Świeradów-Zdrój na skraju bankructwa?

38
6073
fot.: eLuban.pl

Wczoraj w Świeradowie-Zdroju odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miasta. Odbyła się w plenerze i dotyczyła głównie utrzymania płynności budżetu miasta. Skutki wprowadzonych obostrzeń przez rząd, w związku z sytuacją epidemiologiczną, mają ogromny wpływ na funkcjonowanie miejscowości turystycznych.

Przed nami Wielkanoc. Normalnie o tej porze roku i przy okazji świąt, Świeradów-Zdrój zapełniłby się turystami. Hotele i restauracje tętniłyby życiem. Niestety, ze względu na zagrożenie epidemią koronawirusa rząd wprowadził szereg obostrzeń, które mocno odbijają się na gospodarce. Dotknięta została również branża turystyczna. Hotele nie mogą przyjmować gości, a restauracje jedzenie mogą sprzedawać ewentualnie na wynos. Świeradów-Zdrój świeci dziś pustkami i nie wiadomo jaka przyszłość finansowa czeka miasto.

Takie miejscowości jak Świeradów-Zdrój, które żyją z turystyki i uzdrowiska z dnia na dzień odczuły skutki koronawirusa. Przedsiębiorcy po prostu przestali płacić podatki, przedsiębiorcy masowo zaczęli wręczać wypowiedzenia pracy. Na 440 firm, które mamy zarejestrowane w mieście 390 nie prowadzi obecnie działalności gospodarczej – mówi Roland Marciniak, Burmistrz Miasta Świeradów-Zdrój.

Decyzją rządu z dniem 31 marca w Polsce zostały zamknięte hotele i nie mogą one przyjmować turystów. Wszystko to ma służyć zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-COV-2, jednocześnie jednak mocno odbija się na miejscowościach turystycznych. Na razie najwięksi pracodawcy w Świeradowie-Zdroju deklarują, że jeszcze przez jakiś czas są w stanie utrzymać pracowników. Na kilka tygodni więc odroczono widmo utraty pracy przez wiele osób, ale na jak długo?

Dwa tygodnie temu zrobiliśmy ankietę wśród największych przedsiębiorców w naszym mieście. Deklarują, że do końca kwietnia są w stanie utrzymać firmy oraz pracowników. Na razie nie planują zwolnień. Zwróciliśmy się również do Urzędu Pracy i faktycznie nie ma masowych wniosków o rejestrację osób bezrobotnych. Jeżeli to jednak się przedłuży na maj, to po prostu miasto przestaje istnieć – mówi Roland Marciniak. – My po prostu żyjemy, funkcjonujemy dzięki tym przedsiębiorcom. Jedne miejscowości mają fabryki, albo kopalnie, a my mamy turystykę i bez niej nie możemy funkcjonować – dodał burmistrz.

Ograniczenia wprowadzone przez rząd dotknęły sto procent funkcjonowania miasta. W podobnej sytuacji jest nie tylko Świeradów-Zdrój ale wszystkie inne, turystyczne miejscowości w kraju. Dziś w Świeradowie-Zdroju odbyła się nadzwyczajna, plenerowa sesja Rady Miasta i dotyczyła m.in. utrzymania płynności finansowej oraz pomocy dla mieszkańców i przedsiębiorców.

Dzisiejsza sesja odbyła się nietypowo, na terenie dworca. Chcemy jeszcze przed świętami uruchomić kolejne środki finansowe, aby utrzymać płynność budżetu miasta. Chodzi o to, by móc pomagać naszym mieszkańcom i przedsiębiorcom. Na razie wprowadziliśmy wiele cięć budżetowych, ale też i do nas spływają różne faktury. Np. za odśnieżanie miasta – 100 tys. złotych, dopłacamy do zasiłków pomocowych – to 300 tys. złotych. Dopłacamy do DPS-ów i tak dalej. Budżet każdego miasta jest tak skonstruowany, że większość wydatków to są wydatki stałe. Utrzymujemy też prawie 200 miejsc pracy. Staramy się również utrzymać te miejsca pracy i nikogo nie zwalniamy. Jeżeli jednak to się przedłuży do końca maja to i u nas będą musiały nastąpić zwolnienia – wyjaśnia burmistrz Marciniak. – Chcielibyśmy tego oczywiście uniknąć, ale nikt z nas nie wie, jak to będzie wszystko wyglądało za kilka tygodni. Jako miasto, myślimy też o tym, jak pomóc tym rodzinom, gdzie np. dwoje rodziców straciło pracę. Ludzie przecież muszą mieć co jeść.

fot.: eLuban.pl

Wiele obecnie mówi się o lekarzach, którzy są na pierwszej linii frontu w walce z koronawirusem, ale na froncie gospodarczym to takie miejscowość jak Świeradów-Zdrój doświadczają problemów gospodarczych i finansowych jako pierwsi.

Miejscowości ościenne, które nie są tak skupione na turystyce jak my, jeszcze tego nie czują ale zapewniam, że poczują ten problem za miesiąc, góra dwa. To jest tąpnięcie naprawdę z dnia na dzień. Do tej pory dzienne wpływy z podatków i od przedsiębiorców mieliśmy do budżetu około 50-70 tys. złotych. Dziś to jest tysiąc, maksymalnie 2 tys. złotych. Proszę wyobrazić sobie tą skalę problemu i różnicę. Przedsiębiorcy ze strachu przed upadłością przestali po prostu płacić i ja się nie dziwię. Nie mam o to pretensji. Każdy broni się przed upadłością jak może.

Na razie sytuacja w Świeradowie-Zdroju jest bardzo ciężka, jednak zarówno radni jak włodarze i przedsiębiorcy myślą już o lepszych czasach i o tym, jak sytuacja będzie wyglądać po rozluźnieniu i zdjęciu obostrzeń.

Na pewno na początku nie będzie nikomu łatwo w naszym mieście, ale my żyjemy z turystyki, więc na turystów musimy być przygotowani w przyszłości. Myślę, że jak razem stworzymy grupę by wzajemnie sobie pomagać i damy radę przetrwać ten trudny okres to niedługo znów wszystko będzie dobrze funkcjonować – kończy optymistycznie burmistrz.

 

-/ autor: eLuban.pl /-

38 KOMENTARZE

  1. Następny mądry,otwórz sobie firmę i zobaczysz jakie to są grube pieniądze i co się dzieję jak tracisz z dnia na dzień jakikolwiek przychód a opłaty zostają

    10-wypłaty dla pracowników
    15-ZUS
    19-podatek dochodowy
    25-podatek VAT
    opłata za prąd
    opłata za wodę
    opłata za śmieci
    co kwartał podatek od nieruchomości
    opłata za zezwolenia np.za alkohol
    czynsz
    opłata za ogłoszenia w internecie
    rata kredytu,leasingu…

    hmm ciekawe o czym zapomniałam….chyba oz zysku
    pozdrawiam właścicieli hoteli jesteśmy z wami trzymajcie się:)

    • Ale kto ich zmusza? Przecież decydując się na prowadzenie działalności wiedzą na co się piszą. Jak jest obłożenie 100% to nie chwalą się wszem i wobec że mają duże zyski. Czy skoro to takie duże ryzyko, to nie mogą zamiast prowadzić własny biznes, pójść do pracy na etat i mieć “czystą głowę? Chyba, że jednak pieniążki są inne…. Mam rację?

  2. Tak samo hotele i pensjonaty, wlaściciele jeżdżą grubymi autami, bawią się co roku kilka razy na wakacjach, a tu magle bankructwo po trzech tygodniach. To brzmi jak jakiś żart

    • Dokładnie. Jak nie było wirusa, to kasa aż szeleściła u właścicieli, hotelarzy. Po miesiącu każdy bankrutuje. To jak prowadzą te biznesy? Z dnia na dzień? Aby przeżyć? To chyba prawdziwi “janusze biznesu”

  3. Świeradów ma kasę z turystów. Dużo kasy, bo tam sezon trwa cały rok. A co ma np Mirsk, Gryfów, Wleń czy Lwówek? Czy można to porównać? Nawet Lwówek, który ma kilka zakładów pracy? Świeradów i jego przedsiębiorcy zarabiają cały rok. Na podstawie jednego miesiąca w którym nie ma wpływów podatków budżet tego miasta pada? To jak jest zarządzane to miasto? Kto zatwierdził taki budżet? Dla zwykłego zjadacza chleba to nie do pomyślenia. Jakbym ja zakładał, że mnie zwolnią i z dnia na dzień bym nie miał za co jedzenia kupić to byłaby jakaś masakra. Co to za życie?

  4. sama zawiść jak wam nie wstyd, może wróćmy do komuny wszyscy byli równi grzecznie pracowali nikt nie podskakiwał nikt się nie wyróżniał nikomu nie było czego zazdrościć bo wszyscy mieliśmy to samo w sumie może ludziom było tak wygodnie nie trzeba było MYŚLEĆ pierwszy sekretarz o wszystkim decydował żal

    • Jaka zawiść? Obiektywne spojrzenie na sytuację. Zarabiają dużo, a teraz płaczą, że nie ma pieniędzy. Niech sprzeda samochód, to się znajdą. Dlaczego budżet państwa ma płacić?

  5. Dobra niech bedzie że hotelarze może mają ciężko ale że miasto świeradow??? Jeżdżę tam co roku dosłownie rok w rok zimą w sezonie i po kilkanaście razy w sezonie a nawet w każdą sobotę sezonu i…. karnet na gondolę na dzień to niemal 100zł za osobę, dziecko niewiele mniej plus parking 10zł za dzień a ludzi zakładam w sezonie że ok 500 dziennie minimum co daje 50000 zł dzień w dzień przez 4 miesiące plus codzienne i caloroczne wjazdy turystczne czego nie liczę. I gdzie idą te grube miliony wpływów z turystyki????? Inwestycji w miescie nie widać więc kasa gdzie że teraz wielce bankrut??? Wladzy za dużo na male miasteczko i kasa na lewo i prawo a teraz się jeszcze bezwględnie pod pretekstem nachapać.

    • Który hotelarz żyje z dnia na dzień? Żaden nie ma odłożonych środków finansowych? To niech to sprzedadzą i idą pracować skoro inaczej nie potrafią. Jaki jest sens pracować na swoim i nie mieć oszczędności?

    • A u Ciebie w mieście inwestycje widać??? Co to za komentarz kompletnie bez pojęcia. Gondola czynnie działa przez 6 miesięcy w roku, a przez resztę utrzymuje się z tych pieniędzy. A wpływy są na bieżąco inwestowane i widać to na każdym kroku.

  6. Panowie Panie biznesmeni. Trochę pokory. Wyzyskiwaliście pracowników na śmieciówkach to mieliście auta i wczasy co kwartał. A pracownicy wiązali koniec z końcem. Super że jest koronawirus bo uporządkuje wyzysk a wy wrócicie pseudo biznesmeni do szeregu. Pani M nie ugotuje obiadku a córeczce nie będzie co wysłać. . Zapisać się na bezrobotne i poznać smak codziennego życia. I oddać w lombard bo bank bankrutem nie da co się nazbierało kosztem ciężko pracujących ludzi. Koniec średniowiecza. Hura… Diesięciny zniesione

  7. Ciekawe, że ostatnio co roku przybywało tam hoteli, o agroturystykach (które faktycznie cienko przędą, bo to inna skala obiektu) nie wspominając.

    Trzymają pracowników na zleceniówkach, w pracy najlepiej żeby byli 15 minut wcześniej a wychodzili 5 po, albo robili nadgodziny na zwykłej stawce i popołudniowych albo nocnych zmianach. A jak jeszcze zajęczą to przecież “nikt ich na siłę nie trzyma”.

    Szkoda mi raczej restauracji i lokali gastronomicznych, pracowników hoteli itd. a nie samych hotelarzy, którzy kasę na milionowe wille i nowe SUVy jakoś mają. A na wypłatę pracownika w czasie kryzysu już nie.

  8. Tak się musiało stać bo ludziom się w głowach poprzewracało i różnice między pracodawcą a pracownikiem coraz większe. Teraz tym pierszym ciężej się dostosować i zejść na niższy level. Cóż-życie.

  9. Ludzie.Hotele,wille,remonty dużych starych obiektów nie powstają za gotówkę.Sami wiecie ile kosztują teraz usługi budowlane.Jeszcze jedno.To nie jest tak ,że w tym Świeradowie te wszystki nowe duże wielkie inwestycje powstały 15 lat temu.One mają 2-4 lata.Czyli trzeba je dopiero spłacić.A ludzi nie ma i nie będzie pół roku,może rok.Co wy byście zrobili na miejscu właścicieli.pozamykali.A opłaty lecą

  10. Świeradów jest przeinwestowany a niektórych to już powaliło z cenami . W latach 90 psy dupami szczekały a nagle za byle co grube miliony . Do tego przeinwestowany i nie liczono się z kosztami . Teraz będzie korekta. Cieszę się że wyszłem z świeradowa . Kredyt pogania kredyt. Wszystko stoi na banki
    Może większość. Zyskali ci co tanio kupili i mają swoje pod wynajem czy sami prowadzą. Ci co weszli na górce z dużym kredytem mają ciężko. Jak to ich podstawową działalność i nie ma z czego dołożyć będzie bieda …..
    Miasto chciwości i zazdrości

  11. W artykule pisze że pracodawcy do końca kwietnia są w stanie utrzymać pracownika. Jak dla mnie to ściema. Mnie wywalili w połowie marca. Podejrzewam że 90% ludzi w świeradowie straciło prace. A urząd pracy nie odzwania.

  12. Może czytam inny artykuł, ale nigdzie nie widzę tu wzmianki o dzianinach i dawaniu kasę na miasto. Każdy zdrowy organizm musi ciąć wydatki, jeśli nagle z 50 tyś miesięcznie robi się 2 tyś… nie rozumiem komentarzy, że nie mają położonych pieniędzy. To gmina, pieniądze się inwestuje na bieżąco a nie chowa do skarpety. Świeradów to jest miasto, gdzie naprawdę to widać w porównaniu do ościennych miast, o Mirsku nawet nie wspomnę…

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here