Prokuratura sprawdza autentyczność świadectw starosty

0
385
(fot.: Portalik.pl)

Przez kilka miesięcy Krzysztof Wiśniewski był pod ostrzałem. Chodziło o potwierdzenie posiadanego egzaminu dojrzałości. Gdy starosta ujawnił świadectwa, sprawą zajęli się śledczy.

 

Od kilku miesięcy mieszkańcy powiatu karkonoskiego żyją aferą związaną z wykształceniem starosty Krzysztofa Wiśniewskiego. Wątpliwości powstały w wyniku szeregu publikacji Marcina Bustowskiego, który w mediach społecznościowych poddał w wątpliwość średnie wykształcenie starosty i posiadanie przez niego świadectwa maturalnego. Bustowski w swoich publikacjach przypominał także, iż Wiśniewski zanim został starostą zajmował stanowisko zastępcy dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Jeleniej Górze.

Przez długi czas publikacje Marcina Bustowskiego spotykały się z ignorancją samego starosty, który nie odnosił się do poddawanego w wątpliwość jego wykształcenia. Jednak narastające oburzenie społeczne spowodowało, że Wiśniewski zwołał konferencję prasową, podczas której publicznie przedstawił dokumenty, które mają potwierdzać jego wykształcenie. Starosta okazał dziennikarzom świadectwo ukończenia szkoły średniej, świadectwo dojrzałości oraz dyplomy ukończenia studiów wyższych. Uczestnikom konferencji udostępniono dokumenty do wglądu.

W trakcie briefingu prasowego starosta zapewnił, że zarzuty kwestionujące jego wykształcenie są pomówieniami, i zapowiedział, że w przypadku dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji będzie bronił dobrego imienia, nie wykluczając skierowania spraw na drogę sądową. Starosta Wiśniewski przedstawił dziennikarzom ścieżkę swojego kształcenia. Oświadczył, że uczył się w szkole średniej w Piechowicach, potem w liceum dla dorosłych w Jeleniej Górze, a ponieważ planował studia na Akademii Wychowania Fizycznego, tuż przed maturą przeniósł się do Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu, gdzie zdał maturę. Następnie kontynuował naukę w Kolegium Karkonoskim w Jeleniej Górze, a na II stopień poszedł do Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Ostatecznie swoje wykształcenie uzupełnił o studia podyplomowe na Wydziale Administracji Publicznej we Wrocławiu.

Świadectwo Dojrzałości Krzysztofa Wiśniewskiego (fot.: Portalik.pl)

Niezwykle istotne znacznie w tej sprawie ma potwierdzany przez starostę fakt zdania matury w Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu. Jak się bowiem mogliśmy dowiedzieć, dyrekcja tej szkoły zakomunikowała, że nie posiada w zasobach archiwalnych dokumentacji potwierdzającej uczestnictwo i zdanie egzaminu maturalnego przez Krzysztofa Wiśniewskiego. Nie doszukano się również arkuszy ocen, które zgodnie z przepisami stanowią podstawę do wystawienia świadectwa dojrzałości.

Prokurator wszczął dochodzenie w sprawie mającego mieć miejsce w nieustalonym czasie podrobienia dokumentów w postaci świadectwa dojrzałości wystawionego przez Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu dla Krzysztofa W. (czyn z artykułu 270§1 KK). To dochodzenie zostało w całości przekazane do prowadzenia przez Komendę Miejską Policji w Jeleniej Górze, a wszczęte zostało dlatego, że do Prokuratury wpłynęło pismo dyrektora szkoły w Karpaczu. Z treści tego pisma wynika, że podana szkoła nie wystawiła świadectwa dojrzałości dla danej osoby, a w archiwum placówki nie ujawniono dokumentów w postaci arkuszy ocen tej osoby. Świadectwa dojrzałości wystawiane są tylko i wyłącznie w oparciu o arkusze ocen i dlatego Prokurator zdecydował się wszcząć dochodzenie w celu wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia, a więc ustalenia czy rzeczywiście doszło do popełnienia przestępstwa. – powiedziała Ewa Węglarowicz – Makowska, rzecznik prasowy Prokuratury w Jeleniej Górze.

Kwestia wykształcenia starosty stała się przedmiotem również działań politycznych i formalnych w organach powiatu. Grupa radnych powiatowych złożyła wniosek o zwołanie sesji Rady Powiatu Karkonoskiego, podczas której planowane jest przedstawienie wniosku o odwołanie starosty ze stanowiska. Argumenty radnych opierają się m.in. na utracie zaufania wynikającej z trwającego wokół jego osoby zamieszania oraz innych sporów dotyczących zarządzania powiatem, jak np. tych dotyczących remontów dróg powiatowych.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami karnymi, za podrobienie lub przerobienie dokumentu oraz użycie go jako autentycznego grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do sześciu lat.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj