Na pomoc było już za późno. Nie żyje 66-letni mężczyzna

0
5390

To sąsiad powiadomił policję o tym, iż mężczyzna już najprawdopodobniej nie żyje. Po chwili na miejscu był już patrol. Działania prowadzono pod nadzorem prokuratora.

 

Dziś coraz częściej mówi się o zanikających relacjach międzyludzkich i alienacji wśród sąsiadów. A przecież sąsiedzka czujność, zwykła ludzka troska, mogą okazać się nieocenione. W wielu przypadkach to właśnie sąsiedzi pierwsi reagują, gdy dzieje się coś niepokojącego i to dzięki nim możliwe jest szybkie wezwanie pomocy.

Coraz rzadziej zaglądamy do sąsiadów, pytamy; co słychać? A coraz częściej mijamy ich bez słowa, nie wiedząc, kto naprawdę mieszka tuż za ścianą. W wielu przypadkach to nie obojętność, a raczej tempo życia, dystans i przekonanie, że „to nie moja sprawa”. Tymczasem zwykły gest krótka rozmowa na klatce schodowej, telefon, czy zapukanie do drzwi czasem może uratować komuś zdrowie, a nawet życie. Takie reakcje bywają kluczowe zwłaszcza w przypadku osób starszych, samotnych lub zmagających się z problemami zdrowotnymi, które w sytuacjach kryzysowych nie mają kogo poprosić o pomoc.

Tym bardziej warto docenić sytuacje, w których ktoś nie przechodzi obojętnie. Gdy sąsiad zauważa coś niepokojącego, brak codziennego ruchu, zamknięte okna, nieodebrane listy i podejmuje reakcje. Bo każdy taki sygnał, choć czasem może wydawać się błahy, w rzeczywistości może być na wagę zdrowia i życia.

Wielokrotnie informowaliśmy o przypadkach, gdy szybka reakcja sąsiadów uratowała ludzkie życie. Takie postawy zasługują na uznanie. Niestety, nie zawsze taka reakcja wystarcza. Są sytuacje, gdy pomimo natychmiastowego działania, na pomoc jest już za późno. Tak było w minioną sobotę.

10 stycznia po godzinie 15:00 do oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim wpłynęło zgłoszenie od sąsiada o tym, że w jednym z budynków, w łóżku leży mężczyzna, który prawdopodobnie zmarł. Zgłoszenie dotyczyło domu w jednej ze wsi pod Lwówkiem Śląskim.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze potwierdzili zgon 66-letniego mężczyzny. Wprawdzie będący na miejscu lekarz wstępnie wykluczył udział osób trzecich, jednak prokurator zlecił dalsze czynności. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza z lwóweckiej komendy wraz z technikiem kryminalistyki mająca na celu wyjaśnienie okoliczności zgonu. Ciało zostało zabezpieczone celem wykonania oględzin.

NAPISZ KOMENTARZ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj