Szukał skarbów. Zdemolował piękne miejsce

34
7473

Nie da się ukryć, iż nasze ziemie są bogate nie tylko w cenne minerały, ale także w skarby pozostawione przez przechodzących tędy żołnierzy oraz wysiedlanych stąd Niemców. Mimo rządowych zakazów spacery z wykrywaczami metali są pasją wielu Polaków.

 

Po wejściu w życie 1 stycznia 2018 roku znowelizowanych przepisów poszukiwanie skarbów nie jest już wykroczeniem, a przestępstwem.

Artykuł 109 c ustawy o ochronie zabytków stanowi obecnie, że:

Kto bez pozwolenia albo wbrew warunkom pozwolenia poszukuje ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jeszcze surowsza kara grozi za uszkodzenie stanowisk archeologicznych. Pamiętajmy, iż oryginalne otoczenie jest tą najcenniejszą wartością dla zabytku, ponieważ jest źródłem informacji, które w przypadku niewłaściwie prowadzonych poszukiwań są bezpowrotnie tracone. Ustawodawca za uszkodzenie stanowisk archeologicznych przewidział karę do 8 lat więzienia.

Nie zniechęca to pasjonatów do spacerów w terenie z wykrywaczem metali. Są oni teraz bardziej ostrożniejsi, zdecydowanie bardziej zachowują w tajemnicy swoje pasje i informacje o odkryciach. Te wbrew powszechnym opiniom dziś nie są już aż tak wartościowe jak przed laty. Jednak dla pasjonatów historii i odkryć każdy guzik, każda moneta, każda sprzączka jest bezcenna.

Większość poszukiwaczy skarbów, to ludzie, którzy podczas poszukiwań starają się nie niszczyć otoczenia. Są jednak i takie czarne owce, które za nic mają cudzą własność, za nic czyjąś pracę. Jeżeli w słuchawkach usłyszeli pisk, to bez zastanawiania się rozkopują wszystko wokół. Właśnie taki poszukiwacz skarbów odwiedził ostatnio Milęcice, gdzie zniszczył przepiękne miejsce.

Rozwalił mur i chyba nie zdążył zabrać wykopalisk… – pisze właścicielka terenu, która zwraca się do wszystkich z prośbą o pomoc w ustaleniu wandala, który zniszczył jej teren, zniszczył jej pracę. – Anonimowość gwarantowana – dodaje kobieta.

A tak to miejsce wyglądało wcześniej

34 KOMENTARZE

    • To nie chodzi o zabytek tylko ktoś coś zrobił w jakimś celu a koleś z wykrywka przyszedł i rozwalił bo myślał że tam złoty pociąg siedzi…
      Zwyczajnie pominął etapy pozwoleń i td dla własnej ciekawości… Zniszczył cudze mienie…
      Tylko szkoda że to idzie kosztem ludzi z wykrywaczami mnie by zastanawiało co to ma do rzeczy? I dlaczego przypadek jednostki odnosi się odrazu do mas.
      A co z tymi osobami co pomagają archeologom z wykrywaczami lub inni co pomagają odnajdować zguby….
      Temat nie jest na tyle prosty żeby dawać wszystkich pod jedna kreskę…
      Pozdrawiam i życzę wszystkim detwktorzystom by przyszły dla was lepsze czasy i uczciwe regulacje prawne.
      Pozdrawiam…

  1. Zabytek czy nie, cenny czy nic nie warty. Nic to nikogo nie powinno obchodzić. To jest czyjś teren i wtargnięcie jest przestępstwem. Pseudoposzukiwacze to zwykli złodzieje i wandale bez wyobraźni których należy karać bez dyskusji. Inną rzeczą jest że nasze prawo jest bardzo kiepskie w tej tz. eksploracji materii.

  2. Nawet nie wiadomo, że to detektorysta, często ściga się prawdziwych pasjonatów historii i przypisuje się im łatkę przestępcy, tym czasem prawdziwi przestępcy chodzą po ulicy.

  3. Gdzie są archeolodzy jak budowane są drogi i niszczone zabytkowe budynki,to jakaś kpina konserwatorzy zabytków i archeolodzy nie robią nic aby uratować dziedzictwo narodowe i za swoją bierność obwiniają innych.Wystarczy popatrzeć na Dolny Śląsk i Pomorze. Ci którzy chcą uratować stare szachulcowe budynki są dręczeni przez konserwatorów poprostu droga przez mękę.Albo zgadzasz się na firmę współpracującą z konserwatorem albo nie ma zgody na remont. Przestańcie odgrzewać temat i oczerniać innych,kupa gruzu czy kamieni to waszym zdaniem piękne miejsce?

  4. W cywilizowanych krajach każdy może szukać “skarbów” za zgodą właściciela ziemi. Znalezisko oceniają eksperci i państwo wypłaca nagrodę, którą dzieli się znalazła z właścicielem ziemi.
    Ale, jak wspomniałem, tak się dzieje w cywilizowanych krajach

  5. Polska piękny kraj.zakazać wszystkiego,szukania,zbierania,odławiania,ścinania,euro3 ,diesla,benzyny,same zakazy,albo nowe podatki-cukrowy,energetyczny itd,.A debile co wybrali ten rząd teraz protestują.nie żal mi ich bo wyjeżdżam tam gdzie rząd pomaga podatnikom.jest takie miejsce .zachodnia granica,jeszcze otwarta.

  6. To wszystko to wina naszego państwa 7 razy pisałem pismo do konserwatora zabytków i za każdym razem odmowa,pozwolenie urzędu jest zaprzyjaźnione muzeum jest zgoda właściciela terenu też ale niestety żeby coś załatwić u konserwatora zabytków to trzeba mieć znajomości

  7. Czarna owca zawsze się gdzieś znajdzie choćby wśród nas poszukiwaczy ale dlaczego nam tego zakazuja szukania i kopania w rządzie też są czarne owce czemu więc niezlikwiduja rzadu na drogach jest to samo czemu niezakaza jazdy po drogach A czepiają się nas to deczko jakas paranoja

  8. W tym kraju wszystko jest odwrotnie Zabronione to tamto ,a zróbcie ustawę o nagrodach finansowych ,dla znalazcy który oddaje do muzeum trofea.ale nie! u nas to tylko Dyplomy albo więzienie a pieniądze to swoim !!! Dlatego jest szara strefa i niektórzy idioci niszczą zabytkowe strefy.

  9. starszy pan wszystkie te komentarze są świetne i powiem wam jedno od najmłodszych lat interesowały mnie zawsze wykopaliska i grzebanie w ziemi co doświadczyła moja głowa gdy weszłam do starej piwnicy jak rozbierali kamienicę i dostałem cegłą w głowę jak się później okazało archeolodzy znaleźli tam stare gliniane naczynia i różne przedmioty .

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here