praca w niemczech
balon wewnątrzżołądkowy

Sami się trujemy

2

Gryfów Śląski, okolice skrzyżowania ul. Rybnej z ul. Młyńską i Garbarską, 1 listopada, około godz. 11:20. Chwilę wcześniej grupka dzieci przechodząca ul. Rybną i zasłaniająca twarze szalikiem, by choć trochę uniknąć gryzącego dymu. W pobliżu dużo bloków przy ul. Żeromskiego ogrzewanych gazem w ramach walki o czystsze powietrze, skutecznie podtruwanych przez kilku okolicznych miłośników kopciuchów. Może jeśli już trzeba było odpalić, to raczej znicz na cmentarzu, bo kopcąc w ten sposób wysyła się szybciej na ten cmentarz właśnie sąsiadów. – pisze do redakcji Lwówecki.info poirytowany czytelnik, który przesyła także film, na którym widać chmurę gęstego dymu.

Wraz ze spadkiem temperatur i rozpoczęciem sezonu grzewczego powraca sprawa palenia w piecach i jakości powietrza w naszych miastach. W ostatnich latach świadomość ludzi w tej kwestii znacznie wzrosła. Niemniej nadal wielu pali byle czym nie rozbiec sobie nic z zakazów, a już tym bardziej nie myśląc o zdrowiu sąsiadów i własnym.

Warty odnotowania jest fakt, iż gmina Gryfów jeszcze przed jej podjęciem wyraziła wolę przystąpienia do uchwały antysmogowej dla Dolnego Śląska – co świadczyć może o świadomości problemu i woli zmierzenia się nim.

W Gryfowie Śl. od 1 lipca 2018 roku nie można spalać mułów i flotów węglowych, węgla sypkiego o uziarnieniu poniżej 3 mm, węgla brunatnego oraz mokrego drewna (o wilgotności pow. 20%). Można używać węgla i drewna, ale tylko wysokiej jakości. Od 1.7.2018 nie można też montować nowych „kopciuchów”, tylko piece i kotły spełniające wymogi emisji pyłu określone dla Ekoprojektu. Do roku 2024 roku mają zniknąć obecnie używane „kopciuchy”, zaś kotły klasy 3 lub 4 będą mogły pracować jeszcze do 2028 roku. Docelowo mają pozostać w użyciu tylko urządzenia grzewcze na paliwa stałe spełniające wymogi Ekoprojektu.

Problem ze smogiem dotyczy nie tylko Gryfowa Śląskiego, ale także innych miast w regionie. Co ciekawe Inspekcja Ochrony Środowiska powiat lwówecki omija z daleka. Czujniki mierzące jakość powietrza są umiejscowione w Bolesławcu, Lubaniu, czy Jeleniej Górze. W powiecie lwóweckim takowego nie ma. Czyżby było tak dobrze, że nie potrzeba tu nic mierzyć, czy jest aż tak źle, że lepiej nie pokazywać danych? Czym oddychają mieszkańcy naszego powiatu w chłodne dni, kiedy wszystkie piece w okolicy buchają dymem? To wszyscy sami dobrze wiemy. Nie problem wskazać kominy, z których leci gęsty brunatny dym.

Kilka dni temu na Facebooku pojawił się post dotyczący jakości powietrza w Lwówku Śląskim. Grafika wskazywała, iż normy pyłów PM 10 i PM 2,5 zostały znacznie przekroczone. Grafika pokazująca pomiary w naszym kraju i u sąsiadów z zachodu nie pozostawia wątpliwości. Najwyraźniej lubimy się truć.

Sprawdź jakość powietrza w Lwówku Śląskim

 

Może zainteresują się tym gminne władze, może właścicielowi będzie tak po prostu wstyd? – pyta nasz czytelnik.

2 KOMENTARZE

  1. A wystarczy rozpalać piec od góry i nie byłoby problemu. Gdyby co druga osoba spróbowała już byłoby znacznie lepiej. Ale jak całe życie się truło to ciężko zmienić nawyk na lepsze.

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here