Burza w Polskim Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Lwówku Śląskim

58
3394
na zdjęciu pan Stefan Wałowski

Po tym, jak odwołano Przewodniczącego w Związku zawrzało. On sam nie zamierza siedzieć cicho. Mówi o nieprawidłowościach, pieniądzach członków i dietach jakie biorą władze. Związek nie pozostaje mu dłużny.

 

Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Lwówku Śląskim

Około trzystu pięćdziesięciu członków z terenu powiatu lwóweckiego zrzesza Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów (PZERiI). Organizacja swoje biuro ma w Lwówku Śląskim. Należący do niego seniorzy organizują okazjonalne imprezy, jeżdżą na wycieczki, na wczasy w kraju oraz za granicę, mają zajęcia np. z Nordic Walking, ale jak sami nam przyznają jednym z ważniejszych atutów organizacji jest dla nich możliwość spotkania, bycia wśród ludzi, rozmowy, dzielenia się problemami oraz otrzymania zwykłego ludzkiego wsparcia. Jednak w ostatnich tygodniach w lwóweckiej organizacji doszło do mocnych zgrzytów. Punktem kulminacyjnym było odwołanie pod koniec czerwca br. przewodniczącego. Ten nie tylko jest przekonany o swojej niewinności, ale wprost mówi o tym kto i dlaczego tak z nim postąpił. Padają oskarżenia, mowa jest przy tym o pieniądzach, składkach, dietach jakie biorą władze. Te zarzuty odbija Przewodnicząca Zarządu Oddziału Okręgowego w Legnicy i za działalność na szkodę związku zapowiada, że pan Wałowski zostanie pozwany..

Działacz społeczny

Cała historia swój początek ma wiosną 2020 roku. To wówczas do lwóweckiego związku dołączył pochodzący z Bystrzycy koło Wlenia pan Stefan Wałowski. Jak sam nam przyznaje mając 66 lat, ma w dorobku pięćdziesiąt lat działalności społecznej.

Już mając 16 lat byłem przewodniczącym Związku Młodzieży Wiejskiej w Bystrzycy, byłem prezesem Pogoni Wleń, byłem prezesem PTTK w Lubinie, radnym, sołtysem, … ale też od dwudziestu lat jestem myśliwym. – tłumaczy nam pan Wałowski, który długo opowiada o swojej działalności, licznych wydarzeniach jakie organizował, współorganizował oraz o inicjatywach, które w tych organizacjach podejmował. Mężczyzna nie kryje, iż ochoczo przyjął propozycję objęcia funkcji szefa lwóweckiego, Rejonowego Oddziału Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, która to propozycja padła w lipcu ubiegłego roku, tuż po śmierci dotychczasowej pani przewodniczącej.

Wybory przewodniczącego PZERiI

Pojechałem na rozmowę, była i burmistrzyni i była przewodnicząca z Legnicy i w związku z tym, iż burmistrzyni mnie znała z organizacji różnego rodzaj biesiad sołtysów itp. i po prostu wszyscy wyrazili zgodę. – wspomina pan Wałowski, który przyznaje, iż od samego początku bardzo mu zależało na tym, by tchnąć w organizację trochę świeżości, by podjąć nowe działania, a przede wszystkim by poprawić wizerunek organizacji i przyciągnąć do niej nowych członków oraz zachęcić do powrotu tych, którzy zrezygnowali.

Bardzo dużo osób zrezygnowało z członkostwa, dlatego, że jeździli ci sami ludzie tylko na wczasy, jeździli ci sami na wycieczki. Natomiast po wyborze moim poszła fama, pogłoski, że przyszedł nowy przewodniczący i nie toleruje żadnych układów koleżeńskich, wszystkich członków stawiałem na równo i po prostu ludzie po trzech latach wracają i opłacają składki. – mówi z dumą pan Wałowski, który przyznaje, iż za jego kadencji zapisało się 33 nowe osoby a ok. 60 osób powróciło.

Zarząd wybrał przewodniczącego

Pani Maria Lawera- Żupańczyk, Przewodnicząca Zarządu Okręgu PZERiI w Legnicy, która zajmowała się m.in. koordynacją prac rejonowego zarządu PZERiI w Lwówku Śląskim zapewnia nas, iż wybory pana Wałowskiego na szefa związku odbyły się zgodnie ze statutem i że uczestniczyło w nich większość członków zarządu dodając, iż na potwierdzenie tego faktu jest lista obecności i protokoły.

Wybory były początkiem trudnej działalności i początkiem ciężkiej pracy. Były już dziś przewodniczący zdradza nam, iż przyciągnięcie seniorów do organizacji wcale nie było takie proste i wymagało od niego sporych nakładów czasu i pracy. Nasz rozmówca przyznaje, iż dzwonił do wszystkich osób, które były na liście, które niegdyś zapisały się, a z czasem z różnych powodów zrezygnowały z życzeniami urodzinowymi. Podczas takich rozmów oprócz samych życzeń przekazywał seniorom informacje o swoich planach, działaniach ale także wypytywał ich o potrzeby, o to, co by chcieli robić. Zapraszał także seniorów do biura na kawę, na dłuższą rozmowę. Przewodniczący – jak sam mówi – podjął współpracę np. ze związkiem nauczycieli, z sołtysami oraz z kołami gospodyń wiejskich. Nie bez znaczenia były także bieżące działania, jak na przykład wyjazdy. Seniorzy wraz z panem przewodniczącym byli m.in. w ogrodzie botanicznym w Wojsławicach, czy ogrodzie różanym w Niemczech. W trakcie organizacji były już także inne ciekawe wyjazdy. Wszystkie te działania miały na celu zachęcenie ludzi do przyłączenia się, bądź powrotu do lwóweckiej organizacji.

Odwołali przewodniczącego PZERiI

Dziś pan Stefan Wałowski nie jest już przewodniczącym lwóweckiego związku i jak tłumaczy musi teraz te wszystkie wydarzenia odwoływać, obdzwaniać wszystkie miejsca i tłumaczyć się z tego, że nie przyjedzie tam z lwóweckimi seniorami.

Mężczyzna zapytany o powody jego odwołania z tak zaszczytnej funkcji, jaką przyszło mu pełnić mówi, że stał się niewygodny, bo wyciągnął na światło dzienne sprawy, o których rzesza lwóweckich seniorów wcześniej nie wiedziała.

Prawda o składkach i dietach

Tu się spotkałem, w tym związku, że wszystkie pieniądze idą na diety – tłumaczy nam pan Wałowski, który wspomina, iż nigdzie wcześniej gdzie współrządził organizacją władze nie pobierały żadnych profitów, a w Polskim Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów w Lwówku Śląskim władze pobierają diety. – Dla mnie to było takim szokiem. – dodaje mężczyzna, który wyjaśnia, iż we władzach lwóweckiej organizacji jest 14 osób, a trzy z nich biorą pieniądze. Mężczyzna nie kryje, iż on też przez ten czas jak był przewodniczącym pobierał dietę, ale nie był świadom, skąd pochodzą te pieniądze. – Tu była jeszcze taka próba przekupstwa mnie, bo przewodnicząca z Legnicy dała mi 300 złotych diety i ja dalej myślałem, że to są legnickie pieniądze, ale okazuje się, że te 300 złotych to było tych ludzi tutaj – mówi w rozmowie z Lwówecki.info pan Wałowski, który twierdzi, iż trzystu pięćdziesięciu seniorów składa się na diety dla trójki z lwóweckich władz. Jak wspomina mężczyzna przewodniczący w Lwówku Śl. bierze 300 złotych, a sekretarz i skarbnik biorą po 200 złotych, czyli z kasy seniorów wychodzi w ten sposób 700 złotych miesięcznie.

Mężczyzna nie kryje, iż każdy członek związku płaci po 36 złotych rocznej składki. Z tych składek 8.400 złotych idzie na diety władz w Lwówku Śląskim, ale to nie wszystko – My jak zbierzemy składki od tych 350 ludzi, 20 procent musimy oddać do Legnicy, bo tam też są ludzie, którzy chcą jeszcze dietę, z tego jeszcze odprowadzają 5 proc. do Warszawy, bo też chcą żyć. – mówi pan Stefan Wałowski, który dodaje, iż reszta środków ze składek ledwo starcza na opłaty i materiały biurowe. – To jest takie dziwne, że ten związek żyje na składkach – dodaje nasz rozmówca.

To nie przekupstwo a realizacja uchwał

Pani Maria Lawera- Żupańczyk potwierdza nam, iż trzy osoby z zarządu pobierają diety, ale jak mówi nie są to pieniądze za darmo, a za ich ciężką pracę. Kobieta zapewnia, że nie jest to żadne „przekupstwo” a realizacja postanowień zarządu związku – Diety są ustalane w statucie według paragrafów i diety otrzymują tak, jak na przykład zarząd główny ustala dla oddziałów, przewodniczących okręgów, a okręgi ustalają dla przewodniczących rejonów. To jest dieta za poniesione koszty, ponieważ my nie mamy umowy o pracę, bo to jest praca pół społeczna. – wyjaśnia przewodnicząca okręgu – I to jest dieta ustalana według składek zebranych od członków naszych. Ilość członków, ileś tych składek, które zbieramy w całym roku, mnoży się, dzieli się i jakiś procent można tylko przydzielić na diety. Te diety ja przydzielam dla przewodniczących, a przewodniczący powinien przydzielić dla swoich mandatariuszy, którzy z nim współpracują, to jest skarbnik i sekretarz – dodaje.

Ile ze składek idzie na diety?

Przewodnicząca okręgu wyjaśnia także, iż jeżeli w danym miesiącu nie ma zebranej wystarczającej liczby składek to władze regionu powinny zawiesić sobie diety. Pani Lawera- Żupańczyk tłumaczy także, iż diety w regionie wynoszą niecałe 60 procent składek. Kobieta mówi także, jakie inne rzeczy są opłacane ze składek: – Te składki muszą być na opłaty poniesione, czynsz, światło, telefony, … na inne rzeczy, na biurowe sprawy, na wysyłanie listów.

Kiepski działacz przewieziony w teczce?

Koordynatorka z Legnicy do tej beczki miodu, jak swoje działania ocenia pan Wałowski dodaje dziś sporą porcję dziegciu i nie pozostawia suchej nitki na jakości pracy dotychczasowego szefa związku w Lwówku Śląskim – On się na niczym nie znał, nie miał pojęcia zielonego ja nawet powiem panu zadałam sobie pytanie i kilku osobom; czy on został przywieziony w teczce? Dla mnie to był człowiek, który nie nadawał się na tą funkcję. – mówi pani Lawera- Żupańczyk, która przyznaje, iż w tamtym momencie nie było innych osób chętnych do objęcia tej trudnej funkcji i przewodniczenia związkowi.

Po blisko roku współpracy z panem Wałowskim Przewodnicząca Oddziału Okręgowego w Legnicy zapytana o to jak by oceniła jego pracę mówi krótko – Bardzo źle, bardzo negatywnie. Nie ma więcej słów. – mówi nam pani Maria.

Kasa za wyjazdy

Związek oprócz składek ma jeszcze dochody z organizacji różnego rodzaju wyjazdów. Jak zapewnia nas były przewodniczący seniorzy płacąc za wyjazd płacą z tzw. „górką”. – Na przykład robiliśmy do Wojsławic wycieczkę, wycieczka była po 85 złotych to zostało jeszcze 800 złotych do kasy. Teraz byliśmy w forcie w Niemczech, w tym ogrodzie, wycieczka była po 66 złotych to zostało jeszcze 600 złotych. – mówi pan Wałowski, który przekonuje, iż był nakłaniany do tego, by zawyżać ceny wyjazdów. – Oni mnie zmuszali, żeby na przykład zarobić więcej od tych emerytów na swoje wydatki, to mówią: Stefan wycieczka ma być po sto parę złotych. – wspomina rozgoryczony mężczyzna, który zapewnia, iż nie godził się na bezpodstawne zawyżanie cen. – Z tych 66 złotych, które ja zaplanowałem był autobus, nagrody, obiad i jeszcze 600 złotych zostało. A oni by chcieli brać po 105 złotych, żeby zarząd coś zarobił. – dodaje były przewodniczący związku, który wspomina także, iż za wyjazdy od osób, które nie były członkami związku pobierano dodatkowe pieniądze, po kilkadziesiąt złotych.

To jest nieprawda

O to, czy prawdą jest, iż członkowie wyjeżdżający na wycieczki, wczasy płacą z tzw. górką dzięki czemu z każdego wyjazdu zostaje w związku po kilkaset złotych zapytaliśmy panią Marię Lawerę- Żupańczyk. Ta stanowczo temu zaprzecza i mówi, iż takie działanie byłoby niezgodne z prawem – Nie, nie, nie, nie. To jest niemożliwe i to jest nieprawda. To jest nieprawda. – mówi stanowczo przewodnicząca okręgu, która nawiązując do informacji, jaką pan Wałowski, po tym jak został odwołany z funkcji przewodniczącego związku przekazał seniorom tłumaczy:

Ogłoszenia na słupach

Takie oszkalowanie związku, to jest niewiedza niektórych przepisów, niewiedza niektórych dokumentów i on powypisywał, gdzie będzie odnosił się prawnik do tego oczywiście. – mówi pani Lawera- Żupańczyk, która przytacza nam treść ogłoszenia, z jakim mogli zapoznać się mieszkańcy. Pan Wałowski miał w nim poinformować m.in. o tym, iż został odwołany, gdyż był przeciwny przeznaczaniu składek na diety oraz przeciwny darmowym wyjazdom na wczasy dla członków zarządu w kwocie od 1.300 – 1.700 złotych. Szefowa okręgu nie ma złudzeń, iż każdy, kto przeczytał na słupie ogłoszeniowym taką informację mógł mieć mieszane uczucia.

Członkowie, którzy czytają to się bardzo zastanawiają, bo oni nie są wdrażani w takie wewnętrzne przepisy, czy zalecenia związku i oni się zastanawiają i tutaj rodzi się taka historia. To się tworzy historia. Kto, za co, po co, … – mówi nam przewodnicząca okręgu, która w odniesieniu do wyjazdów tłumaczy dwa scenariusze, pierwszy to wyjazd na wczasy, a drugi to wyjazd na wycieczkę.

Dla kogo gratisowe wczasy?

Pani Maria Lawera- Żupańczyk wyjaśnia, iż w przypadku wyjazdu na wczasy przewodniczący związku zawiera umowy z biurami turystycznymi. Dodatkowo organizuje transport i ubezpieczenie. Mówi także, iż z grupą jedzie osoba organizująca wyjazd, ale nie jest to za darmo.

Na wczasy jedzie osoba nie za darmo, nie ma takiej rzeczy: za darmo. – zapewnia szefowa okręgu, która przyznaje, iż podczas zawierania umów w przypadku wyjazdu 25- 30 osób biura podróży przyznają jedno dodatkowe miejsce „gratis”. Natomiast w przypadku wyjazdu całego autokaru (50-60 osób) to biura oferują dwa miejsca „gratis”. – Te gratisy to nie są z naszych pieniędzy, my pięć groszy nie dajemy. To są gratisy od strony biura turystycznego. – zapewnia pani Lawera- Żupańczyk, która wyjaśnia, iż te gratisy w związku są rozdysponowywane dwutorowo. Po pierwsze otrzymuje taki gratis osoba, która pojedzie jako tzw. opiekun grupy, którego zadaniem będzie organizacja wyjazdów, wieczorków, ognisk, wycieczek, wszelkich spraw formalnych, zachorowań, etc.

Za ciężką pracę gratisowy wyjazd na wczasy

Drugi gratis otrzymuje jeden z członków związku w nagrodę za swoją pracę społeczną. Regulują to przepisy zarządu głównego związku. – Osoba, która pracuje dla związku, dużo się udziela, pomaga i nie ma za to żadnych profitów. – tłumaczy przewodnicząca okręgu, która dodaje, iż ta osoba podczas wyjazdu ma także szereg obowiązków związanych z opieką nad grupą i sprawami organizacyjnymi. – Nikt z nich nie położy się i nie jest takim turystą, że jadę i nic mnie nie interesuje. Nie. Ta osoba musi być świadoma, że jedzie i w każdej chwili wszyscy się do niej kierują. – dodaje kobieta.

Pieniądze na wycieczki

Drugi scenariusz odnosi się do krótkich wycieczek dla członków związku. Z grupą jedzie opiekun – zazwyczaj przewodniczący, który wcześniej wszystko organizował. To on podczas tego wyjazdu zajmuje się członkami, zajmuje się dopilnowaniem wszystkiego, zajmuje się sprawami formalnymi, opłatami, pilnuje czasu, biletów, obiadów, etc. Osoba ta nie może oddać się relaksowi, bo musi o wszystkim pamiętać. Zdaniem pani Lawery- Żupańczyk osoba taka powinna mieć wyjazd wliczony w koszty – Nie ma tego, że on nie płaci, ja tego nie wiem, że on nie płaci, a nawet jakby tak wykalkulował jako opiekun to myślę, że mu się to należy. – mówi przewodnicząca oddziału okręgowego ZERiI, która podkreśla, iż taki opiekun naprawdę sporo pracy.

Nie jesteś członkiem płacisz frycowe

Jednym z zarzutów wobec niewłaściwej działalności pana Wałowskiego było to, że ten zabrał na jedną z wycieczek osobę nie będącą członkiem PZERiI i nie pobrał od niej dodatkowej opłaty.

Pani Maria Lawera- Żupańczyk niezwykle dobitnie wyjaśnia, iż w przypadku osób, które nie są członkami związku a chcą wyjechać na wycieczkę to muszą uiścić dodatkową opłatę – Jeżeli osoby nie są naszymi członkami, jest to na walnym zgromadzeniu, czy na plennym ustalone uchwałą, że od tych osób pobieramy „wpisową” opłatę – przyznaje szefowa okręgu, która tłumaczy, iż ta opłata w zależności od ustaleń regionu wynosi od 20 do 50 złotych. Taką uchwałę przyjęto także w Lwówku Śląskim i zgodnie z nią każda osoba nie będąca członkiem związku musi wnieść dodatkowo 20 złotych. Zdaniem szefowej okręgu tu nie można mówić o dobrowolności.

Fakt jest taki, że przy zapisie osoby nie zrzeszonej nie wyrażałem zgody na pobieranie dodatkowej kwoty 20 złotych, ponieważ ta osoba zobowiązała się wstąpić do naszego związku. Uważałem, że wolę mieć jednego członka więcej jak 20 zł”. – odpowiada na ten zarzut były już przewodniczący.

Stefan Wałowski o powodach jego odwołania

Mężczyzna wspomina nam, iż przez bardzo długi czas jego działania w związku spotykały się z przychylnością pozostałych członków zarządu. Jednak w pewnym momencie stracił poparcie. Stało się to po pewnej rozmowie i jego propozycji oszczędności. – Moja zastępczyni mówi słuchaj Stefan może nam braknąć pieniędzy na opłaty mediów, światła, wody itd. – tłumaczy były szef zarządu w Lwówku Śląskim, który mówi nam, iż przespał się z tematem i w poniedziałek na spotkaniu władz zaproponował, iż skoro członkowie zarządu jeżdżą za darmo na wczasy, jeżdżą za darmo na wycieczki to cięcia w dietach. Odpowiedź koleżanek była jak mówi pan Wałowski zdecydowana – Nie, bo dla nas należą się wczasy darmowe, należą nam się diety darmowe jak dla psa buda. Ja tak słucham, mówię kurde, z kim ja działam. – wspomina odwołany przewodniczący, który przyznaje, iż próba obniżenia diet dla władz w Lwówku Śląskim była takim pierwszym punktem zapalnym. Kolejnym było przekazanie przez niego informacji seniorom o przeznaczeniu ich składek członkowskich. – Ja to nagłośniłem, że diety są z ich składek, ludzie są troszeczku zbulwersowani we Lwówku – mówi nasz rozmówca wspominając rozwieszone w Lwówku Śląskim plakaty.

Donos?

Mężczyzna wspomina, iż to po tych zdarzeniach do władz okręgowych w Legnicy miał zostać napisany donos na niego. Kilka dni później (24.06.2021) podczas zebrania zarządu w dziewięcioosobowym składzie, przy trzech głosach wstrzymujących się przewodniczącego odwołano. Pan Wałowski ma sporo zastrzeżeń do przebiegu tego zebrania, bo jak twierdzi odbywało się ono niezgodnie ze statutem. Mężczyzna nie godząc się z taką decyzją swoich koleżanek napisał skargę do zarządu głównego w Warszawie, w której podnosi szereg zarzutów, m.in., iż pięć osób z lwóweckiego zarządu nie było powiadomione o zebraniu na którym został on odwołany.

Szefowa okręgu o powodach odwołania przewodniczącego PZERiI w Lwówku Śląskim

Pani Maria Lawera- Żupańczyk zapytana o powody odwołania pana Wałowskiego przyznaje, iż jako opiekunka regionu zajmowała się przyuczaniem nowego przewodniczącego do jego obowiązków. Jednak ten od początku nie nadawał się do pełnienia tej funkcji. – Ten pan jest z charakteru może swojego, swojego obycia, … nie wiem, w ogóle się nie nadaje. On w ogóle nie miał ani obycia, ani pomyślunku, kierowania się jakimś dobrym zarządzaniem. W ogóle, w ogóle, ani zachowania, niczego. – mówi szefowa okręgu – I mu podkreślałam, panie Stefanie daję panu upomnienie ustne, proszę się poprawić, proszę się kontrolować, jak pan coś załatwia, czy pan rozmawia. Nie może pan tak jak pajac na gumce podskakiwać, bo to nie jest rola ani funkcja dla związku, takie zachowanie pana – dodaje kobieta, która przyznaje nam, iż trzykrotnie upomniała byłego już przewodniczącego. Jednak ten się nie zmieniał. Pani Lawera- Żupańczyk przyznaje, iż niewłaściwe zachowanie pana Wałowskiego dostrzegały także jego koleżanki z zarządu w Lwówku Śląskim, które dla dobra związku napisały na niego skargę – wniosek o odwołanie.

Wniosek o odwołanie przewodniczącego

We wniosku tym wskazano, iż pan Stefan Wałowski jako przewodniczący PZERiI w Lwówku Śląskim nie stosował się do prawidłowych zasad gospodarowania funduszami oddziału, nie wyrażał zgody na pobieranie dodatkowych opłat od osób nie będących członkami związku, ponadto miał twierdzić, iż wpłaty na wycieczki nie muszą przechodzić przez kasę związku. Pan Wałowski miał także z pieniędzy na wycieczkę dokonać zakupu tuszu do prywatnej drukarki bez żadnych uzgodnień z członkami zarządu, zakupił on także plakietki, identyfikatory dla uczestników wycieczki z ich imionami i nazwiskami, które zdaniem koleżanek z zarządu pana Wałowskiego były zbędnym wydatkiem. Panie wskazały także, iż były pomijane przy podejmowaniu decyzji, które jednoosobowo podejmował sam przewodniczący. Mężczyzna miał także wynosić z biura dane osobowe będące w zasobach związku. Sporządził wykaz członków związku zawierających imię, nazwisko, telefon, adres, data urodzenia pod pretekstem składania życzeń urodzinowych. Miał on także narzucać związkowi współpracę z kołami gospodyń wiejskich, których uczestnictwo w imprezach odbywało się bez dodatkowych opłat. Pod tymi zarzutami podpisali się sekretarz, skarbnik i wiceprzewodnicząca zarządu regionu PZERiI w Lwówku Śląskim, o czym mówi nam pani Lawera- Żupańczyk.

Szefowa okręgu przyznaje, iż wniosek ten został rozpatrzony. – Sąd koleżeński nakazał się wytłumaczyć panu przewodniczącemu z tych zarzutów. Powiedział tylko dwa słowa: To wszystko nieprawda. Ale to, co on opowiada to jest taki wyrafinowany człowiek, że nie chcę użyć brzydkich słów. – mówi koordynatorka z Legnicy, która nie kryje, iż działalnością pana Wałowskiego jako przewodniczącego związku zajmie się prawnik.

Kontrofensywa

Pan Stefan Wałowski nie poczuwa się do winy i w odpowiedzi na zarzuty wystosował do władz okręgu obszerne wyjaśnienia. Napisał także zawiadomienie do władz PZERiI w Warszawie zarzucając w nim m.in., iż jego odwołanie odbyło się niezgodnie ze statutem. W piśmie tym twierdzi także, iż padł ofiarą zmowy. Stawia on również konkretne zarzuty dla jednej ze swoich dotychczasowych koleżanek.

… moje działania mają na uwadze dobro dla innych ludzi i są wykonywane w dobrej wierze dla związku emerytów. Napisany donos na moje postępowanie był podyktowany tym, że dla zarządu chciałem zmniejszenia diety zgodnie z przepisami „Mandatariusze § 15 pkt 6” Instrukcji PZERiI jak również podział darmowych bonusów za udział w wyjazdach wypoczynkowych” – czytamy w podsumowaniu pisma, jakie pan Wałowski skierował do władz związku w Warszawie.

Będzie sprawa sądowa?

– On w ogóle będzie miał sprawę, bo już jest to w zarządzie głównym w Warszawie i biuro prawne już się tym zajmuje. – mówi pani Lawera- Żupańczyk, która dodaje, iż zarzuty wobec mieszkańca Bystrzycy są związane z działalnością na szkodę związku.

Nigdy nie działałem na szkodę i nigdy nie szkalowałem PZERiI. Myślę, że jest to pani spostrzeżenie i myślenie, bo jeśli jest to pani oskarżenie i skierowanie sprawy do Biura Prawnego PZERiI w Warszawie od tego się odwołam i wniosę sprawę do sądu o zniesławienie.” – odpowiada w piśmie adresowanym do przewodniczącej okręgu, okręgowej komisji rewizyjnej i okręgowego sądu koleżeńskiego pan Stefan Wałowski.

Z nadzieją w przyszłość.

Nową przewodniczącą Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów w Lwówku Śląskim pod koniec czerwca została wybrana dotychczasowa zastępczyni szefa związku. Przewodnicząca okręgu liczy, iż teraz w regionie wszystko zacznie się układać. Nowym władzom w Lwówku Śląskim oraz wszystkim seniorom pani Maria Lawera- Żupańczyk życzy jak najlepiej. – Ja bym życzyła im żeby się zaczęli rozwijać i zaczęli troszeczkę szerzej myśleć i nie oceniać od razu pochopnie ludzi, tylko, jeżeli ktoś coś mówi, żeby to przeanalizować. Życzę im spokoju i dobrej współpracy i dużo członków, bo Lwówek jest wspaniałym, pięknym miasteczkiem.

Od redakcji

Ostatnie wydarzenia wstrząsnęły Polskim Związkiem Emerytów Rencistów i Inwalidów w Lwówku Śląskim. Z całego tego sporu najbardziej nas poruszyła wypowiedź pani przewodniczącej oddziału okręgowego, w której ta przyznała, iż dotychczas członkowie związku nie byli informowani o wszystkim. „Członkowie, którzy czytają to się bardzo zastanawiają, bo oni nie są wdrażani w takie wewnętrzne przepisy, czy zalecenia związku i oni się zastanawiają i tutaj rodzi się taka historia. To się tworzy historia. Kto, za co, po co, …”

Po tych słowach odnosimy nieodparte wrażenie graniczące z pewnością, iż sprawy, które ujrzały światło dzienne, o których głośno powiedział pan Wałowski zapewne u wielu seniorów podkopały zaufanie do władz, do związku. Nie miałoby to miejsca, gdyby zarządy w swoich działaniach były bardziej transparentne, gdyby każdy senior był informowany o kosztach utrzymania związku, celowości składek i przeznaczeniu tych pieniędzy.

Kto w tej „aferze” zawinił? Nie nam to jednak oceniać. Z pewnością Państwo i lwóweccy seniorzy zrobicie to lepiej.

W ostatnich dniach rozmawialiśmy także z kilkorgiem seniorów i ci zapytani o to, czy gdyby powstało nowe stowarzyszenie zrzeszające seniorów z miast i wsi naszego regionu to czy zapisaliby się do niego odpowiedzieli, iż wszystko zależy od tego, co dana organizacja miałaby do zaoferowania. Jak się okazuje seniorzy chcą być aktywni, chcą być potrzebni, chcą działać i mają sporo pomysłów. Brakuje jednak inicjatyw, działań, w których mogliby się wykazać i spożytkować swoją wiedzę, doświadczenie i energię. Zatem, jeżeli powstałoby nowe stowarzyszenie, które chciałoby wykorzystać potencjał lwóweckich seniorów to raczej nie narzekałoby na brak członków.

Może zamiast kruszyć kopie w sądach warto „powalczyć” na inicjatywy? Taka „walka” z pewnością bardziej się przysłuży całemu społeczeństwu i skorzysta na niej więcej seniorów, a chyba o to wszystkim chodzi? Z niecierpliwością czekamy na rozwój wydarzeń.

wkrótce ciąg dalszy

58 KOMENTARZE

  1. Ja tam wierzę panu Stefanowi, zarządzał tyloma organizacjami i zawsze wzorowo zero skarg a teraz go oczerniają.

    “To wszystko nieprawda ” to trzy słowa a nie dwa pani prezes wielmożna.

    A jeśli chodzi o darmowe miejsca to powinno być tak że członkowie sami wybierają/losują co wycieczkę kto jedzie za darmo i jest opiekunem i byłoby sprawiedliwie.

    A na 15 radnych 3 bierze kasiorę ale jak widać 12 może działać dla idei a nie dla kasy, a kto organizował wycieczkę to wie że zawsze jest ona “z górką” i zawsze zostaje pieniędzy, chociaż parę groszy… Więc wszystko jasne kto tu kłamie.

  2. Co do wiarygodności to mam mieszane uczucie. Z tym chwaleniem się to standard . Tylko czy aby na pewno powiedział o wszystkich sprawach????? i o swojej przynależności poprzedniej ? Taki uczciwy?????????

  3. Panie nie umie się Pan Stefanie pogodzić się z porażką. Ma Pan honor ?? Tyle lat istnieje ten klub i było super. Od kiedy Stefan się pojawił zaczęły się wojny. Lubi Pan mieszać

  4. A jaką to ciężką pracę wykonywano, jak była pandemia, że diety należały się “jak psu buda”? A potem jeszcze w nagrodę darmowe wczasy? Dziwne, że Pani Przewodnicząca nie widzi potrzeby rozliczania się z pieniędzy ” kto, za co, po co “, bo przecież to są pieniądze wszystkich członków, a nie prywatne zarządu. Gdyby sprawy finansowe były transparentne, pewnie nie byłoby afery.

  5. Znam Stefana i wiem ,że chciał zrobić wiele dla ludzi. Wielu emerytów i rencistów to osoby samotne a takie spotkania w gronie miłych ludzi, wypicie wspólnej kawy to spędzenie miłego dnia. Ale jeżeli się ludzi oszukuje to już inna bajka. Te Panie bały się operatywnych ludzi, bo wiadomo o co chodzi jak nie o kasę. W wielu miastach organizacje się zrzeszają i wychodzi im to na dobre. Panie z Lwówka Śląskiego nie życzą sobie kobiet ze wsi, a już wpowiedż,, że baby ze wsi niech zostaną na wsiach bo tam ich miejsce”, to piękne zachowanie Wielkich Pań z miasta, które kiedyś przybyły ze wsi. Dlatego popieram Stefana bo wiem co on mógłby zrobić dla tej organizacji.

  6. Droga pani emerytko, moi dziadkowie, pradziadkowie i ojcowie, zawsze walczyli o honor . Od kiedy się pojawiłem, nastąpiło zainteresowanie się związkiem seniorów przez wielu emerytów. Moja obecność moje działanie spowodowała to ,że wielu emerytów ,którzy nie opłacali składek ponownie wstąpili do związku. Pani pomawia mnie ,że lubię mieszać i zaczęła się wojna. Tylko niech pani sobie zada pytanie z jakiego powodu. To ja staję po pani stronie, to ja jestem przeciwny, żeby za pani pieniądze z emerytury członkowie zarządu pobierały dietę i jeździły na bezpłatne wczasy. Chyba .że ma pani wysoką emeryturę 6-8 tys. uważa pani ,że nie ma o co walczyć. Pomóżmy emerytom którzy mają małą emeryturę też się cieszyć życiem. Wolontariat ,praca społeczna to powinna być (bezpłatna) pomoc jednego emeryta na rzecz drugiego emeryta to wspaniałe uczucie, że możemy mu podarować samego siebie. Nie działajmy ,żeby starszych ludzi wykorzystać na „wnuczka” na „policjanta” , a teraz emeryt na „emeryta”. Jak ma pani dużo pieniędzy proszę o wpłacenie na konto zarządu. Wszyscy będą bardzo zadowoleni.
    Ja wszystkie swoje anonse, kiedykolwiek zamieszczam na portalach, to podpisuję się swoim nazwiskiem i imieniem nie wstydzę się swojego imienia i nazwiska . Rodzice mówili mi jak mówisz prawdę nie obawiaj się.
    To wróg i nikczemnik ukrywa się pod pseudonimami, to ludzie którzy chcą mieszać w danym środowisku podpisują się „emerytka” i jeszcze inne pseudonimy. Człowiek odważny człowiek z honorem wyraża swoje zdanie i przedstawia się. Pozostali ludzie którzy krytykują zachowują się jak strusie. Głowa w piasek a kuper na wierzchu. Pani ”emerytka” jak się pani przedstawi będę miał dla pani wielki szacunek, i to co pani napisała wezmę sobie do serca. Z poważaniem Stefan Wałowski

  7. IGA
    Pan Stefan w pierwszych miesiącach swojego przewodniczenia pokazywał się zaledwie na 1 do 1,5 godzin w biurze a następnie jechał do domu pilnować gospodarstwa.Dlaczego nie opisał jakim był kierownikiem wycieczki z Ogrodu w Wojsławicach tzn. jak się opiekował seniorami w drodze powrotnej. O tym milczy. Pana Stefana nie było a związek istniał i dobrze działał na rzecz związkowców. Wiele zarzutów jest zwyczajnie przekłamanych. Proszę pomyśleć jeśli tak działał do tej pory w różnych organizacjach to dlaczego teraz nie działa? Ludzie ze wsi należą od lat do związku i są zawsze mile przyjmowani i dobrze traktowani. To nie te czasy aby różnić mieszkańców miast i wsi, zastanówcie się.

  8. super facet dobrze zorganizowany zna potrzeby ludzi i kocha ludzi widać to po jego zaangażowaniu, chciałabym aby pozostał przywrócony przewodniczyć związkowi i jestem za nim i nie tylko ja . Na wyjeżdzie do Niemiec ludzie byli bardzo zaskoczeni iż nie jest szefem Związku gdyż był bardzo oddanym i bardzo przyjażny ludziom , chciałabym aby był w dalszym ciągu i nie tylko Ja. Myślę że władze coś wymyślą i przeprowadzą ankietę emerytów i przywrócą dawnego Przewodniczącego .Gdyż grupa spiskowa 6 osób nie może decydować o losie prawie 400 członków

  9. Pani przewodnicząca broni donosicieli z klubu, jaka to jest ciężka praca w klubie ? dlaczego wpłaty przyjmowane są do zeszytu a nie kp lub lub wpłata do banku? z banku przelewać za zorganizowane imprezy wszystko jasne i czytelne . Co z pozostałą kwotą z rozliczenia z ostatniego wyjazdu ? rozliczenia dokona no z kierowcą na miejscu bez faktury . może pomyśleć o kasie fiskalnej , terminalu płatniczym dla klubu . Tak było cudownie za poprzednich rządów ,że ‘Sylwester, Andrzejki ” organizowało się we własnym gronie/ to jest określenie uczestnika tych imprez/ Dlaczego nie ma wyborów zgodnie ze statutem , tylko wybieramy się we własnym sosie. Pani opiekunko z Legnicy ,też pani popierała p. Stefana na wybór przewodniczącego tyko, że kij ma dwa końce. Oby ktoś przeglądnął dokumenty finansowe.

  10. Pani z Legnicy sama się wkopuje mówiąc o walnym, uchwałach . Kiedy we Lwówku odbyło się walne zgromadzenie w celu wyboru zarządu , podjęcia uchwał , sprawozdania z działalności. Parę lat temu też odeszła p. skarbnik z jakich powodów, to było głośno

  11. Stefan Wałowski.
    Pani “Emerytko” bardzo panią przepraszam, że napisałem z małej litery “Panią”. Jeszcze raz ,przepraszam a w niedzielę pójdę do kościoła dam na mszę w imieniu przeprosin osoby którą niechcący obraziłem pisząc z małej litery. Wiem ,że może to wpłynąć psychicznie na stan zdrowotny PANI oby to nie był zawał lub inne dolegliwości. Będę się modlił o powrót do normalności w życiu osobistym i współżycia w gronie seniorów .
    Z poważaniem Stefana Wałowski

    • Ciekawe dlaczego wyczuwam w tej wypowiedzi KPINĘ??? Wystarczyło powiedzieć krótko …przepraszam i sprawa zamknięta, ale do “kościoła pójdę, dam na mszę”, stan psychiczny, zawał lub inne dolegliwości…. to nie jest kpina???? Coś mi się wydaje, że pan jest takim “narcyzem”, którego ścięto i już nie pachnie. Ja należę do ZNP emerytów, a tak się zastanawiałam, że może się zapiszę do emerytów w mieście??? NIE, nie zrobię tego.

  12. Stefan Wałowski do pani IGA

    Jest fakt , że w pierwszych miesiącach swojego przewodnictwa byłem z biurze nie w pełnym wymiarze czasowym urzędowania. Spowodowane było do „Pandemią”. W biurze siedziało 3 osoby , później 4 osoby.
    Piliśmy kawę i przy okazji korzystaliśmy z energii elektrycznej ,z gazu i wody , za media płacili emeryci, ze składek członkowskich. W związku z pandemią odwołaliśmy „Bal Seniora, Andrzejki, Sylwester, Opłatek ITD.
    Niech pani spojrzy z innej strony. Przyjeżdżałem do domu i poza godzinami urzędowania wydzwaniałem do różnych instytucji celem załatwiania ośrodków wypoczynkowych dla emerytów na letni i jesienny wypoczynek. Poza godzinami urzędowana dzwoniłem z życzeniami z okazji urodzin, przy czym zdobywałem informacje w jakiej sytuacji dany senior się znajduje i czy nie potrzebuje pomocy lekarskiej, czy socjalnej. Nie rozumiem pani jakim byłem kierownikiem wycieczki do Wojsławic. To proszę pani , za wycieczkę do Wojsławic było odpowiedzialnych 4 osoby, czyli przewodniczący, z-za przewodniczącego ,skarbnik i sekretarz. Pojechali na koszt uczestników czyli za darmo. Uczestnicy za nas wyjazd zapłacili 340 zł. Wg załącznika w 4 osoby byliśmy odpowiedzialni za całokształt wycieczki. ( Załącznik o podziale odpowiedzialności za wycieczkę pk.11) Proszę sobie w tym czasie wyobrazić co robiły 3 osoby z zarządu i dlaczego tego pani nie ujawnia. Jak nie byłem przewodniczącym wiem, słyszałem, że było fajnie i spokojnie. Na wczasy i wycieczki jeździły jedni i ci sami. Na spotkania integracyjne w klubie jedni i ci sami, a pozostali z nadzieją czekali w kolejce. Przedstawię cytat z donosu o odwołanie mnie z funkcji przewodniczącego Pkt.2 donosu „Samodzielnie narzuca nam współpracę z Kołami Gospodyń Wiejskich, Których uczestnictwo w imprezach kulturalno- oświatowych odbywało się bez dodatkowych kosztów, co jest nie zgodne z naszymi uchwałami, np. wycieczka do Wojsławic, gdzie uczestniczyły osoby nie będące naszymi członkami na tych samych zasadach.” Chcę panią poinformować ,że KGW było współorganizatorem tej wycieczki i miało prawo zapisać się na tą wycieczkę na tych samych zasadach co członkowie związku. I co nadal pani uważa że ludzie ze wsi są mile przyjmowani i dobrze traktowani. Pani IGA niech pani popatrzy sobie w oczy przed lusterkiem, niech się pani sama nie oszukuje.
    Proszę przeczytać post Emerytka 13 lipca 2021 17:06 at 17:06:40
    Bzdury Pani pisze. Koło gospodyń wiejskich Wam nie wystarczy???? Babo ze wsi ten cały Stefan był w Związku Łowieckim i co ???
    I nic to Pani nie mówi jak Panie z miasta wyrażają się o kobietach ze wsi. Ta Pani „Emerytaka „ to może jest Panią „hrabiną przedwojenną „ i Kola gospodyń wiejskich najlepiej zamknęła by w „chlewiku” a nie zapisywać do związku. Na dowód ,że odpowiedzialni , za wycieczkę był 4 osoby, które pojechały za darmowo.dołączam załącznik

    Z poważaniem Stefan Wałowski

  13. Pani „Emerytko” raz Pani pisze przez małe e raz przez duże E. To pani wyczuwa kpinę z mojej strony. A ja z całym sercem i swoim zangażowanien dbam o zdrowie emesrytów. Dla mnie stan psychiczny i fizyczny emeryta jest brdzo ważny. Byłem ratownikiem górniczym, narażałemcwoje życie dla czowieka potrzebujacego pomocy psychicznej i fizycznej i jej udzielałem. Pani należy do ZNP emerytów. Chcę Panią powiadomić ,że w dniu 24.VI.br z Pania Lidią K. miałabyć podpisana współpraca między naszymi związkami. Ale nasze członkini zwiazku emerytów (3osoby) powiedziały, żadnej współpracy z KGW jak również z ZNP. Proszę porozmawiać z Panią Lidią K.dla mnie zależało na współpracy ZNP,KGW, kombadancji, sołtysi w powiecie Lwóweckim. To ja zamirzałem działać wspólnie i na jednychch zasadach. Wszyscy płacą tyle samo. Alem mój zarząd PZERiI myślał inaczej. Od wwszystkich na zasadzie uchwały brać „characz”. Pani Emerytko bardzo Panią przepraszam, chylę czołą przed Panią i daleko mi jest panią obrażać i z Pani KPIĆ. Jestem prostym człowiekiem i nigdy w życiu nie obrażaem nikogo.To ,że nie stylistycznie i gramtycznie piszę też przeepraszam. Proszę o rozmowę ze swoją przewodniczącą ZNP Panią Lidią K. Pani „Emerytko” jak wróci normalość i uzcciwość w PZERiI we Lwówku, myślę ,że kiedyś się spotkamy i wspólnie będziemy mogli spełniać swoje marzenia , Będziemy pomagać tym kto od nas pomocy potrzebują. Będziemy dawać do czego od nas oczekują. Niektórzy potrzebują pomocy finansowej. Niektórzy pomocy duchowej, a niektórzy modlitwy. Niech mnie Pani zrozumie, z moje strony nigdy nie było „kpiny” wobec drugiej osoby. Nieraz było mi przykro że druga osoba nie myśli podobnie. Pani Emerytko wielki szacuek dla Pani . Myślę, że kontakt z Pani Przewodniczącą Waszego zwiazku po trochę rozwieje P anispojrzenie na tąsprawę.
    Wielki szacunek dla Pani. I jeszcze raz bardzo , a to bardzo przepraszam. Z wielkim poważaniem i szacunkiem dla Pani. Stefan Wałowski. Pani Emerytko myślę i mam taką nadzieję ,że kiedyś będziemy działali wspólnie na rzecz emerytów ludzi, którzy potrzebuja naszego wsparcia w organizacji wypoczynku, jak również pomocy socjlnej , ale też i duchowej. Pani „Emerytko” wielki szacumek dla Pni,
    Z poważaniem Stefan Walowski . I jeszcze raz za wszystko przepraszam

    • Szanowny Panie…. ja jestem inną emerytką niż ta pani, której Pan obiecał dać na mszę. Specjalnie zaznaczyłam, że należę do ZNP, żeby może Pan się domyślił, że to ktoś inny. Tak się składa, że tutaj piszą chyba sami emeryci, wszak to chodzi o sprawy emerytów. Tamta Pani podpisuje się “Emerytka”, a ja jestem “emerytka” Pozdrawiam.

  14. W odpowiedzi na post „Emerytka „20.49 Stefan Wałowski
    Pani „Emerytka” . Emerytów powinniśmy zainteresować podczas nudnej podróży , zabawą , śpiewaniem i rozdawaniem karteczek na które trzeba było odpowiedzieć na zadane pytanie. Musimy wiedzieć ,że emeryci też mają dobrą pamięć.. Nie wiem czy była Pani uczestnikiem imprezy organizowanych przeze mnie. Czy Pani pisze to po porostu aby wsadzić kij w mrowisko. Nie wiem czy to jest Ta sama Emerytka pod różnymi postaciami, które piszą.
    „Emerytki” piszcie swoje imiona pod tekstem. Bo wygląda na to ,że wszystkie przedstawiają się jako emerytki a mają różne zdania Z poważaniem Stefan Walowski

  15. Z wielkim niesmakiem czyta Się o tym wszystkim. To jest wąska grupa towarzystwa wzajemnej adoracji co im się należy “jak psu buda”. Fe! Wina leży po obu stronach konfliktu. Dlatego wielu członków odeszło i nie wróci i ja też nie wrócę. Nie korzystano z propozycji członków
    Kilka pań dominuje i się szarogęsi.

  16. A propos wycieczek to biuro turystyczne nie jest biurem charytatywnym i nie funduje nikomu darmowego wyjazdu tylko tak oblicza by pokryć koszty wszelkie z opłat uczestników i jeszcze zarobić. To jest taka jego rola. Natomiast związek emerytów czyli Klub seniora nie prawa zarabiać na wycieczkach. Uczestnicy pokrywają faktyczne koszty wycieczki jak przejazd, przewodnik, pilot, wejściówki, poczęstunek, ubezpieczenie i tyle. Nie ma prawa zarabiania na wycieczkach. Nie jest biurem wycieczkowym. Co na to fiskus? Dziwną działalność pań z klubu seniora. Czas powołać inną organizację.

  17. Wstyd. Może Warszawa zrobi tu porządek?! Co na to władze Lwówka Śląskiego?!
    Nowa Pani przewodnicząca to karierowiczka i ma towarzystwo wzajemnej adoracji. Czas na nową organizację……

  18. Przeczytałam Wasze komentarze i czuję się z tym niedobrze. To ja i moje dwie Panie z KGW byłyśmy ż Wami na wycieczce w Wojslawicach. To nie my ustalałyśmy stawkę za wyjazd. Zapłaciłyśmy i co teraz okazuje się .że to był wielki błąd z naszej strony. Byłyśmy z innymi grupami na wycieczkach, w kinie w teatrze zawsze było wspaniale nikt nie miał pretensji a tutaj jeden wyjazd, gdzie mieliście wolne miejsce i co?. Tyle szumu i wypominacie, myślę że zabrakło zwykłego szacunku dla nas kobiet. Panie Stefanie proszę nikogo nie przepraszać bo to te Panie powinny się zastanowić co wypisują i co mówią. Jestem emerytką od 15 lat, należę do Związku Niewidomych i nigdy nie spotkałam się z takim upokorzeniem. Czujemy się obrażone.
    Z poważaniem Krystyna Skwarkowska
    Z poważaniem Krystyna Skwarkowska

  19. Inna baba
    Jawor się kłania. Tutaj szefowa okręgu ma swoje “ucho”, co to informuje uprzejmie. Pani przewodnicząca myli funkcje, interweniuje nie tam, gdzie trzeba. A jak kogoś nie lubi, to mu dokucza, ale pomóc konkretnie to nie potrafi. W Jaworze plotek nie lubimy.

    • To prawda, nie lubimy plotek, ale zaczynają się przepychanki za sprawą prezes okręgu. Dotarły do mnie informacje o mobbingu w biurze wobec jednej z działaczek. Będą nie tylko plotki, ale konkretne działania. Pani prezes z Legnicy nie łagodzi, nie rozwiązuje problemów. Jak tak dalej będzie, to się oddział nasz zamknie.

  20. Czas powołać komisarza i na walnym wielkim zebraniu powołać nowy zarząd i nowego prezesa. Tym Panom już dziękujemy. A co do wczasów i wycieczek to tzw opiekunowie którzy jeżdżą na wszystkie za friko niech płacą połowę kosztów i niech to będą kolejno inne osoby.

  21. Członkini
    W związku pracuję społecznie już kilkanaście lat i nigdy nie byłam na wczasach, nieodpłatnie.Wiele lat
    nie korzystam z wczasów. Panie Wałowski Pan o tym wie najlepiej i niech Pan nie pisze bzdur.

  22. A ja to zrozumiałam tak: Facet zabrał się z zapałem do roboty na rzecz Związku i członków, a nie zarządu. Zarządowi to się nie spodobało, to Go wywalili. Dobrze zrozumiałam? Panie Stefanie, nie znam Pana, ale cenię już chociażby za to, że miał Pan odwagę ruszyć kolejny obszar ” lwóweckiego betonu “. Nie będzie łatwo, ale niech się Pan nie poddaje. Racja po Pana stronie.

    • tak było też za Stasi, ale nikt o tym głośno nie mówił. P. Kostrakiewicza też krytykowano za wyjazdy na wczasy i z rodziną . Jest komisja rewizyjna niech się biorą do pracy. Dlaczego wpłaty , rozliczenia za wycieczki są dokonywane bez dokumentów, EMERYTKO, masz rację w sądzie wyjdą kwiatki .

  23. Ustaliłyśmy z moimi koleżankami z KGW, że skoro za mało płaciłyśmy za wycieczkę do Wojsławic, to proszę ustalić kwotę jaką mamy dopłacić i wtedy oddamy. Myślałyśmy ,że to będzie fajny wyjazd. Pan Stefan starał się jak mógł, ,, zabawa z karteczkami” to żle?. Przecież to było dla naszego dobra. Wszystkim chciał umilić podróż, czy to zbrodnia?. Tak się dzieje w autobusach gdy jedzie zgrana grupa ludzi. A jeżeli komuś się nie podobało to mógł nie brać w tym udziału. Mam się wycieczka bardzo podobała, chociaż czułyśmy dziwną atmosferę wobec nas. Teraz to nie czas komentować co było. A odnośnie dopłaty do naszego wyjazdu proszę dzwonić na prywatny nr. Przewodnicząca KGW. K. Skwarkowska

  24. Zgadzam się w 100 % z p. Anną , wybory zarządu tylko tajne ! Zobaczymy czy zorganizują wybory , czy znów telefonicznie powiadomią /przyjdz do klubu zostaniesz zastępcom przewodniczącej / Pani opiekunką z Legnicy to jest zgodne ze statutem związku ?

  25. Stefan Wałowski do Pani Krystyny !!
    Pani Krystyno !! Ja wtedy byłem przewodniczącym PZERiI . I ja podjąłem taką decyzję że wspólnie z Panią Dominiką Przewodniczącą powiatową KGW organizujemy wycieczkę do Wojsławic. I wszystkie kobiety i członkowie KGW uczestniczą na tych samych zasadach co członkowie PZ ERiI. To, że Panie z zarządu 3 osoby nie trawią kobiet ze wsi i nie chcą współpracy z KGW to jest ich problem. Pozostali członkowie związku są bardzo zawiedzeni, że tak zarząd postępuje i nienawidzi kobiet ze wsi. Pytanie kim są te Panie które tak krytykują kobiety ze wsi.
    Do naszego związku należą emeryci z Rakowic, Skała ,Płuczki, Kotlika Mojżesz , Pławna Górna , Pławna Dolna ,Niwnice, Brunów ,Bystrzyca Skórznice , Zbylutów . Pnie z KGW nie obrażajcie się ,to tylko 3 osoby z Zarządu mają jakieś dziwne spojrzenie na kobiety ze wsi.
    Zapoznam WAS z Wnioskiem jaki został napisany o odwołanie mnie z funkcji przewodniczącego
    Wniosek
    o odwołanie z funkcji Przewodniczącego Zarządu Oddziału
    P.ZE.R.i I. Oddział Rejonowy w Lwówku Sl. Pana
    Stefana Wałowskiego z niżej wymienionych przyczyn:
    1.nie stosuje się do prawidłowych zasad gospodarowania
    funduszami naszego Oddziału zgodnie z Uchwałą nr.36/8/XI/2017
    z dnia 13.03.2017 Polskiego Związku Emerytów, Rencistów
    i Inwalidów Zarządu Głównego. Przewodniczący nie wyraża zgody
    na pobieranie dodatkowej opłaty od osób nie zrzeszonych
    w naszym związku do czego jesteśmy zobligowani podjętymi
    uchwałami Zarządu.
    Ponadto twierdzi, że wpłaty na wycieczki nie muszą przechodzić
    przez kasę Związku , jedynie poza księgowością.
    Z pobranej kwoty na wycieczkę dokonał zakupu tuszy
    do prywatnej drukarki bez uzgodnienia z członkami Zarządu
    za kwotę 190 zł.. Zostały również zakupione plakietki
    uczestnikom wycieczek , które naszym zdaniem są zbędnym wydatkiem.
    2.Wszelkie decyzje Przewodniczący podejmuje jedno-
    sobowo bez porozumienia z Członkami Zarządu.
    Niejednokrotnie konsultuje swoje propozycje
    nie będącymi członkami Zarządu udostępniając dokumenty
    znajdujące się w segregatorach.
    Samodzielnie narzuca nam współpracę z Kołami Gospodyń
    Wiejskich, których uczestnictwo w imprezach kulturalno-
    oświatowych odbywało się bez dodatkowych kosztów,
    co nie jest zgodne z naszymi uchwałami, np. wycieczka
    do Wojsławic ,gdzie uczestniczyły osoby nie będące
    naszymi członkami na tych samych zasadach.
    W czasie wycieczki nie wykazywał zainteresowania
    Grupą.
    3. Sporządził wykaz członków naszego Związku, w którym
    zawarte są takie dane jak: imię i nazwisko , adres zamieszkania,
    data urodzenia i numer telefonu pod pretekstem składania
    życzeń urodzinowych. Wykaz ten zabiera poza siedzibę
    Związku. Naszym zdaniem nie jest to zgodne z przepisami
    RODO
    4. Zarzuca członkom Zarządu brak poparcia dla jego inicjatyw,
    które naszym zdaniem są sprzeczne z zainteresowaniem
    Członków związku , oraz nie pokrywa się z działalnością statutową
    Naszego Związku, oraz nie należy do Przewodniczącego Zarządu.
    Członkom naszego Związku proponował utworzenie
    Stowarzyszenia wyraźnie podkreślając, że zbyteczna jest
    biurokracja i rozliczanie finansowe.
    W związku z powyższym wnosimy o odwołanie Pana
    Stefana Wałowskiego z zajmowanej funkcji, gdyz nie widzimy
    możliwości dalszej współpracy dla dobra naszego Związku

  26. Stefan Wałowski do Pani „Emerytka”
    Ma tu Pani rację. Nie znałem tej kobiety. Ale mam wielki szacunek dl tej Pani Stasi, za jej wielki wkład i pomysły w organizację imprez dla seniorów. Teraz działają same „Hieny” darmowe wczasy, darmowe wycieczki i diety na koszt emeryta. Za Pani Stasi może było podobnie, a nie jak teraz. Pani emerytko ten związek nie powinien się rozpaść. Jesteśmy zdani Tylko na siebie. W większości mamy dzieci, które zgodnie z zasadą żyją dla siebie. My też żyjmy dla siebie spotykajmy się ,organizujmy wspólne wycieczki imprezy jak to było za czasów Pani Stasi. Smutne to ale taka jest rzeczywistość. Proszę Was niech ten związek emerytów istnieje. To ,że 3 osoby „hieny” są to nie znaczy ,że ten związek ma się rozpaść,
    EMERYCI bądźcie dobrej nadziei . „Hieny” , które chcą żyć za wasze emeryckie pieniądze muszą się zastanowić co robić dalej. Z poważaniem Stefan Wałowski

  27. Stefan Wałowski do Pani Członkini:
    I tu ma Pani racje. Pracując społecznie w Związku podzielmy się tym tak zwanym „darmowym Bonusem” Właściwie to „darmowy bonus ” nie jest darmowy. Na niego składają się wszyscy uczestnicy danej imprezy, wycieczki. I dlatego na „darmowy bonus” powinno pojechać 4-5 osób, którzy społecznie się udzielają. W Pani wypowiedzi nie rozumiem jednego „Panie Wałowski Pan o tym wie najlepiej i niech Pan nie pisze bzdur.” Jeżeli Pani rozwinie to zdanie, chętnie na nie odpowiem i wyjaśnię
    Z poważaniem dla Pani „Członkini” Stefan Wałowski

  28. Za p. Stasi to było kółko wzajemnej adoracji , kiedy wybory ? Rozpisać wybory ,wybrać zarząd / przecież nie muszą być zmiany personalne/ podać do wiadomości kto jest w zarządzie, jakie są planuje wycieczki i imprezy okolicznościowe. A było: andrzejki, sylwester tylko dla wtajemniczonych

  29. Stefan Wałowski do SENIORÓW !!!
    lipiec ,sierpień wrzesień były zaplanowane wycieczki i wczasy
    2 Wycieczki do Pragi – jednodniowe z tym ,że jedna wycieczka nocne zwiedzanie Pragi
    spływ kajakowy na rzece Bóbr z imprezą integracyjną
    Wycieczka do Wrocławskiego ZOO
    Wycieczka do Srebrnej Góry zwiedzanie Twierdzy z zabawą.
    Wycieczka Czeska Szwajcaria
    wycieczka do Torunia
    Zwiedzanie Zamku Książ i impreza integracyjna “Świeżo smażony pstrąg” Stawy Hodowlane pstraga
    2 jesienne wczasy wypoczynkowe nad morzem
    wyjazd do operetki i teatru.
    W związku z moim odwołaniem z pełnionej funkcji niektóre z zaplanowanych wcześniej imprez jestem zmuszony odwołać, ponieważ obecny zarząd ma inne pomysły
    Z poważaniem Stefan Wałowski

  30. Wszystkim z zarządu w składzie od lat i wzajemnej adoracji czas podziękować. Ogłosić należy nowe wybory zarządu i komisji rewizyjnej na zebraniu walnym. Nowego prezesa też czas wybrać nowego świeżego bez poprzednich układów. Opracować plan pracy np. Wycieczki, wczasy, spotkania, prelekcje, sprawozdania itd. Poprzednio to był opłatek z tańcami itp, wczasy i wycieczki dla szefów gratis. Działalność finansowa musib być jawna.

  31. Nową Panią Przewodniczącą wszyscy znają . To ,że karierowiczka to wiadomo. Ale tu nie chodzi o pracę społeczną ,tu chodzi o pieniądze. Darmowe wyjazdy wczasowe,wycieczkowe i diety. Wspólna kawa dwa razy w tygodniu w towarzystwie wzajemnej adoracji. Wydaje mi się że najwyższy czas na zmiany. Tak dalej nie powinno być .

  32. “Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze”. SENIORZY czy uważacie, że Panie z Zarządu walczą o WOLONTARIAT ,żeby społecznie pracować na rzecz emerytów. Wydaje mi się, że faktycznie chodzi tam o te diety i darmowe wyjazdy. Nikt nikomu nie zabrania pracować społecznie, tym bardziej ,że ktoś nastał nowy ,miał pomysły opracował plan działania. Panią w zarządzie nie pasował, bo ma”długi język” .Tyle lat związek działa i oprócz pań w zarządzie , nikt nie wiedział, że wszystkie składki przeznaczone są na diety.
    “Ostatnio opłacałam składkę”, to te panie były tak zadowolone, takie uśmiechnięte, jakby mogły do weszły by w “….” dobrze ,że miałam spodnie.

NAPISZ KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here