Przez kilka godzin na miejscu tragicznego wypadku pracowali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim, którzy zabezpieczali ślady mogące pomóc w ustaleniu przyczyn zdarzenia.
Do wypadku doszło kilkanaście minut po godzinie 7.00, w poniedziałek, 2 lutego 2026 roku. To wówczas do dyżurnego lwóweckiej policji wpłynęło zgłoszenie o wypadku drogowym, do którego doszło na ul. Majowej w Lubomierzu. Na miejsce natychmiast zadysponowano patrol, do działań skierowano również zastępy strażaków, w tym z OSP KSRG Lubomierz, jak i JRG PSP w Lwówku Śląskim, a także ratowników z Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 46-letni mieszkaniec powiatu lwóweckiego, kierując pojazdem marki Subaru, mimo orzeczonego sądowego zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi, jadąc w kierunku Olesznej Podgórskiej, zjechał z drogi, uderzył w latarnię, a następnie czołowo w drzewo. – wskazuje młodszy aspirant Olga Łukaszewicz oficer prasowa KPP w Lwówku Śląskim.
Niestety, w wyniku odniesionych obrażeń mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.
– Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego o zachowanie ostrożności, przestrzeganie przepisów oraz stosowanie się do orzeczeń sądowych. Chwila nieuwagi lub lekceważenie prawa może prowadzić do nieodwracalnych konsekwencji. – apeluje policjantka.
























To fest się rozpisaliscie …
Wszystko jasne miał zakaz a kierował sam sobie winny ciekawe co wyjdzie po badaniach krwi też powinni powiadomić społeczeństwo jakoś mi go nie żal
A do czego potrzebne to społeczeństwu jaki będzie wynik po badaniach, życia nie przywróci zmarłemu ,a Ciebie bezduszny człowieku żal,pamiętaj karma wraca.
Szkoda słów na ,, bezmózga i bezdusznego tchurza” w ludzkiej skórze! W obliczu takiej tragedii zero empatii.. To należało by podawać do wiedzy społeczeństwa, że czlowieczenstwo zanika.. !
… ….za to Twój analfabetyzm jest wtórny i przydałoby Ci się czasem zajrzeć do slownika:-)
Zamknij pysk,zamilcz,jak nie masz nic mądrego do powiedzenia.Karma wróci ideale
Ludzie zastanówcie się co piszecie,rodzina przeżywa tragedię,a wy ocenianie,nich każdy spojrzy na siebie zanim coś napiszę.
Czy to przypadłość tych terenów? Co 50 metrów kapliczka a same diabły dookoła.
A może to geny przesiedleńcze.
Zginął człowiek i uszanujcie jego bliskich.
O zmarłym mówi się dobrze lub wcale.
Ku przestrodze był zakaz? Był!
Tomek jeździł jak mało kto autem od Ciećka motory i auta a wy debile pysk zamknąć albo się podpisać
Mial cofnięte uprawnienia czyli nie miał prawa kierować na szczęście uderzył w drzewo a nie w spacerującą matkę z dziećmi
Czytam powyższe komentarze i nie wierzę…
Stała się tragedia, młody człowiek stracił życie i zostawił bliskich w rozpaczy..
A tu sami prokuratorzy i biegli ..
Czy prawo jazdy w portfelu uchroniły, by go przed wypadkiem? Nie! Miał zakaz, co nie przesadza o przyczynie wypadku.
Ile jadu , niezawisci i ,, cieszenia się ze śmierci młodej osoby” , to wręcz niewiarygodne!
Czy prędkość, czy coś innego zakończyła Jego życie? Zostawmy to biegłym do ustalenia.
Najszczersze kondolencje dla rodziny i bliskich.
Wstydzić powinni się anonimowi ,, pseudo ludzie” – bo czlowieczenstwo już zatracili!
Ps.. Nie znam tej zmarlego , lecz po ludzku jest mi Go żal i jego rodziny. To udzki , zwykły odruch i empatia..
Nie osądzajcie, nie oczerniajcie – nie znając faktów bo ranicie tylko najbliższych w tej ogromnej tragedii.
Nie dość, że bez odrobiny empatii, to jeszcze trzurze ! Idź do jego rodziny jeden z drugim : spójrz im w oczy i powiedz to co piszesz!
Tomek był świetnym kolegą i przyjacielem, zawsze gotowy do pomocy, szczery i życzliwy.
Nie ma słów żeby wyrazić żal, że jego życie zakończyło się w tak tragiczny sposób, będzie nam Go bardzo brakowało.
Moje kondolencje dla najbliższych.
Ty Anna J, spójrz lepiej sama czasem do jakiejś ksiązki bo ortografii też nie znasz.
Leczonko polecam.
A skąd wiecie może serce , może przyczyny zdrowotne , może stracił przytomność , a pierdolicie i osądzajcie pierdolone mochery
Brawo Anna
Tomek nie dostarczył badań lekarskich na czas do starostwa sam nie był świadom że uprawnienia cofnięte. Był świetnym kierowcą. Na moje on zasłabł za kierownicą , zamiast skręcić w lewo do pracy pojechał prosto. Nigdy nie poznałem tak serdecznego i pomocnego człowieka. A jak ktoś zrobiłby krzywdę bliskim poszedł by w ogień. Do zobaczenia Tomku
Tomek był wspaniałym, bardzo uczynnym i pomocnym człowiekiem. Będzie Go bardzo brakowało!