Walka o życie pacjenta trwała półtorej godziny

3
4308

Po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego ratownicy wdrożyli zaawansowane czynności ratujące życie. Mimo długotrwałej akcji mężczyzny nie udało się uratować.

 

 

Nagłe zatrzymanie krążenia (NZK), to dziś jedna z najczęstszych przyczyn zgonów nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Główne przyczyny nagłego zatrzymania krążenia to przede wszystkim choroba niedokrwienna serca i kardiomiopatie. Wśród czynników ryzyka wymienić można płeć, wiek, rozwój choroby wieńcowej, otyłość, palenie tytoniu, nadciśnienie tętnicze czy cukrzycę.

W przypadku nagłego zatrzymania krążenia czas odgrywa kluczową rolę, gdyż już po 3 minutach od zatrzymania krążenia w mózgu dochodzi do nieodwracalnych zmian. Natomiast po 10 minutach bez reanimacji dochodzi do śmierci.

Zwrócić uwagę przy tym należy, iż od momentu zatrzymania krążenia przez powiadomienie do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego i podjęcia przez ratowników skutecznych działań mija od kilku do kilkudziesięciu minut. Wszystko zależy od dostępności zespołu i odległości, którą musi przebyć. Służbom medycznym dotarcie do poszkodowanego w mieście średnio zajmuje do 8 minut, a do poszkodowanego poza miastem – nawet kwadrans. Z tego też powodu bardzo często pogotowie wspomaga się strażakami, z których spora część jest ratownikami medycznymi. Strażacy szczególnie w terenach małych miast i wsi są bliżej poszkodowanych, więc ten czas dotarcia i podjęcia pacjenta jest krótszy.

Do takiego zdarzenia i współpracy pogotowia z jednostką straży pożarnej doszło na terenie powiatu lwóweckiego w dniu wczorajszym. Kilka minut po godzinie 6 rano dyspozytor Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Legnicy odebrał zgłoszenie o ok. 70-letnim mężczyźnie, który został znaleziony przez żonę na podłodze. Zdarzenie miało miejsce we Wleniu dokąd natychmiast został zadysponowany najbliższy Zespół Ratownictwa Medycznego.

– W związku z zagrożeniem życia mężczyzny a także ze względu na odległość od miejsca zdarzenia oraz przewidywany czas dojazdu ZRM, do pomocy poproszono również Państwową Straż Pożarną, która na miejsce dotarła kilka minut przed nami. Funkcjonariusze Straży Pożarnej wykonywali resuscytację krążeniowo- oddechową wraz z użyciem defibrylatora automatycznego AED – do czasu naszego przybycia wykonano dwie defibrylacje. Po przyjeździe naszego ZRM, pacjent został przejęty przez naszych ratowników medycznych, którzy wdrożyli zaawansowane czynności ratujące życie. – wspomina Piotr Bednarek Rzecznik Prasowy Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze.

Walka o życie mężczyzny trwała prawie półtorej godziny, niestety pomimo starań wszystkich osób zaangażowanych w ratowanie poszkodowanego nie udało się przywrócić czynności życiowych u mężczyzny. Kierownik Zespołu podjął decyzję o odstąpieniu od dalszych medycznych czynności ratunkowych oraz stwierdził zgon mężczyzny.


3 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here