Tauron nie wypłaci ani złotówki przedsiębiorcom poszkodowanym przez katastrofę ekologiczną. Spółka twierdzi, że nie jest właściwym adresatem roszczeń odszkodowawczych, a wyłączenie z użytkowania rzeki nie jest związane bezpośrednio z remontem zapory.
W czwartek, 16 lipca 2026 roku w Starostwie Powiatowym w Lwówku Śląskim odbyło się spotkanie, w którym udział wzięli przedstawiciele spółki Tauron, przedstawiciele lokalnej branży turystycznej oraz władze Powiatu. Miało ono na celu wypracowanie form i możliwości pomocy oraz przedstawienie oferty Grupy Tauron dla lokalnych przedsiębiorców.
Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle.
Olga Kostrzewska-Cichoń, rzeczniczka prasowa Grupy Tauron w rozmowie z Lwówecki.info wskazywała, iż przyjechała z propozycjami, które zostały podzielone na kilka płaszczyzn, naprawie pogarszającego się wizerunku spółki, o odczarowaniu wizerunku brudnej rzeki, o bonie turystycznym, czy chęci współorganizacji imprez. Ale padła też ta najbardziej oczekiwana propozycja bezpośredniego wsparcia dla przedsiębiorców.
– Jest też taka pomoc odłożona trochę bardziej w czasie i tutaj też chcemy wspomóc przedsiębiorców, wesprzeć ich po prostu z racji tego, że nie mogą prowadzić swojej działalności, ale to, powiedzmy, już będzie bardziej monitorowane przez starostwo, które może nam wyznaczyć jakąś listę przedsiębiorców i kryteria, w jaki sposób my potem mamy ich wspierać. Więc to jest trochę bardziej odłożone w czasie. – tłumaczyła przedstawicielka spółki Tauron Ekoenergia.

I jak właścicieli lokalnych firm ucieszyła oczekiwana propozycja rekompensat za poniesione straty, tak już same kwoty wywołały na twarzach uśmiech rozczarowania. Jak relacjonowali nam przedsiębiorcy, padła kwota stu tysięcy złotych do podziału na 64 lokalne firmy, czyli po około 1,5 tysiąca na firmę.
Po odegranym przez przedstawicieli spółki Tauron przedstawieniu, szlochach, wielkich łzach, podniesionym głosie i mało prawdziwie wyglądających emocjach, padła też data kolejnego spotkania negocjacyjnego, które wstępnie zaplanowano na piątek, 24 lipca. Jednak na trzy dni przed tym spotkaniem Tauron opublikował coś na wzór komunikatu, formę relacji z ubiegłotygodniowego wydarzenia. W materiale pt.: „Spotkanie z przedsiębiorcami – podsumowanie”, władze spółki piszą o tym, jak to będą wspierać firmy poszkodowane w katastrofie ekologicznej.
„Po spotkaniach z mieszkańcami Doliny Bobru, TAURON podsumował pierwszy etap działań, który dobiegł końca, a polegał na wysłuchaniu przedsiębiorców i zapoznaniu się z ich perspektywą.” – piszą władze spółki, które wskazują, iż tylko niektóre z oczekiwań mieszkańców zostaną uwzględnione.
„Z rozmów z mieszkańcami wyłoniły się oczekiwane przez nich kierunki wsparcia. W niektórych z nich Spółka aktywnie weźmie udział.” – czytamy w komunikacie, w którym Tauron odżegnuje się od jakiejkolwiek odpowiedzialności, za to co się wydarzyło na Jeziorze Pilchowickim i nadal ma miejsce na rzece Bóbr.
„Zdecydowanie należy tu podkreślić, że TAURON nie jest właściwym adresatem roszczeń odszkodowawczych, a wyłączenie z użytkowania rzeki nie jest związane bezpośrednio z remontem zapory. Rzeczywiście remont, a dokładniej sytuacja związana ze śnięciem ryb, zwróciła uwagę na rzekę i jej problemy, które jednak z TAURONEM nie mają nic wspólnego. Spółka nie odpowiada za problemy z odprowadzaniem ścieków do rzek czy też za osady denne, których nie jest ani właścicielem ani użytkownikiem.” – przekonują władze spółki.
Co więcej, w dalszej części komunikatu czytamy, że pojawiające się wcześniej informacje o odszkodowaniach są nadinterpretacją!
„Dla przejrzystości komunikacji, wobec pojawiających się licznych nadinterpretacji, TAURON podkreśla, że nie będzie wypłacał odszkodowań dla indywidualnych przedsiębiorców, ponieważ nie ma do tego podstaw formalno-prawnych.
– Przede wszystkim poruszamy się wyłącznie w granicach obowiązującego prawa. Nie ma podstaw do wypłaty odszkodowań, a więc nie będą one realizowane – mówi Przemysław Rutkowski, Wiceprezes Zarządu TAURON Ekoenergii – Jednak w oparciu o wartości grupy TAURON w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu, w odpowiedzi na prośby mieszkańców, Spółka zaproponowała konkretne i wymierne działania na rzecz całej społeczności Doliny Bobru.” – pisze spółka.
Z przekazanych w tym komunikacie zapewnień dowiadujemy się, że TAURON zamierza przekazać 1 mln zł na rzecz Starostwa Powiatowego w Lwówku Śląskim, z przeznaczeniem na rozbudowę infrastruktury turystycznej. Ponadto spółka zapewnia o tym, że zrealizuje imprezy promujące region. Według zapewnień na ten cel ma zostać przeznaczone 500 tyś zł. Spółka oferuje również rozłożenie na raty płatności za energie elektryczną.
„Dodatkowo Spółka oferuje mieszkańcom regionu rozłożenie na raty płatności za energie elektryczną bez naliczania odsetek”. – pisze Tauron.
Czy przedsiębiorcy z Doliny Bobru zostali poszkodowani w katastrofie ekologicznej, do której doszło na Jeziorze Pilchowickim i która nadal trwa na rzece Bóbr? Dziś chyba nikt z mieszkańców regionu nie ma wątpliwości, że tak. Czy jeździli na spotkania z Tauronem, by negocjować korzystne dla obu stron warunki wyjścia z tej sytuacji? Bez wątpienia również tak.
I czy teraz właściciele i pracownicy lokalnych firm mogą czuć się nabici w butelkę? Odpowiedź na to pytanie pozostawiamy Państwu. Naszym zdaniem za wcześnie by to jednoznacznie osądzać, bo nie wiadomo jeszcze, jaki będzie teraz krok przedsiębiorców?
czytaj również: Ile Tauron chce dać dla poszkodowanych przez katastrofę ekologiczną firm?























