Postępowanie w celu odebrania statusu uzdrowiska Miastu Świeradów- Zdrój?

10
2202
Świeradów- Zdrój postępowanie w celu odebrania statusu uzdrowiska

Do Ministerstwa Zdrowia wpłynął wniosek o odebranie Miastu Świeradów- Zdrój statusu uzdrowiska. Ma to związek z nieradzeniem sobie przez tamtejsze władze ze ściekami.

 

Od 2009 roku w oparciu o uchwałę rady miejskiej Świeradów- Zdrój jest uzdrowiskiem. Jego statut uchwalono w dniu 29 grudnia. Wcześniej miasto musiało spełnić szereg wymagań.

Zgodnie z wytycznymi ministerstwa zdrowia uzdrowiskiem może zostać obszar, który ma złoża naturalnych surowców leczniczych oraz klimat o potwierdzonych właściwościach leczniczych, spełnia wymagania w stosunku do środowiska określone w przepisach o ochronie środowiska, w tym ma infrastrukturę techniczną w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, energetycznej, transportu zbiorowego i prowadzi gospodarkę odpadami, a także ma zakłady lecznictwa uzdrowiskowego i urządzenia lecznictwa uzdrowiskowego przygotowane do prowadzenia lecznictwa.

Jednak po 13 latach prosperity Świeradów- Zdrój może przestać być uzdrowiskiem. Wszystko przez urzędniczą nieporadność i ciągnące się od lat problemy z gospodarką ściekową, które w ostatnim czasie drastycznie się nasiliły.

Dla mieszkańców nie jest niczym nadzwyczajnym widok wybijających na ulicy studzienek, obraz odchodów, papieru toaletowego i nieczystości na głównej ulicy miasta, czy smród i ścieki płynące do Kwisy. Portal Lwówecki.info wielokrotnie opisywał i pokazywał zdjęciach oraz nagrania takich sytuacji. Te występowały niemal po każdym większym deszczu. I mimo, że niektórzy twierdzą, iż władze miasta nic nie zrobiły, to pragniemy zauważyć, że nie jest to zupełnie prawda. Burmistrz Roland Marciniak wystąpił o stosowne zgody i za publiczne pieniądze wybudował w mieście tak zwany przelew boczny, którym to niemieszczące się w sieci ścieki zamiast na ulicę miały od razu zostać skierowane do rzeki. Niestety, plan burmistrza nie wypalił. Ktoś przetarł oczy i wstrzymał pozwolenie na odprowadzanie nieczystości do Kwisy. Dziś przelew boczny jest niczym pomnik dokonań świeradowskiej władzy. Stoi i patrzy, jak problemy narastają.

Wystarczy spojrzeć na dramat, który swój początek miał miesiąc temu. We wtorek, 16 sierpnia br. opisaliśmy dwie sytuacje, jakie podczas weekendu miały miejsce w kurorcie. W piątkowe popołudnie 12 sierpnia jeden z mieszkańców spacerując ulicą Ratowników Górskich dostrzegł, iż z jednej z rur wychodzących z kamiennego muru oporowego wprost do koryta rzeki Kwisy wypływa dziwna substancja. Mężczyzna tłumaczył, iż ciecz, która wypływała z rury była fioletowa, mąciła wodę i zabarwiała ją na taki biały, mączkowaty kolor. Dwa dni później kolejne niepokojące zdarzenie. Potok Santa Maria w pobliżu świeradowskiego urzędu. Turyści i mieszkańcy spacerujący ulicą 11 Listopada dostrzegają, iż z rury wychodzącej wprost do potoku wypływa śmierdząca, mętna ciecz.

Zbulwersowany tą sytuacją i tak naprawdę ciągnącym się od lat problemem, z którym można odnieść wrażenie, iż burmistrz kompletnie sobie nie radzi, mieszkaniec powiatu lubańskiego postanowił „uderzyć pięścią w stół”. Poirytowany ogromem zanieczyszczeń, jakie ze Świeradowa- Zdroju trafiają do Kwisy, a dalej do Jeziora Złotnickiego, do Bałtyku mężczyzna napisał do ministra zdrowia.

W piśmie do ministra Niedzielskiego domagał się wszczęcia postępowania w celu odebrania statusu uzdrowiska Miastu Świeradów- Zdrój. Swoją prośbę uzasadniał brakiem spełnienia wymagań w stosunku do środowiska określonych w przepisach o ochronie środowiska, z uwagi na niewłaściwą infrastrukturę w zakresie gospodarki wodnej, co powoduje zanieczyszczenie rzeki Kwisa.

W obliczu tragedii, do jakiej doszło ostatnio na Odrze resort zdrowia nie zbagatelizował sygnału od obywatela i zwrócił się do burmistrza Marciniaka z prośbą o wyjaśnienia.

Pismem z dnia 29 sierpnia 2022 r. Ministerstwo Zdrowia wystąpiło do Pana Rolanda Marciniaka – Burmistrza Miasta Świeradów-Zdrój z prośbą o przedłożenie informacji w przedmiocie zaistniałej sytuacji oraz wskazanie podejmowanych działań celem wyeliminowania zanieczyszczania rzeki i tym samym naruszenia przepisów związanych z ochroną środowiska.” – poinformował wnioskodawcę Michał Dzięgielewski dyrektor departamentu lecznictwa w ministerstwie zdrowia.

Co ciekawe, mimo upływu czasu sam burmistrz Marciniak nie pochwalił się interwencją resortu zdrowia ani świeradowskim radnym, ani szerokiej opinii publicznej, a przynajmniej nam nie udało się odnaleźć takiej informacji. Jednak pismo z ministerstwa w magistracie zostało potraktowane poważnie. Po tygodniu szef urzędu skierował do Warszawy odpowiedź. Ta jest niemal taka sama, jak ta, którą przesłał opowiadając na pytania redakcji Lwówecki.info.

„Burmistrz Miasta poinformował Ministerstwo Zdrowia, że w dniach 13-15 sierpnia 2022 r. został dokonany zrzut ścieków do rzeki Kwisy, o czym pracownicy Urzędu Miasta dowiedzieli się z mediów społecznościowych. W związku z zaistniałą sytuacją, w dniu 16 sierpnia 2022 r., pracownicy Urzędu zostali oddelegowani na miejsce zdarzenia celem udokumentowania dowodów w sprawie.

Podczas przeprowadzonych oględzin stwierdzono, że z kolektora deszczowego K800 zostały zrzucone ścieki o zabarwieniu czerwonym. W związku z powyższym została podjęta decyzja o przeprowadzeniu kontroli na terenie nieruchomości znajdujących się na trasie przedmiotowego kolektora. Podczas kontroli stwierdzono, że jedna z kontrolowanych nieruchomości może być powodem zanieczyszczenia rzeki Kwisy.

W związku z podjętymi działaniami właściciel nieruchomości zobowiązał się do uporządkowania gospodarki ściekowej na przedmiotowej nieruchomości. – wyjaśniał ministrowi burmistrz, który zapewniał, że dokładane są wszelkie starania, aby na terenie gminy uporządkować gospodarkę ściekową.

Ciekawie brzmi to ostatnie zdanie: „… właściciel nieruchomości zobowiązał się do uporządkowania gospodarki ściekowej na przedmiotowej nieruchomości.”. Takie samo zdanie zostało skierowane w piśmie do naszej redakcji. Wnioskować z niego można, iż kontrola wykazała bałagan w gospodarce wodnościekowej, ale o szczegółach tego bałaganu, konsekwencjach dla otoczenia czy też ewentualnych karach nikt nie mówi.

Ministerstwo zdrowia tym razem dało wiarę zapewnieniom burmistrza Marciniaka, iż dokłada on wszelkich starań i wniosek olszynianina oddaliło.

„Mając na uwadze powyżej przywołane wyjaśnienia, jak również zakres działań podjętych przez władze gminy uzdrowiskowej, uprzejmie informuję, że Ministerstwo Zdrowia nie znajduje uzasadnienia do wszczęcia procedury pozbawienia statusu uzdrowiska Miasta Świeradów-Zdrój.” – wskazuje dyrektor departamentu lecznictwa.

Niestety, od połowy sierpnia do potoku Santa Maria nadal wpływają nieczystości. W ubiegły piątek na ulicy stanęła koparka, robotnicy mieli załatwić sprawę, jednak w weekend nieczystości nadal sączyły się do rzeki. W dniu wczorajszym na ulicy 11 Listopada studzienka znowu wybiła.

Ze smutkiem zauważamy, iż nieporadność świeradowskich władz w tym zakresie może nieść z sobą niepowetowane konsekwencje. Ministerstwo zdrowia raczej nie będzie już z taką pobłażliwością patrzeć na kolejne wnioski poirytowanych śmierdzącym problemem w mieście, który dotyka mieszkańców nie tylko Świeradowa, ale całego regionu, bo przecież ścieki ze „Zdroju” płyną przez gminę Mirsk, Gryfów Śląski, Leśną, …

10 KOMENTARZE

  1. O co wam chodzi? Zazdrościcie, że wasze wioski nie są uzdrowiskowe? Czemu nie wysyłacie zdjęć ze wszystkich innych okolicznych miejscowości – Karłowice, Złoty Potok – wszędzie gówna do jeziora płyną a wy się w nich z dziećmi kapiecie….!
    Bajzel jest w centrali. Nikt niczego nie pilnuje bo nie musi. Co się stało z Odrą? Za to też Marciniak odpowiada? Ogarnijcie się i sami przestańcie srać do okolicznych jezior!

  2. Problemy ze ściekami są wszędzie.Tylko między Świeradowem a Zalewem Złotnickim jest kilka miasteczek i wiosek a niektóre z tych miejscowości również nie są Święte. Jednak psy wiesza się jedynie na Świeradowie i skarży do Ministerstwa srając we własne gniazdo.

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here