły do likwidacji praktycznie wszystkich “Bolesławców” np, pod kurs który jeździł praktycznie od zawsze z Bolesławca o 5.55 (ze lwówka 6.30) podstawiał się 5 minut wcześniej PKS Jelenia Góra i podbierał pasażerów na trasie. To samo było po południu o 15.30, Jelenia notorycznie opóźniała odjazd swojego autobusu żeby podebrać ludzi z 15.50 z Bolesławieckiego.

    O i taki tego efekt, nie ma czym jeździć więc ludzie nie jeżdżą, żeby z powrotem przyzwyczaić ludzi do komunikacji trzeba dobrej częstotliwości kursów i to najlepiej bez przesiadek, w obecnej formie jest to nie do przyjęcia.

  6. Problem wykluczenia mieszkańców wiosek i miejscowości położonych w pobliżu dawnych tras kolejowych to kluczowe zagadnienie jeśli chcemy, by mieszkańcy byli aktywni zawodowo, młodzież mogła się dokształcać po zajęciach w szkole oraz byśmy mogli korzystać z imprez kulturalnych, pomocy zdrowotnej, etc.
    Decydenci są tak odklejeni od rzeczywistych problemów tysięcy osób żyjących z dala od Wrocławia, że należałoby ich tutaj sprowadzić na pół roku obozu survivalowego, żeby im spadły klapki z oczu.

  7. Urzędnicy potrafią ludziom utrudnić życie, a przecież w normalnych krajach urzędnicy są dla ludzi. O czy w ogóle my mówimy?, chodzi o 3.minuty,a dla urzędników problem nie do rozwiązania przez pół roku. Po prostu wstyd!

  8. Przecież Morawiecki załatwił problem wykluczenia komunikacyjnego. A poważnie, czy kierowcy PKS j góra nie mogą poczekać te 5 minut? Przecież to dodatkowy przychód a nie sądzę, żeby ten kurs był przepełniony.

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here