Centrum handlowe powinno kojarzyć się z przyjemnymi zakupami. Jednak teren tego w Lwówku Śląskim przypomina odrażające wysypisko śmieci.
Lidl, Biedronka, Media Expert, Pepco, Rossman, KIK, Boleslavia Diagnostyka, czy Sinsay, do tego automyjnia Sawczak i paczkomaty InPost oraz DHL. Tak w dużym skrócie wygląda centrum handlowe mieszczące się przy ulicy Jaśkiewicza w Lwówku Śląskim. Pomiędzy sklepami dostępny jest dużych rozmiarów parking i odrobina zieleni w postaci skwerów i krzewów.
Centrum handlowe w Lwówku Śląskim odwiedzają tysiące klientów. Odbiorcami oferty są zarówno mieszkańcy lwiego grodu i okolicznych sołectw, jak i osoby przejeżdżające przez miasto. Skala ruchu samochodowego i pieszego jest zauważalna w ciągu całego tygodnia, w szczególności w godzinach popołudniowych i w weekendy. Jednych kusi wyjątkowość oferty, innych dogodna lokalizacja. Wszyscy liczą na miłą obsługę, niskie ceny oraz czystość – nie tylko tę w sklepie, ale również w jego obejściu.
Aktualny stan terenu budzi jednak poważne zastrzeżenia. Na parkingach, w rejonie miejsc postojowych, przy krawężnikach oraz w pasach zieleni widoczne są odpady komunalne. Zalegają opakowania papierowe, torby foliowe, plastikowe butelki oraz puszki. Nie brakuje też butelek po alkoholach, najwyraźniej spożywanych na miejscu. Odpady znajdują się również w obrębie krzewów i w trudno dostępnych zakamarkach parkingu, co świadczy o braku systematycznego sprzątania całego obszaru.
W efekcie teren, który powinien pełnić funkcję reprezentacyjną, sprawia wrażenie zaniedbanego. Warto pamiętać, iż dbałość o detale nie ogranicza się jedynie do wnętrza sklepów, lecz obejmuje również to, co znajduje się poza ich drzwiami. Brak reakcji właścicieli obiektów na widoczne zanieczyszczenia przekłada się na negatywną ocenę każdego z punktów, całego kompleksu oraz wizerunek miasta.
Tu warto wspomnieć, iż przepisy przewidują odpowiedzialność za zaśmiecanie miejsc publicznych. Odpowiedzialność może ponosić zarówno sprawca bezpośredniego zaśmiecenia, jak i podmiot zobowiązany do utrzymania terenu w należytym stanie, jeżeli nie dopełnia ciążących na nim obowiązków. Jednak do kontroli i egzekwowania tego stanu potrzebna jest w mieście straż miejska.
























Pan radny Grześ powinien czasami zerknąć co się dzieje w jego okręgu wyborczm
W sumie to nich on te śmieci posprząta. D9 czegoś się w końcu przyda
Radni ze stowarzyszenia do roboty!! Nie znacie swoich okręgów? Radny Grzesio nie wie, że ten teren ma swojego zarządcę? Straż miejska pod rządami kobiałki nie wie, że może mandaty za to wypisywać?
A gdzie jest sanepid, biorą po 10 000 miesięcznie i taki syf. Kontrola ich obowiązuje w miejscach publicznych, parkach, w sklepach i przy sklepach, Skandal!!!!
Radny tego okręgu uważa żeby w portfelu się zgadzało
Z tyłu, nad rzeczką bobry podgryzły drzewo. Większa wichura i runie na dach pawilonu. Czekajcie dalej.