Pan Bogdan Jurczak, Skarbnik Powiatu Lwóweckiego przeszedł na emeryturę

2

W sierpniu 2019 roku po wieloletniej pracy w Starostwie Powiatowym na emeryturę przeszedł pan Bogdan Jurczak, Skarbnik Powiatu Lwóweckiego. O swojej pracy w Powiecie, jego zadaniach i funkcji Skarbnika oraz planach na przyszłość mówi:

Rozpocząłem pracę w Starostwie w listopadzie 2002 roku, więc to już siedemnasty rok, za mną cztery pełne kadencje zarządów Powiatu. Na początku kadencja Starosty Henryka Kuleszy, później kolejno Starosty Artura Zycha, Starosty Stanisława Mrówka, Starosty Marcina Fludera, no i obecnie – od listopada 2018 r. – Starosty Daniela Koko.

Na początku największym problemem dla budżetu Powiatu była sytuacja w służbie zdrowia. Potężny dług obciążający budżet powiatu. Pamiętam, że zadłużenie Powiatu, liczone łącznie z zadłużeniem SP ZOZ-u, wynosiło ponad 30 milionów złotych, co sytuowało nas wśród 10 najbardziej zadłużonych powiatów w kraju.

Podjęliśmy działania restrukturyzacyjne, ugody z wierzycielami zatrzymujące narastanie odsetek i redukcję długu w zamian za spłatę należności głównych. Skorzystaliśmy z rządowego programu wsparcia finansowego oraz wyemitowaliśmy obligacje na 12,5 mln zł. Efektem końcowym restrukturyzacji było utworzenie spółki Powiatowe Centrum Zdrowia w miejsce zlikwidowanego SP ZOZ-u. Te obligacje są do dzisiaj w spłacie, teraz w lipcu spłaciliśmy kolejną ratę i zostało nam do wykupu jeszcze 3 mln. Proszę sobie wyobrazić, gdyby te 12,5 mln (a z odsetkami ponad 17) położyć na stole do dyspozycji Rady Powiatu, jakże inaczej mogłoby wiele spraw wyglądać. Z długiem jest tak że tylko skarbnik widzi, jakie to kwoty idą, gdzie często radni i lokalna społeczność zapominają o tym, a może nawet nie wiedzą o tak dużych transferach. Na szczęście w naszym przypadku ta restrukturyzacja dobrze zadziałała. Utworzona spółka, wyposażona w kapitał obrotowy w pierwszych latach nawet generowała zyski. Wiadomo, że finansowanie przez państwo usług medycznych jest coraz bardziej nieadekwatne, no i w tej chwili, jak większość szpitali powiatowych jesteśmy trochę pod kreską. Jestem jednak głęboko przekonany, że nie dojdzie do sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia w przeszłości.

Drugi obszar finansowania, bardzo ważny w funkcjonowaniu Powiatu, to oświata. Powiat ma aż pięć miejscowości na prawach miejskich i w każdej z nich była szkoła ponadgimnazjalna. Dramatyczny spadek liczby uczniów spowodował, że przed Zarządem Powiatu ciągle stała i stoi kwestia dostosowania sieci i struktur szkół do liczby uczniów i możliwości finansowych Powiatu. I to zawsze było przedmiotem burzliwych obrad i kontrowersji. Chociaż nigdy w oświacie, z czego jestem zadowolony, nie dopuściliśmy do sytuacji takiej, że w jakimś wielkim stopniu bieżące koszty funkcjonowania przewyższały otrzymywane z budżetu państwa subwencje. Jednak w ostatnich latach mamy do czynienia z sytuacją, że od 2,5 do 3 milionów wydajemy więcej na utrzymanie szkół od otrzymywanej subwencji oświatowej. Ta różnica jednak niepokojąco rośnie. No, zobaczymy. W tym roku będzie sprawdzian, bo wchodzą nam od września do szkół powiatowych podwójne roczniki, dochodzą podwyżki od września o 9,6 % dla nauczycieli. Te nożyce mogą się rozewrzeć daleko ponad 3 mln. Jest to o tyle istotne, że im więcej dopłacamy do wydatków bieżących w oświacie że środków własnych, tym bardziej osłabiamy i tak niewielką zdolność inwestycyjną powiatu, co odczuwalne jest przede wszystkim na drogach powiatowych.

Powiat ma wyjątkową, ponadprzeciętną gęstość dróg powiatowych w odniesieniu do liczby ludności. Ta rozwinięta sieć powoduje, że jej utrzymanie i modernizacja wymaga ogromnych nakładów, biorąc również pod uwagę zwielokrotnienie ruchu i tonażu pojazdów. Aby sprostać zadaniu trzeba zabezpieczać w budżecie powiatu coraz większe środki własne wymagane przy aplikowaniu o dofinansowanie zadań drogowych zarówno z funduszy unijnych, jak i krajowych. Dlatego tak ważne jest wygospodarować w budżecie nadwyżki operacyjne, które mogłyby być przeznaczone na zadania drogowe.

I kolejny obszar, którego może tak nie widać gołym okiem, ale którego ranga bardzo rośnie w ujęciu wydatków – to jest pomoc społeczna. Nie tylko domy pomocy społecznej, ale rodzicielstwo zastępcze i pomoc rodzinom dotkniętym przemocą wymagają coraz większego finansowania z budżetu powiatu.

Nie będę tu opowiadał o wszystkich obszarach funkcjonowania powiatu, do tego dochodzą także zadania zlecone ustawami, które Powiat realizuje nie otrzymując pełnej rekompensaty ponoszonych kosztów.

Podsumowując, mimo, że nie odpowiadałem wprost za stan realizacji zadań Powiatu, bo to jest domena Zarządu Powiatu, starałem się aktywnie uczestniczyć w formułowaniu programów rozwojowych, kojarząc możliwości finansowe z zadaniami przy układaniu kolejnych budżetów.

Odchodząc, zdaję sobie sprawę, że potrzeby są wciąż ogromne. Myślę, i chyba takie jest również odczucie mieszkańców, że wiele jest obszarów, które wymagają ciągle pilnego zajęcia się nimi. Jak już powiedziałem powiat ma niewielkie możliwości inwestycyjne i jest zdany na poszukiwanie środków zewnętrznych. Ze środkami zewnętrznymi często jest tak, że Zarząd nie może realizować tego, co uważa za najpilniejsze, ale realizuje te zadania, na które udało mu się pozyskać środki.

Poza tym sytuacja finansowa samorządów jest pochodną aktywności gospodarczej na danym terenie. Z tym wciąż nie jest najlepiej, ale to temat na inną rozmowę.

Odchodząc, cieszę się że udało się zapewnić ciągłość działania Wydziału Finansowego i że skarbnikiem została pani Joanna Sady, o której mogę powiedzieć, że wyrosła zawodowo pod moim okiem. Bardzo pozytywnie oceniam zresztą wymianę pokoleniową, bo widzę ją w całym Starostwie i wierzę, że ten nowy zespół stać na wiele, bo potencjał jest. Tak więc jestem przekonany, że Starostwo będzie coraz lepiej wypełniać swoje zadania.

Co do mojej przyszłości na emeryturze – to wielkich planów nie mam, bo trzeba się dostosować do możliwości fizycznych (tu śmiech), choć chciałbym wrócić do pewnych aktywności. Ale przede wszystkim odwiedzić na dłużej córkę, która jest za granicą, i której wkrótce powiększy się rodzina a ja zostanę dziadkiem! A poza tym funkcjonuję tutaj w określonym gronie przyjaciół, z którymi wspólnie uprawiamy różne aktywności sportowe czy to rowerowe, czy to żeglarskie, czy też narciarskie, bo na stare lata zostałem fanem narciarstwa. No i będę mógł wreszcie więcej czytać”.

Tak swoją pracę ocenił pan Bogdan Jurczak, ale zapytaliśmy również obecnego Starostę Lwóweckiego, pana Daniela Koko o współpracę ze Skarbnikiem:

Daniel Koko Starosta Lwówecki /fot.: Lwówecki.info/

Z Panem Bogdanem Jurczakiem współpracowałem na linii Radny – Skarbnik blisko 14 lat. Ocena pracy Pana Bogdana jest bardzo dobra. Zawsze merytoryczny, pomocny, stąpający mocno po ziemi. Dzisiaj w momencie jego przejścia na emeryturę pozostaje mi tylko żałować, że tak krótko pracowałem z nim jako Starosta Lwówecki.

Dziękuję panu Bogdanowi za dotychczasową współpracę, zaangażowanie i wkład wniesiony w realizację zadań powiatowych służących mieszkańcom naszego regionu, sumienność i rzetelność w prowadzeniu finansów powiatowych. W imieniu mieszkańców powiatu lwóweckiego, pracowników Starostwa Powiatowego, a także swoim własnym składam Panu Skarbnikowi wyrazy wdzięczności i życzenia realizacji wszystkich planów osobistych już na zasłużonej emeryturze.”

– / Powiat Lwówecki / –

2 KOMENTARZE

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here