Kto wyciął Izerską Galę i co dalej?

13
1975
Mirsk Gala Izerska 2015 r. Zespół Boys

Jak to naprawdę było z Izerską Galą? Kto ją wyciął i dlaczego? Czy jest szansa na jej powrót? Czy do Mirska zawitają gwiazdy wielkiego formatu? Czy to już koniec marzeń o rozrywce?

 

 

Izerska Gala była niegdyś wizytówką Mirska. W lipcowy weekend na zlokalizowanej na stadionie scenie występowały zespoły ludowe, dzieci i młodzież, a wieczorami świeciły gwiazdy wielkiego formatu. To wydarzenie przyciągało nie tylko mirszczan, ale było okazją do promocji gminy zdecydowanie szerzej. Do Mirska przyjeżdżali ludzie z okolicznych powiatów. Niestety, od kilku lat Gala się nie odbywa. Dlaczego?

Wersje są dwie! Jedną przedstawił burmistrz Jasiński drugą radny Paweł Tylus. Co najciekawsze, to, że te wersje mocno się rozmijają. Jaka była prawda?

Burmistrz Jasiński w krótkim nagraniu wideo przyznaje, iż dużo w ostatnim czasie mówi się o Izerskiej Gali, o tym, że jej nie ma, dlaczego i co się zdarzyło i śpieszy z wyjaśnieniami.

– Oczywiście przyszedł czas pandemii, który spowodował, że wszelkiego rodzaju imprezy zostały zatrzymane z przyczyn oczywistych. Kiedy pandemia się zakończyła padło pytanie czy realizujemy Izerską Galę. Oczywiście był zamiar żeby powrócić do Izerskiej Gali niemniej jednak to trzeba powiedzieć wyraźnie koszty, które w tej chwili generowałaby Izerska Gala są po prostu zbyt duże. Praktycznie 100% wzrosły wartości gaży artystów, wynajmu sceny, oświetlenia, nagłośnienia … W związku z tym no zatrzymaliśmy się na chwilę, co nie oznacza, że do Izerskiej Gali nie wrócimy. – wskazuje burmistrz Jasiński.

Radny Paweł Tylus nie zgadza się z tak zaprezentowanymi wyjaśnieniami

– Izerska Gala została wycięta i muszę to podkreślić – wycięta – w roku 2019. Dokładnie w 2019 roku w grudniu na sesji gdzie utrwalany był budżet w budżecie nie znalazły się pieniądze na Izerską Galę. Wówczas nikt nie myślał jeszcze o covidzie a co dopiero pandemii. Pan burmistrz przedstawił, że powodem nie funkcjonowania Izerskiej Gali w przestrzeni kulturalnej była pandemia. Niestety nie jest to prawdą, ponieważ jak zaznaczyłem w 2019 roku nikt nie myślał jeszcze o pandemii, mało tego budżet musi być przygotowany na dzień 15 listopada, w którym musi być przedstawiony radzie i ten budżet był przedstawiony. Tam już zapisów odnośnie Izerskiej Gali nie było. Na komisji, po pytaniu, dlaczego nie ma Gali otrzymaliśmy odpowiedź, że po prostu nie ma a to pieniędzy. – mówi w materiale wideo stanowiącym odpowiedź na słowa burmistrza Jasińskiego, radny Paweł Tylus, który wspomina, iż wówczas sam wyszedł z pomysłem organizacji Gali w wersji skromniejszej.

– Zaproponowałem wówczas dla pana burmistrza, żeby zrobić to taniej, żeby przeznaczył małą kwotę na zabezpieczenie ochrony ze straż pożarnej, prądu i takich opłat podstawowych a resztę zrobią mieszkańcy i stowarzyszenia za darmo, albo w bardzo niskich cenach. Niestety ten pomysł się panu burmistrzowi nie spodobał. Jak widać po pięciu latach nabrał mocy, spodobał już się, teraz dla pana burmistrza już teraz jest fajny i teraz przedstawia go, jako swój. Niestety to troszeczkę inaczej wygląda – podkreśla radny Tylus, który zaznacza, iż jak on dojdzie do władzy w Mirsku, to Gala na pewno powróci.

Burmistrz Jasiński teraz też mówi o powrocie tego wydarzenia, ale zaznacza, że w wersji zdecydowanie oszczędniejszej.

– Jest pomysł, oczywiście nie w takim wymiarze dużym z dużymi gwiazdami. Spróbujemy to zrobić podkreślając oczywiście ten folklor, który to zawsze był. Natomiast, jeśli chodzi o artystów, poszukamy artystów może jeszcze nieznanych, ale za mniejsze pieniądze. – powiedział burmistrz Jasiński.


13 KOMENTARZE

  1. Nie broniąc obecnego pana burmistrza kilka spostrzeżeń do Pana Tylusa jak pan sobie wyobraża obcięcie kosztów ochrona przez OSP coś chyba nie tak na hakuej podstawie prawnej druchowie mają szarpać się z osobami nietrzeźwymi pilnować aby nikt nie wchodził do stref obsługi itp kto ja to się zgodzi a co jak podczas takiego zabezpieczenia coś się stanie strażakowi po drugie zaangażować mieszkańców i stowarzyszenia to po jaką cholerę mi festyn jak mam się jeszcze angażować przez kilka dni to wolę z sąsiadem usiąść w ogrodzie i wypić piwo przy grill w spokoju a te stowarzyszenia czy też inne kuropiejki ileż można słuchać wypocin niby śpiewów tych kurpsianek stare odgrzewane kotlety nudne jak Radio Maryja . Skoro brak funduszy na jakieś spoko zespoły czy nawet kabarety to faktycznie lepiej zaniechać tego festynu niż na siłę coś tworzyć. Jak ktoś chce zabawy to może jechać do Bolca , Wrocka czy nawet do Pragi tam codziennie się coś dzieje. Ale cóż wiadomo jest kampania trzeba czymś błysnąć. Proponuje kandydatowi i całej tej hsk to tam odnowie o czymś konkretnym pomyśleć bo jak narazie widzę tylko lans i wirczna krytykę.

    • Drogi anonimowy komentatorze. To, że ktoś słucha muzyki klubowej, nie znaczy, że każdy.maj jej słuchać.
      Izerska Gala to święto nie tylko zespołów ludowych (dla których jest to ukoronowaniem całego roku angażowania się w życie kulturalne gminy), ale także wszystkich lokalnych twórców, a przynajmniej tak powinno być.
      Powinna to być impreza integracyjna, otwarta na prezentację talentów, dokonań itd. lokalnej społeczności, a przy okazji formą reklamy, promocji naszej Gminy I jej mieszkańców.

      Jestem przekonany o konieczności przywrócenia Izerskiej Gali w Mirsku.

      Natomiast wypowiedź na filmiku nie była strykte kampanią tylko dopowiedzeniem pominiętych faktów przez obecnego Włodarza. Gdyby w swojej wypowiedzi zawarł prawdę, ja nie odnosiłbym się do jego wypowiedzi.

      Pozdrawiam

    • Obiektywnie patrząc, zgadzam się. Po co robić coś po taniości, to już nie będzie Gala Izerska. To chyba zrozumiałe. Niestety za kuropiejkami też nie przepadam, ale to moje zdanie.

  2. W pełni popieram komentarz powyżej. Wystarczy wrócić do protokołów i zapisów posiedzeń rady z 2018 r. i 2019 r. aby zrozumieć, że wybór między izerską galą, a wydatkami na np drogi, studnie czy inne remonty i pomoce służące mieszkańcom, był oczywisty. Najprościej jest w trakcie kampanii gwarantować wina i igrzysk. Wiadomo, zawsze dobrze mieć okazję do spotkań, ale w obliczu ważniejszych wydatków i rosnących cen najmu sceny, oświetlenia, nagłośnienia, gaż artystów, już nie mówiąc o mediach, nie ma sensu wydawać budżetu na takie rozrywki. Forma proponowana przez Pana Tylusa to jakiś absurd, spotkania mieszkańców można zorganizować przy grillu w parku, zamiast ściągać wszystkich do pracy, to mżonka, że każdy się będzie garnął do spędzenia kilku, kilkunastu dni lub miesiecy nieodpłatnej pracy żeby zorganizować imprezę. Gdy istniała Izerska Gala też były tylko narzekania: że formą nie taka, że mało stoisk, że nie ma nic dla młodych, potem że nie ma nic dla starszych, zawsze coś było nie tak. A co się działo nocami każdy widzial: pijaństwo, bijatyki i awantury. Aby docenić to co się ma i tworzy, najlepiej zacząć zmiany od siebie samych: skończyć z szukaniem haków na innych, z oczernianiem, nienawiścią i wrogością. Obecnie to co robi odnowa i Tylus to jedynie dzielenie mieszkańców, napędzanie nienawiści i wzmaganie wzajemnej wrogości. Nie pozwólmy aby miastem rządzili konfederaci.

  3. Jeśli odsuniemy obecnego burmistrza…(nic nie robię…Bo się wypaliłem) to napewno znajdą się środki na zaproszenie większych gwiazd. I jeszcze Mirsk będzie fajnym miasteczkiem. Sponsorzy też się znajdą

  4. Ja osobiście uważam, że tego typu imprezy były może fajne, ale 20 lat temu. I nie chodzi mi tylko o Galę Izerską, ale wszystkie okoliczne imprezy tego typu. Teraz należałoby poszukać jakiejś alternatywy, żeby ludzie byli zadowoleni i zintegrowani, a koszty nie były ogromne.

  5. Na jakiej podstawie prawnej ? Na podstawie jakiej ustawy ??? Doruchowie z jednostek OSP mają narażać swoje życie i zdrowie na ochronę IMPREZY MASOWEJ. Czy znana jest Panu owa ustawa ???

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here