Lwówek Śląski: Podczas prac odkryli studnię

10
7257
fot.: Grzegorz Jaworski Pracownia Archeologiczno- Konserwatorska Attyka

Lwówek Śląski nadal skrywa wiele tajemnic. Od pozostałości z czasów II wojny światowej, po ciekawostki ze średniowiecza. Podczas prac, robót ziemnych archeolodzy odkrywają kolejne skarby.

 

“W dniu wczorajszym w związku z prowadzonym nadzorem archeologicznym przy przebudowie nawierzchni lwóweckiego rynku, w rejonie fontanny, odkryto studnię czerpalną.” – tłumaczy Grzegorz Jaworski nadzorujący prace archeolog.

Obiekt zachowany jest w bardzo dobrym stanie technicznym- nie jest zasypany, zachowało się oryginalne przykrycie. Cembrowina wykonana jest z regularnych ciosów piaskowcowych, które nakryto masywnymi płytami. Konstrukcja wskazuje, że studnia nie był obiektem otwartym. Do pozyskiwania wody służyła żeliwna pompa, po której pozostały jedyne ślady.

Głębokość studni wynosi 5,3 m (3,55 m do lustra wody) przy średnicy wewnętrznej 1,1 m. Ciekawostką jest wmurowany w cembrowinę kamień erekcyjny z datą 1869 pozwalający precyzyjnie datować czas budowy studni. Studnia funkcjonowała do lat 20-tych XX w. – dodaje archeolog z Pracowni Archeologiczno- Konserwatorskiej Attyka.

O odkryciu poinformowany został konserwator zabytków, który zadecyduje o jego dalszym losie.

Przypomnijmy, że jest to już czwarta studnia odkryta na lwóweckim rynku. Dwie średniowieczne z XIV i końca XV w. znajdują się przed elewacją południową ratusza i niestety do dziś nie zostały wyeksponowane. Bliźniacza, do tej odkrytej, studnia z XIX w. została odkryta i nadbudowana. Znajduje się ona przy pierzei wschodniej rynku, przy sklepie spożywczym.

Jak zapewniają archeolodzy to dopiero początek odkryć przy tej inwestycji, gdyż prowadzone badania są ukierunkowane przede wszystkim na odsłonięcie reliktów renesansowej wagi miejskiej, która stała na rynku górnym do 1786 roku.

zdjęcia: Grzegorz Jaworski, Pracownia Archeologiczno- Konserwatorska Attyka

10 KOMENTARZE

  1. To może zrobić tak żeby dać pompę ładną na wierzchu z wajchą i żeby można było czerpać wodę nie lada atrakcja albo dać szkło i podświetlenie a w innej dać pompę z wajchą skoro tu jest kamień z datą…

    Z innych nieodkrytych albo raczej zapomnianych rzeczy są katakumby kościoła franciszkanów do których wejście zostało zamurowane i do podziemia brak jest dostępu od kilkudziesięciu lat. Część grobów z katakumb zdobi teraz elewacje kościoła.

    Jest jeszcze przedwojenny tunel na bucholcu w dawnym kamieniołomie wysadzony pod koniec wojny i zasypany gruzem. Tam to dopiero mogą być skarby!

    • Jak pamiętam, w kościele “franków” były drzwi metalowe, których nie mogliśmy otworzyć za “łepka”. Drzwi wchodziły pod boisko, które tam wcześniej było. Była tam gruba płyta podłogi złamana, w szczelinę tą w pełzaliśmy, a tam były te drzwi. Co za drzwiami? Pewnie grobowce?
      Pozdrawiam
      r.

  2. Nadbudować z piaskowca i okratować tak jak to zrobiono w Strzegomiu. Oby nikt nie wpadł na pomysł ustawienia tam jakiegoś nowoczesnego koszmarku z polerowanego kamienia i stali nierdzewnej. Odwołujmy się do tradycji, stosujmy lokalne , naturalne materiały. Chcecie uchodzić za miasto średniowieczne to zapomnijcie o styropianie, szkle i migoczacych szyldach.

  3. Lwówek Śląski to moje rodzinne miasto mieszkałam w domu jednorodzinnym na ul Malinowskiego 2 Przed naszym domem od ul. Sienkiewicza mieliśmy małe podwórko na którym była studnia była ona zabezpieczona masywnymi kamieniami Dodatkowo śp. Tato jeszcze ja zabezpieczył aby mój starszy brat czy też ja nie próbowaliśmy się do niej dostać . Naszego domu niestety już dawno nie ma …. Pewnego razu odwiedzając groby Rodziców spotkałam znajomą która powiedziała że w tej studni ukryty był kamienny garnek wypełniony złotymi monetami .

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here