Coraz droższe paliwo na stacjach w regionie. Ceny oleju napędowego zbliżają się do magicznej granicy 8 złotych za litr, a benzyny 95 wkrótce mogą przekroczyć barierę 7 zł za litr.
Napięcie na Bliskim Wschodzie przekłada się na globalne rynki surowcowe, a jego skutki coraz wyraźniej odczuwalne są również w Europie. Eskalacja działań militarnych w Iranie wprowadziła istotny element niepewności dla światowego rynku ropy naftowej. Szczególne znaczenie ma tutaj bezpieczeństwo transportu surowca przez Cieśninę Ormuz będącą strategicznym szlakiem, którym przepływa znacząca część globalnych dostaw ropy.
Choć przewaga militarna Stanów Zjednoczonych pozostaje bezdyskusyjna, realne zagrożenie nie dotyczy już wyłącznie klasycznych działań wojennych. Coraz częściej wskazuje się na możliwość zakłócania żeglugi przy użyciu niewielkich, trudnych do wykrycia dronów operujących z rozległego wybrzeża Iranu. W efekcie ceny ropy ponownie rosną i zbliżają się do poziomu 105 dolarów za baryłkę.
Bezpośrednim następstwem tej sytuacji są wzrosty cen paliw obserwowane również w Polsce. Zgodnie z danymi publikowanymi przez krajowe podmioty rynku paliwowego, ceny hurtowe osiągnęły poziomy najwyższe od grudnia 2022 roku. Szczególnie widoczny jest wzrost w przypadku oleju napędowego, którego cena od początku konfliktu na stacjach wzrosła z około 6 zł do niemal 8 zł za litr.
Na sytuację reagują zarówno podmioty gospodarcze, jak i administracja rządowa. ORLEN poinformował 10 marca o niemal całkowitej rezygnacji z marży detalicznej na paliwa sprzedawane na swoich stacjach. Działanie to wpisuje się w szersze zapowiedzi rządu dotyczące ograniczania skutków wzrostów cen dla odbiorców końcowych. Jednak ceny tak te hurtowe, jak i detaliczne na stacjach rosną każdego dnia.
W chwili konfliktu cena hurtowa benzyny bezołowiowej w Orlenie wynosiła 4 466 zł za m3, natomiast za olej napędowy kosztował 4 809 zł za m3. Wczoraj ceny te były o grubo ponad złotówkę wyższe. Benzyna podrożała do 5 562 zł za m3 natomiast olej napędowy do 6 577 zł za m3.
Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział, że w przypadku pogłębiania się zakłóceń podaży możliwe są interwencje o charakterze podatkowym. Jednak na razie nie ma konkretów, od kiedy ewentualne ulgi miałyby wejść w życie.
We wtorkowe popołudnie na stacjach paliw w Lwówku Śląskim ceny popularnej benzyny 95 dochodziły do 6,83 zł za litr, natomiast diesla sięgały 7,89 zł za litr.
Eksperci nie mają wątpliwości, iż w najbliższym czasie paliwa w Polsce będą drożeć, a skutki wzrostu cen będą odczuwalne zarówno dla gospodarki, jak i odbiorców indywidualnych.


























Hej brygada,kupujcie szybo, kierownik mówił,że będzie po10zł/litr.
Tak wszystko przez PiS, Gdybym ja był Premierem to paliwo było by po 5,19,-.
Podziękujcie pomarańczowemu.
Donald Trump, Donald Trump, Donald Trump ktoś tak skandował, ktoś wcześniej latał do Waszyngtonu na wiece wyborcze. Oby jeszcze nie doprowadził do kolejnej wojny światowej.
Leczenie polecam, tu jest Polska .
To raczej tobie bardzo potrzebne, ty w ogóle nic poza propagandą manipulacyjną i czytaniem czerwonych pasków nie pojmujesz.
Boli prawda.
Uśmiechnijcie się lewacy i tuskozje..
POzdrowienia dla wszystkich KO PO PSL, aby tak dalej.
Zakute pisowskie łby. Kto prowadź wojnę z Ukrainą i Iranem? Tusk? Jprle.
Jadu to macie w sobie, piana z ust wam leci.Co za partia.
A ja słyszałem ze bedzie po 14,99 zł a cukier po 8 zł a syn ma iść do I komunii i muszę napedzić co najmniej 60 l bo wiecie rodzina znajomi i wogole bo pić to się chce
Dziękujemy Ci Donaldzie.
W Uni nikt mnie nie ogra.
5,19 miało być 5,19, 5,19 miało być 5,19……. 5,19 miało być 5,19….