Dwóch funkcjonariuszy Policji stanie przed sądem. Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim skierowała do Sądu akt oskarżenia. Sprawa dotyczy interwencji, podczas której mogło dojść do przekroczenia uprawnień.
Dwóch funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze stanie przed sądem. Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim skierowała do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze akt oskarżenia przeciwko 38-letniemu Łukaszowi F. oraz 26-letniemu Cyprianowi G. Sprawa dotyczy interwencji przeprowadzonej w lutym ubiegłego roku, podczas której – zdaniem śledczych – doszło do przekroczenia uprawnień oraz bezprawnego zastosowania środków przymusu bezpośredniego.
– Mężczyźni oskarżeni zostali o przekroczenie uprawnień służbowych poprzez bezpodstawne zatrzymanie dwóch braci: małoletniego Mikołaja F. i Kacpra F. oraz bezzasadne użycie wobec Kacpra F. środków przymusu bezpośredniego podczas interwencji a następnie bezzasadne osadzenie go w policyjnej izbie zatrzymań Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze oraz umyślne zniszczenie należącego do pokrzywdzonego telefonu komórkowego. – wskazuje Ewa Węglarowicz-Makowska rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
Jak ustaliła prokuratura, w trakcie czynności obaj bracia – małoletni Mikołaj F. oraz Kacper F. – nie zachowywali się agresywnie, nie stawiali czynnego oporu i nie stanowili zagrożenia dla policjantów. Mimo to, według aktu oskarżenia, wobec Kacpra F. zastosowano środki przymusu bezpośredniego bez podstaw prawnych. Mężczyzna miał zostać obezwładniony, skuty kajdankami zaciśniętymi w sposób nieproporcjonalnie mocny na rękach trzymanych z tyłu, a następnie pozostawiony leżący na kostce brukowej.
Śledczy zarzucają ponadto jednemu z funkcjonariuszy umyślne zniszczenie telefonu komórkowego należącego do pokrzywdzonego. Z ustaleń postępowania wynika, że policjant wyjął urządzenie z kieszeni zatrzymanego i doprowadził do jego uszkodzenia. Według prokuratury podczas doprowadzania mężczyzny do radiowozu miał również celowo uderzyć jego głową o drzwi pojazdu służbowego.
– Policjanci dokonali osadzenia Kacpra F. w policyjnej izbie zatrzymań KMP w Jeleniej Górze mimo braku ustawowych przesłanek do jego zatrzymania. Pokrzywdzony nie popełnił bowiem żadnego czynu zabronionego. – dodaje prokurator.
Obaj policjanci odpowiedzą również za fałszywe oskarżenie pokrzywdzonego o naruszenie ich nietykalności cielesnej podczas wykonywania obowiązków służbowych. Według śledczych mieli także złożyć niezgodne z prawdą zeznania dotyczące przebiegu interwencji, które miały stanowić dowód w prowadzonym postępowaniu.
Oskarżeni nie przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wyjaśnienia. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze, za zarzucane przestępstwa, obejmujące między innymi przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, fałszywe oskarżenie oraz składanie fałszywych zeznań, grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Obaj mężczyźni nie byli dotychczas karani.
























I bardzo dobrze , to działa w obie strony. Już tak nie jest , że jestem Policjantem , to wszystko mi wolno !!!!
Zabra się za Policję z Gryfowa,robią co chcą niszczą ludzi i wszystko po znajomościach…
Oni chronią „samych swoich” od dekad.
W Lwówku robią to samo bo chronią swoje stołki razem z Prokuraturą Lw.Śl
Prokuratura potrzebowała czasu, ale wreszcie zauważyła to, co obywatel widzi od razu: kajdanki, zatrzymanie i izba zatrzymań nie są od karania za brak pokory wobec munduru. Ciekawe, ile podobnych interwencji kończy się nie aktem oskarżenia, lecz rutynowym „policjanci działali prawidłowo”. Dobrze, że tym razem nie wystarczyło napisać w notatce, że zatrzymany „naruszył nietykalność”, i uznać sprawę za wyjaśnioną.
Brawo
najgorszym sy…m są ci co przeszli na emeryturę… nawet ci co przez całą służbę śrutowali słonecznik w sekretariacie…
U nas w radzie gminy mamy 3 policjantów i sam fakt, że pełniąc obowiązki policjanta są na również radnymi jest niedopuszczalne!
Czas zaścianku się skończył ,czas to sobie uświadomić, to samo tyczy się księży , nauczycieli i leśniczych.