Strona główna Aktualności Barwny korowód i przedstawienie teatralne poprzedziło otwarcie Kwisonaliów

Barwny korowód i przedstawienie teatralne poprzedziło otwarcie Kwisonaliów

0
304

Barwny korowód przeszedł ulicami Gryfowa Śląskiego. Przed Ratuszem na uczestników czekała niespodzianka. Korowód przekroczył granicę.

 

Parada otwarcia Kwisonaliów

Barwny korowód otwierający Kwisonalia, to jeden z tych elementów święta miasta, który mimo upływu lat nie traci na popularności. Wręcz przeciwnie. Dla wielu mieszkańców właśnie parada jest prawdziwym początkiem tego wydarzenia, do którego jego uczestnicy przygotowywali się od dawna, bo parada, to nie zwykły spacer ulicami, a okazja do zaprezentowania działalności placówek, organizacji i stowarzyszeń, a także pokazania kreatywności, zaangażowania i wspólnej pracy wielu osób.

W sobotę, 6 czerwca 2026 roku Gryfowianie tłumnie przybyli na plac przed Szkołą Podstawową nr 2. W tym roku to właśnie z tego miejsca wyruszył Kwisonaliowy korowód. Już od pierwszych chwil było widać, że uczestnicy poświęcili wiele czasu na przygotowanie strojów, dekoracji i rekwizytów.

Kto brał udział w Kwisonaliowej paradzie?

Na czele korowodu tradycyjnie znaleźli się najmłodsi mieszkańcy gminy. Żłobek Miejski „Bajkowa Kraina” pojawił się z charakterystycznym sześcioosobowym wózkiem oraz maskotką Gryfa. Tuż za nimi maszerowały dzieci z Publicznego Przedszkola w Gryfowie Śląskim oraz Niepublicznego Przedszkola „Wesołe Gryfiki”. Wszystkim towarzyszyli rodzice i opiekunowie.

Szczególną uwagę zwracali gryfowscy samorządowcy na czele z Burmistrzem Danielem Koko, którzy wystąpili w historycznych strojach. Towarzyszyła im grupa rekonstrukcyjna XVII-wiecznych żołnierzy – Regiment von Arnim. Nie zabrakło również gości; radnych Rady Powiatu Lwóweckiego na czele z Panią Starostą Małgorzatą Szczepańską, burmistrzów sąsiednich gmin, przedstawicieli z zaprzyjaźnionych miejscowości; Bischofswerda, Raspenava, Otmuchów i Reszel.

Ważną rolę odgrywali przedstawiciele służb mundurowych na czele z inspektorem Jarosławem Baranem Komendantem Powiatowym Policji w Lwówku Śląskim, Zastępcą Komendanta Powiatowego Policji w Lwówku Śląskim nadkomisarzem Wojciechem Pawlukiem oraz kpt. Grzegorzem Falińskim Zastępcą Komendanta Powiatowego PSP w Lwówku Śląskim.

Licznie reprezentowane były również gryfowskie szkoły. W pochodzie uczestniczyli uczniowie, nauczyciele i rodzice ze Szkoły Podstawowej nr 1 im. Łużyckiej Brygady Wojsk Ochrony Pogranicza, Szkoły Podstawowej nr 2 im. Kombatantów Ziemi Gryfowskiej, Publicznej Szkoły Podstawowej im. bł. ks. Alojsa Andrickiego w Rząsinach oraz Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych im. Jana Pawła II.

W dalszej części parady znalazły się przedstawicielki siedmiu gryfowskich sołectw, członkowie Klubu Seniora, pracownicy Zakładu Budżetowego Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej oraz członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych MOCNI. 

Pani Anna Zawisza-Paliwoda Dyrektor Żłobka Miejskiego „Bajkowa Kraina” wskazuje, iż Dni Gryfowa to święto wszystkich Gryfowian, więc także i Żłobka, dlatego tak chętnie dzieci, ich rodzice i pracownicy jednostki biorą w nich udział.

Jest to nasze wspólne święto, dlatego chcemy w nim uczestniczyć, chcemy być częścią tych wydarzeń i wspólnie je tworzyć. Jest to dla nas też promocja, jako dla Żłobka. – wskazuje pani dyrektor.

Sztuka historyczna na gryfowskim rynku

Gdy uczestnicy pochodu przemaszerowali ulicą Szkolną i Kolejową i dotarli na gryfowski rynek, czekała na nich niespodzianka. Przed ratuszem wystawiono sztukę teatralną opartą na autentycznych wydarzeniach, które rozegrały się w Gryfowie przed blisko dwustu laty. Jak podkreśla Dyrektor Biblioteki Publicznej Gminy Gryfów Śląski, inspiracją stały się materiały odnalezione podczas badań nad historią miejskich fortyfikacji.

Temat został wybrany przeze mnie nieprzypadkowo. W czasie studiów nad historią fortyfikacji znalazłem informacje dość mocno rozbudowane, a poświęcone takiemu przypadkowi, kiedy odźwierny przyjął łapówkę od ludzi wstawionych, którzy w nocy wracali z Wieży, czyli zza granicy do dolnośląskiego miasta. Pogoda była niefajna, oni byli pijani a odźwierny nie bardzo chciał wstawać, by w nocy otworzyć im bramę. Ale kiedy już został przynaglony ich naciskami, postanowił wpuścić ich do miasta, ale jeżeli dodatkowo dopłacą. – wspomina Dyrektor Łukasz Tekiela.

Co istotne, nocne otwieranie bramy było usługą płatną. Niemniej podchmieleni Gryfowianie, by wejść musieli do standardowej opłaty dołożyć łapówkę, co też uczynili. Ale następnego dnia o nieuczciwości odźwiernego powiadomili burmistrza.

Cała historia kręciła się więc wokół łapówki. Z materiałów historycznych wynikało, iż strażnikowi burmistrz nic nie zrobił, niemniej rzucił winę na jego żonę, która zachęcała go do tego czynu, mają na uwadze to, że dostawał znacznie mniej pieniędzy niż mu miasto pierwotnie obiecało, że tą pracę nocną. Kobieta tłumaczyła, że podobne praktyki stosowali także strażnicy przy innych bramach.

Całość już sama w sobie ma przekaz taki komediowy, natomiast w oparciu o te informacje pozyskane ze źródeł, wybitny literat Grzegorz Żak, napisał sztukę teatralną, która jest podkręcona. Te aspekty komediowe są podkręcone i naprawdę robi wrażenie to dzieło. – przyznaje Łukasz Tekiela, który nie kryje, iż będzie dążył do wydania tej sztuki w wersji elektronicznej.

Obsada przedstawienia

Duże zainteresowanie wzbudziła obsada przedstawienia. W rolę dawnego burmistrza wcielił się Daniel Koko. Przewodniczący Rady Miejskiej Robert Skrzypek zagrał radnego, Starosta Lwówecka Małgorzata Szczepańska wystąpiła jako żona odźwiernego, natomiast rolę samego strażnika miejskiej bramy odegrał Andrzej Świderski. Na czele grupy nietrzeźwych Gryfowian wracających z Wieży stanął autor sztuki – Grzegorz Żak oraz mieszczanka – Irena Włodarek.

Przedstawienie zostało przyjęte przez publiczność z dużym entuzjazmem. Połączenie autentycznej historii odnalezionej w archiwalnych dokumentach z lekką, komediową formą okazało się trafionym pomysłem.

Cieszę się, że Pan Dyrektor Tekiela odnalazł tę historię, bo jest to taki moment „genius lotti”. Tu, pod koniec XVIII wieku ten strażnik faktycznie wypowiedział słowa tej przysięgi, które dziś przypomnieliśmy. Na chwilę w mieście zagościł duch starego Gryfowa. – zwraca uwagę Pani Małgorzata Szczepańska. – Całe to przedstawienie „historyczno- histeryczne” było o tym, że tak naprawdę kondycja ludzka się nie zmienia od tysiącleci. Cały czas mierzymy się z tymi samymi problemami. – dodaje.

Most graniczny w Gryfowie Śląskim

Most nad Kwisą jest jednym z tych miejsc, które na co dzień pozostają niemal niezauważone, choć odegrały istotną rolę w historii Gryfowa Śląskiego. Pamiętać należy, że od czasu powstania miasta w XIII w. aż po rok 1815 Kwisa była rzeką graniczną między Śląskiem a Łużycami Górnymi. Na wysokości Gryfowa wyznaczała ona także granicę pomiędzy gruntami miejskimi a tymi należącymi do zamku Czocha. Zatem ten most, ten, który znamy wszyscy i który traktujemy jako zwykłą inżynieryjną konstrukcję, był oknem Gryfowa na południe. Oprócz prostych mieszkańców pogranicza, przekraczały go na przestrzeni wieków potężne armie, koronowane głowy, bogaci kupcy, przemytnicy, wielcy pisarze, naukowcy i pierwsi turyści.

Dziś ważna rola jaką w historii miasta odegrał most, został w sposób szczególny podkreślony.

Drodzy Gryfowianie, chociaż most na Kwisie nie ma dziś statusu obiektu granicznego, nadal jest dla nas ważny. Nadal jest naszym oknem na południe. Jeśli będziemy pamiętać o jego wielkiej roli w naszej historii i będziemy o tym przypominać, to może być on także swoistym portalem do przeszłości. Nasz uroczysty korowód za moment również stanie się częścią historii tego miejsca. Dziś nie przekraczamy granicy państwa, dziś nie udajemy się na obcy teren, dziś nie uciekamy przed represjami ani też nie budujemy barykady na moście. Dziś przekraczamy Kwisę, aby świętować to, że jesteśmy Gryfowianami. Wznieśmy zatem 3-krotny okrzyk na cześć naszego pięknego miasta, rzeki i święta. Vivat Gryfów, Vivat Kwisa, Vivat Kwisonalia! – zachęcał Burmistrz Daniel Koko, za którym wszyscy głośno wiwatowali.

W tym momencie nastąpił wystrzał i w niebo wzbiły się konfetti, co dodało wydarzeniu widowiskowej oprawy i spotkało się z żywiołową reakcją publiczności.

Barwny pochód był tylko początkiem. Prawdziwa Kwisonaliowa zabawa dopiero się rozkręcała. Na Bulwarze nad Kwisą będzie muzyka i taniec, będzie kolorowo i smacznie. Serdecznie zapraszamy! Szczegółowy program dostępny tutaj.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj